Jeśli wsiadając do samochodu, łzawią Ci oczy, bo uderza Cię zapach „letniego upału, zwietrzałej kawy i znalezionych skarpetek”, nie jesteś sam. Samochody mają zdolność do kształtowania swojej… nazwijmy to „osobowości”. I choć nie możesz zmienić wnętrza swojego pojazdu, możesz zmienić jego atmosferę – i zapach – przy minimalnym wysiłku. Stwórz własny odświeżacz powietrza do samochodu.
Dołączony1 września 2013 r
Artykuły2 075
Swoimi publikacjami Janja informuje o nowościach przeznaczonych dla naszych użytkowników.
Mały symbol wewnątrz samochodu i zakrzywiona strzałka – jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, do czego służy ten przycisk, nie jesteś sam. Recyrkulacja powietrza to jeden z najczęściej pomijanych, a jednocześnie kluczowych elementów komfortu, wydajności chłodzenia (lub ogrzewania), a nawet ochrony przed zanieczyszczeniami w Twoim samochodzie.
Czy kiedykolwiek patrzyłeś na składniki w swojej łazience i myślałeś, że mógłbyś stworzyć z nich coś naprawdę rewolucyjnego? Nie mów nic więcej, ale prawdopodobnie masz już w domu kosmetyczny duet, który branża modowa chętnie opakowałaby w markę za 100 euro. To – chwila! – wazelina i kawa. Dwa codzienne składniki, które razem tworzą zaskakująco skuteczną pielęgnację, mogącą konkurować z niektórymi z najbardziej rozchwytywanych produktów na rynku.
Czy wiesz, że możesz rozwiązać problem przywierania śniegu do łopaty jednym psiknięciem? WD-40 – Twój nowy najlepszy sojusznik w walce z nieefektywnymi zimowymi treningami.
Czy kiedykolwiek patrzyłeś z rozpaczą na plamę po czerwonym winie na środku świeżo wypranej białej koszuli? Albo na te złowrogie ślady błota pozostawione na kanapie przez psią łapę w deszczowe popołudnie? Jeśli czujesz, że plamy mszczą się na Tobie za wszystkie Twoje grzechy związane z praniem – nie jesteś sam. Plamy są uporczywe, a środki czyszczące są drogie, często pełne agresywnych chemikaliów, które podrażniają skórę, niszczą tkaniny i środowisko. Istnieje jednak rozwiązanie, które łączy w sobie moc, bezpieczeństwo i niską cenę – domowy odplamiacz „OxiClean”.
Znasz ten moment, kiedy otwierasz szafę i uderza Cię zapach – nie świeżości, ale stęchlizny, jakbyś właśnie wszedł na strych starej ciotki, która od dekady nie słyszała o odświeżaczach powietrza? Nie martw się – nie jesteś sam. Zapach, który gromadzi się w zamkniętych przestrzeniach, takich jak szafy, szuflady, a nawet półki na buty, niekoniecznie jest oznaką zaniedbania, a naturalnym rezultatem wilgoci, słabej wentylacji i starzenia się tkanin. Czas poznać spray cynamonowy.
Pomarańczowe plamy w muszli klozetowej to nie tylko uciążliwość estetyczna, ale często oznaka twardej wody, osadów mineralnych i niedokładnego czyszczenia. Ten uporczywy osad pojawia się zazwyczaj na linii wody, gdzie gromadzi się żelazo, mangan i inne minerały. Chociaż nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia, jego widok wcale nie jest przyjemny – zwłaszcza jeśli spodziewasz się gości, a łazienka służy jako lustro w Twojej łazience.
Bądźmy szczerzy. Wszyscy uwielbiamy to uczucie, gdy wyciągamy z torebki coś złotego, błyszczącego i ciężkiego z Diorem. Od razu czujemy, że nasze życie toczy się według scenariusza serialu Emily i Paris. Ale, bądźmy jeszcze bardziej szczerzy – wydanie 40 euro i więcej na mieszankę cukru i wazeliny to finansowy masochizm, na który raczej nie będziemy mogli sobie pozwolić w 2026 roku (wiecie, inflacja i potrzeba martini). Jedynym rozwiązaniem jest więc domowy peeling do ust.
Materac jest często pomijaną ofiarą naszego codziennego życia. Spędza z nami każdą noc, w każdym stanie fizycznym i emocjonalnym – od pocenia się po przeziębienie, od śniadań w łóżku po nocne maratony Netflixa. A jednak poświęcamy mu mniej uwagi niż naszej sofie czy samochodowi. Skutek? Gromadzenie się kurzu, potu, plam, nieprzyjemnych zapachów oraz (nie będziemy tego psuć) kilku bakterii i roztoczy.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego czujesz się trochę „inny”? Że nie interesują Cię tylko codzienne rzeczy, ale że ciągnie Cię gdzieś głębiej – w poszukiwaniu sensu, idei, wizji? Jeśli Twoja liczba przeznaczenia według numerologii to 11, 22 lub 33, to może to nie być zwykły zbieg okoliczności. To tak zwane liczby mistrzowskie – szczególne częstotliwości, które Wszechświat rzekomo rozdziela tym, którzy mają nieco bardziej wymagające (ale i bardziej inspirujące) zadanie w tym życiu. Tak, dobrze przeczytałeś: w tym życiu. Numerologia zakłada, że jesteś tu z jakiegoś powodu – i że Twoja liczba urodzenia coś o tym mówi.
Gdy dni stają się krótsze, poranki mgliste, a chłód w powietrzu nabiera charakterystycznego „zimowego posmaku”, budzi nas potrzeba ciepła – nie tylko w postaci szalika i herbaty, ale także na talerzu. W takich chwilach przypominają nam się dania, które nie tylko nas sycą, ale i pieszczą duszę. Takie kulinarne ukojenie pochodzi wprost z austriackich Alp – Kaiserschmarrn. Ale nie takiego z torebki ani z turystycznej chaty z wątpliwymi rodzynkami. Mowa o domowej wersji z pieca, która dzięki złocistobrązowej skórce i miękkiemu wnętrzu zamienia zimowe wieczory w małe, słodkie święta.
Jeśli myśl o czyszczeniu piekarnika przyprawia Cię o drżenie powiek, nie jesteś sam. To zrozumiałe – zaschnięty tłuszcz, przypalone resztki jedzenia i uporczywe plamy zazwyczaj towarzyszą duszącemu zapachowi gotowych środków czyszczących, przez co czujesz się, jakbyś czyścił piekarnik paliwem rakietowym. A po co trzecim przetarciu gąbką jesteś już zdyszany, jakbyś właśnie skończył trening. A to wszystko przy rezultatach, które często nie są szczególnie imponujące.











