Już za czasów generała Franco w latach 60. artyści, a zwłaszcza osoby o odmiennych poglądach, szukali schronienia na Ibizie, która znajdowała się na tyle daleko od lądu, aby móc żyć swobodnie i w pokoju. Wraz z początkiem rewolucji flower power i przybyciem hippisów wyspa zamieniła się w coś, czego nikt się nie spodziewał.
