Zapomnij o wszystkim, co wiesz o samochodach rodzinnych. BMW i3 Neue Klasse Touring to nie tylko elektryczna wersja Serii 3 – to całkowita redefinicja tego, jak będziemy jeździć, ładować i cieszyć się drogą w nadchodzącej dekadzie.
Jana Makarola
Gdyby ktoś mi powiedział, że 2,8-tonowa szwedzka katedra potrafi tańczyć na zakrętach jak seryjny hatchback, poradziłbym mu zmienić psychiatrę. Ale Volvo dokonało niemożliwego z Volvo EX90. Stworzyli samochód, który jest zarówno cudem inżynierii, jak i dowodem na to, że nawet Szwedzi czasami spieszą się na lunch.
Demokracja umiera, ponieważ umiera przepływ informacji i czwarta władza. Historia końca mediów nie rozpoczęła się wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji ani jej rozkwitem w 2022 roku, ale wraz z pojawieniem się mediów społecznościowych. Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego demokracja może być zagrożona i co dzieje się obecnie z mediami, których jestem częścią od dwudziestu lat. Ta historia jest wręcz przerażająca.
Dlaczego mielibyśmy podnosić czerwone flagi w Monachium i Stuttgarcie? Bo ten elektryczny „shooting brake” oferuje, za połowę ceny, to, o czym europejscy giganci zapomnieli w biurokratycznym letargu – śmiałość, pasję i technologiczne tempo graniczące z absurdem.
Pozwól, że wyjaśnię. Jeśli nadal uważasz, że inteligentna osoba to ktoś, kto w szkole ma same plusy z matematyki i potrafi wyrecytować definicje z podręcznika na pamięć, mam dla ciebie złą wiadomość. Ten pociąg wykoleił się dawno temu.
Twoje cenne logo i ta wychwalana „historia marki”, w którą zainwestowałeś tysiące euro, żeby poczuć się ważnym? Mam złe wieści. Za pięć lat będą one zupełnie nic nie warte. Kiedy sztuczna inteligencja zacznie kupować ludzi, nie będzie szukać drogiej reklamy telewizyjnej w prime-time. Będzie po prostu analizować surowe dane. A jeśli algorytm cię nie widzi, jesteś martwy w biznesie. To jest upadek marek – spowodowany przez algorytm sztucznej inteligencji.
Gdyby kosmici mieli dziś wylądować na słonecznej stronie Alp i przyjrzeć się naszemu codziennemu życiu, w raporcie dla Federacji Galaktycznej napisaliby: „To plemię wierzy, że bogactwo powstaje poprzez układanie Knaufów, a szczytem osiągnięć cywilizacyjnych jest dodatek urlopowy”.
Jest rok 2026. Podczas gdy DARS i budynki rządowe wciąż pocą się z podniecenia na widok trzeciego pasa na autostradzie w Styrii i marzą o hektolitrach nowego asfaltu na tej samej trasie, którą już setki razy rozkopywano, mam nieprzyjemne wrażenie, że oglądam powtórkę bardzo złego dramatu historycznego. Ten nasz narodowy entuzjazm dla rozbudowy autostrady w czasach, gdy technologia na nowo definiuje istotę ruchu, jest dokładnie taki, jakby w 2007 roku, zaledwie dzień po tym, jak Steve Jobs pokazał światu pierwszego iPhone'a, zarząd Nokii zwołał kryzysowe spotkanie, na którym z całą powagą i strategicznym entuzjazmem podjęto by decyzję, jak wcisnąć dwa dodatkowe klawisze na fizyczną klawiaturę, aby szybciej pisać. Całkowicie chybiony punkt, który posłuży za przykład kosztownej krótkowzroczności w podręcznikach ekonomii. Trzeci pas autostrady to powrót do przeszłości. Pozwólcie, że wyjaśnię dlaczego!
Historia osądzi nas na podstawie jednego prostego faktu: czy byliśmy ostatnim pokoleniem, które umarło z głupoty, czy pierwszym, które oszukało śmierć? Nauka w końcu „hakuje” starzenie się. I to nie za pomocą maści z konopi indyjskich ani medytacji nad Šmarną górą, ale brutalną siłą sztucznej inteligencji, genetycznych nożyczek i – nie uwierzycie – kryptowalut. Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?!
Podczas gdy my w Słowenii z pasją polerujemy mosiądz na Titanicu i kłócimy się o leżaki, Dolina Krzemowa już dawno przerzuciła się na Enterprise i włączyła napęd warp. Biologia staje się oprogramowaniem, starzenie się to tylko „błąd” w kodzie, a my tymczasem zbieramy korki i czekamy trzy lata na inspekcję, przekonani, że szczytem cywilizacji jest prawidłowo zrealizowane zamówienie na podróż. Przeczytaj, dlaczego większość naszych dzisiejszych prac to po prostu przekładanie cyfrowego papieru przed wyginięciem i dlaczego nadchodzi nie tylko burza, ale zupełnie nowy klimat, w którym zmokniesz do szpiku kości bez parasola. Jesteśmy w punkcie osobliwości postępu – pozwól, że wyjaśnię.
Założę się o 100 euro, że czytasz to na telefonie, kiedy powinieneś robić coś innego. Może jesteś w pracy, może w toalecie, może twoje dziecko rysuje na ścianie w kącie pokoju, a ty jesteś zbyt zajęty przewijaniem, żeby to zauważyć. Nie martw się, nie jesteś sam. Jesteś tylko kolejnym szczurem laboratoryjnym w największym eksperymencie w historii ludzkości. I uwaga, spoiler: przegrywasz.
Bądźmy niepoprawni politycznie, ale brutalnie szczerzy, bo nie mamy już czasu na oszustwa. Dla wszystkich, którzy wciąż wierzą, że przyszłość rozwiążemy za pomocą kręgów, w których wszyscy siedzimy w kółku i podajemy sobie „pałkę do mówienia”, mam złą wiadomość. W świecie sztucznej inteligencji (AI) demokracja, jaką znamy w starej, zmęczonej Europie, jest martwa. Po prostu jeszcze jej nie powiedzieli. Dyktatura to nowa czerń… Pozwólcie, że wyjaśnię!











