fbpx

Ana Klašnja: moim celem nie jest już perfekcja

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

Na scenie jest eteryczna. Precyzyjna. Skupiona. W spektaklu „Doktor Żywago” w Teatrze Dramatycznym SNG po raz kolejny przekonuje publiczność swoją prezencją, która wykracza poza ruch. Ale kiedy schodzi ze sceny, Ana Klašnja nie jest tylko baletnicą. Jest matką. Jest partnerką. Jest kobietą, która, jak wiele innych, godzi światy, które na co dzień niekiedy stoją w opozycji.

Na zewnątrz wygląda na to, że opanowała równowagę. Ale w rzeczywistości, jak sama mówi, równowaga to nie stan, a proces, w którym musiała nauczyć się czegoś bardzo ważnego: słuchać swojego ciała. Nawet wtedy, gdy nie podobało jej się to, co jej mówiło.

Każdego roku marzec przypomina nam o sile kobiet. Ale prawdziwa siła często tkwi w uświadomieniu sobie, że nie zawsze jesteśmy silne.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

„Bardzo lubię oba dni” opowiada o 8 marca i Dniu Matki. „Nie tyle jako święto w klasycznym sensie, co jako moment, w którym uświadamiam sobie, jak wiele różnych ról odgrywamy my, kobiety. Wtedy wspominam kobiety w moim życiu. Te, które są mi bliskie. Te, które podziwiam. I te, którymi chciałabym kiedyś być”.

Jej słowa nie są deklaratywne. Są ciche i zamyślone. Zupełnie jak jej postawa na scenie.

Między światłem reflektorów a ciszą domu

Bycie kobietą w dzisiejszych czasach oznacza umiejętność znalezienia równowagi. Dla Any oznacza to przejście od dyscypliny sali baletowej do czułości macierzyństwa. Od odpowiedzialności zawodowej do intymności domu. I właśnie w tej przemianie zaczynają się pęknięcia. „Największym wyzwaniem było napięcie między pragnieniem zawodowej doskonałości a obecnością w domu” – przyznaje. „Chciałam być wszędzie w 100%. Ale ciało szybko daje o sobie znać, gdy się je za bardzo rozdziela. Zmęczenie. Napięcie. Wahania hormonalne. A pod względem emocjonalnym – poczucie, że nigdy nie jest się wystarczająco dobrym”.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

Kiedy ciało zaczyna mówić

Ciało baletnicy to instrument. Precyzyjnie dostrojony. Ale nawet najbardziej wytrenowane ciało ma swoje granice. A kiedy je przekraczamy, reaguje. U Any wszystko to zaczęło wpływać na jej zdrowie „tam na dole”. Częstsze stany zapalne, nadwrażliwość, dyskomfort, którego trudno zignorować, zwłaszcza gdy codziennie jest się narażonym na scenę, reflektory i kostiumy. Rzadko się o tym mówi. Zwłaszcza publicznie. Ale cisza często jest największym problemem. „Zdrowie intymne jest częścią ogólnego zdrowia” – mówi stanowczo. „Jest tak samo ważne, jak każda inna część ciała. Ale ponieważ jest intymne, wciąż wiąże się z nim pewien wstyd. Dlatego otwarta komunikacja jest tak ważna”.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

Zdrowie intymne nie jest tematem tabu

W okresie nawrotów problemów zaczęła badać, czego używa. Jakich materiałów używała w kontakcie ze skórą. Jak delikatne były produkty, które miały kontakt z najbardziej wrażliwymi częściami jej ciała. I wtedy odkryła linię Natura kobieca. „Właściwie dziś na to przysięgam” mówi bez wahania. „Daje mi wszystko, czego potrzebuję. Lekkość. Troskę. Czułość. I pomoc, kiedy jej potrzebuję.” Opowiada także, jak wiele razy znalazła się w sytuacji, w której nic nie pomagało: „Jak kot przy gotującej się owsiance, błąkałam się po aptekach i sklepach specjalistycznych, czopki dopochwowe w jedną stronę, kremy w drugą, wszędzie obietnice, że będzie lepiej. Oczywiście, że nie było”.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

Podpaski i tampony bawełniane Bez zbędnych dodatków, dały jej poczucie, że jej skóra w końcu oddycha. Że jej ciało nie jest już w defensywie. Produkty do higieny intymnej o delikatnych formułach pomogły jej osiągnąć równowagę, którą szybko zaburzył stres i tempo życia.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

„Dziś naprawdę mam już fundamenty zdrowia intymnego” on mówi. „Wybieram waciki i tampony bez zbędnych dodatków, a także stosuję tampony z probiotykami i delikatne pianki i kremy do higieny intymnej„które pomagają zachować naturalną równowagę”. Podkreśla, że to holistyczne podejście, począwszy od przewiewnych materiałów, a skończywszy na wspierającej mikroflorze, przyniosło jej poczucie bezpieczeństwa i długotrwałego spokoju.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

To prosta prawda, którą często pomijamy. Błona śluzowa intymna jest niezwykle wrażliwa. Nie potrzebuje agresywnych składników: potrzebuje szacunku. „Wrażliwość nie jest słabością” ciąg dalszy. „Kiedy pozwalamy sobie powiedzieć: »Jestem zmęczona«, nawiązujemy kontakt z innymi kobietami, które zmagają się z podobnymi problemami. Kiedy pozwalamy sobie mówić o stanach zapalnych czy zmianach hormonalnych, przełamujemy tabu, które zbyt długo trzymało nas w milczeniu”.

Zdjęcie: Kevin Mori, Dlaczego nie

Jako osoba publiczna zdaje sobie sprawę, że jej głos ma znaczenie. Mówi jednak prosto, po ludzku, bez moralizatorstwa. „Możemy stworzyć bezpieczniejszą przestrzeń, rozmawiając o tym w naszych rodzinach, w szkołach, w mediach. Kiedy rozmawiamy o tych tematach spokojnie i bez dramatów, stają się one częścią naszego codziennego życia. I nie są już tylko tematem szeptów”. Jednocześnie nie romantyzuje kobiecości, nie neguje zmęczenia, nie ukrywa wątpliwości. „Nauczyłem się słuchać swojego ciała” on mówi. „Czasami oznacza to działanie. Innym razem odpoczynek. Ale zawsze oznacza to uszanowanie mojego dobrego samopoczucia i szczerą rozmowę z partnerem o tym, co czuję”.

Moim celem nie jest już perfekcja.

Macierzyństwo nauczyło ją jeszcze jednej ważnej lekcji: „Macierzyństwo jest najpiękniejszą i najtrudniejszą rzeczą. Nauczyło mnie bezwarunkowej miłości. A jednocześnie uświadomiło mi, że nigdy nie uda mi się zrobić wszystkiego dobrze. Ale jeśli wychowasz z miłością i zaufaniem, nic nie może pójść źle”.

Na koniec rozmowa wraca do punktu wyjścia, a Ana jasno ją podsumowuje: „Nie musisz być najlepszy dla wszystkich. Wystarczy być wiernym sobie. Robić wszystko, bo chcesz i wiesz, że to słuszne”.


Reklamodawca: Tosama

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.