Włoska firma Pininfarina, której główną działalnością jest projektowanie środków transportu, wypuściła na rynek swój pierwszy rower elektryczny. We współpracy z producentem rowerów Diavelo udało im się opracować E-voluzione: rower elektryczny, który pod względem wyglądu i możliwości żaden inny podobny produkt na rynku nie sięga nawet do kolan (lub łańcuchów).
rower elektryczny
Słoweńska marka S-BIKES swoją innowacyjną koncepcją wyznacza nowy kierunek mobilności w mieście. Elektryczny rower składany odpowiada na potrzeby nowoczesnej mobilności produktem, który jest ikoną designu, łączy w sobie wysokiej jakości komponenty i otwiera nowe możliwości użytkowania.
Kupujesz rower elektryczny? Przedstawiamy rowery elektryczne, które przyciągają wzrok. Stylowo wykończone, z dbałością o szczegóły. Oto rowery elektryczne, dzięki którym staniesz się największym kolesiem w mieście!
Wiele form transportu osobistego przechodzi obecnie transformację elektryczną, a rowery elektryczne odgrywają kluczową rolę w ewolucji elektrycznej. Z dnia na dzień stały się prawdziwym hitem sprzedażowym, a po tak krótkim czasie widzimy już alternatywne formy rowerów z napędem elektrycznym. Dobrym przykładem jest GeoOrbital, rower silnikowy, który zamienia zwykły rower w rower elektryczny, po prostu zmieniając przednie koło.
Rower elektroelektryczny Ono Bikes Arhont pochodzi z Belgradu i swoim wyglądem raczej zalicza się go do motocykla lub choppera niż do roweru. Swoim kształtem mocno nawiązuje do słynnego Harley-Davidsona. Oczywiście daleko mu do prędkości kultowego motocykla, ale 7 kilowatowy silnik elektryczny i tak daje mu sporo mocy. Z tym rowerem z pewnością będziesz główną gwiazdą w mieście.
Gi FlyBike to składany rower elektryczny, który składa się w ciągu jednej sekundy i jest czymś więcej niż idealnym środkiem transportu w środowisku miejskim. Dzięki aluminiowej ramie waży niecałe 17 kilogramów, jest podłączony do smartfona, który służy do nawigacji i uczestniczy w automatycznym odblokowywaniu/zamykaniu, a także ładuje telefon w czasie jazdy. Napędza go 250-watowy silnik szczotkowy, a akumulator zapewnia 64 kilometry „autonomii”.
GinzVelo to velomobil, czyli samochód-rower, który jedzie z prędkością samochodu. Jest to rowerek trójkołowy z zamkniętą kabiną, który oprócz mocy jeźdźca może być napędzany także 500-watowym silnikiem w piaście tylnego koła, który zasilany jest 48-watowym akumulatorem. Jest to dziecko wynalazcy Petera Ginzburga, który sam nazywa go ludzko-elektrycznym pojazdem hybrydowym (HEH Vehicle) i szuka klientów za pośrednictwem kampanii na Kickstarterze.
Bolt M-1 to w zasadzie nadal „tylko” rower. Możesz nim jeździć. Ale rzecz w tym, że go nie potrzebujesz. To rower elektryczny z akumulatorem, który na jednym ładowaniu przejedzie 80 kilometrów, a „płynie” z prędkością do 64 km/h. Zaawansowany technologicznie rower z hamulcami regeneracyjnymi połączony jest ze smartfonem, gdzie za pośrednictwem specjalnej aplikacji masz dostęp do wszystkich zebranych danych, takich jak prędkość, dystans itp., a także możesz go odblokować bezprzewodowo.
Rowery elektryczne przeżyły w ostatnich latach prawdziwy rozkwit. Jak mogliby nie, skoro dla wielu zamieniają wcześniej zbyt trudne przekąski w niestrudzoną przejażdżkę. Czy to dla osób starszych, czy to dla osób, które dojeżdżają do pracy i nie chcą przychodzić do pracy spoceni. Ale wielu nie ma przywileju dojeżdżania do pracy i załatwiania spraw wyłącznie rowerem, ponieważ odległości są zbyt duże. I tu z pomocą przychodzi A-Bike Electric, najlżejszy składany rower elektryczny na świecie, który można łatwo połączyć z innymi rodzajami transportu.
W amerykańskim producencie rowerów Vela chcą ułatwić nam codzienne zmagania z komunikacją miejską. Mianowicie wykonali zaawansowany rower elektryczny o wyglądzie retro, który zaprezentowali także na Kickstarterze.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Większość rowerów elektrycznych nie jest zbyt atrakcyjna. Rzadko kiedy jest ozdobiony wyrafinowanym i modnym designem. Jednak zabytkowe elektryczne motocykle typu cruiser CRUZ kalifornijskiej marki Vintage Electric przeciwstawiają się wszelkim piętnom, jakie towarzyszyły tego typu rowerom od ich pierwszego pojawienia się. Prawie niezauważalnie napędza go silnik o mocy 3000 W, dzięki któremu może osiągnąć prędkość do 60 km/h bez napędu.
Jakby gruby rower, rower, który nie zna pór roku i nie boi się żadnego terenu, nie był wystarczająco wszechstronny, teraz pojawiła się wersja elektryczna. Brzmi jak nazwa RadRover, w której zamiast nóg można używać akumulatora litowo-jonowego 48 V firmy Samsung na długich dystansach. Za obliczone 920 euro już nigdy nie będziesz wyglądać tak samo podczas codziennego transportu rowerem. Zdobądź ją teraz na Indiegogo.











