Volkswagen ID.7 został pierwotnie pomyślany jako futurystyczny elektryczny flagowiec. Elegancki, odważny, progresywny. Jednak zdjęcia modelu na rok 2026, które pojawiły się u słoweńskich dealerów i w konfiguratorach, ujawniają zaskakująco inną historię. Pokazują pojazd, który niekoniecznie jest klasycznym „liftingiem”, a raczej zoptymalizowaną cenowo wersją ID.7 Limited, która zaskakuje – a nawet dezorientuje – swoim bardziej konserwatywnym designem.
samochód elektryczny
Chińskie marki, które jeszcze niedawno uchodziły za egzotycznych graczy „wannabe”, teraz poważnie zagrażają europejskim gigantom ceną, technologią i komfortem. I nie – to już nie tylko sensacja TikToka. Chińskie SUV-y łamią europejskie zasady gry!
Nowy Renault Twingo E-Tech nie jest idealny, ale jest magiczny – w ten francuski sposób, który jednocześnie wywołuje śmiech i odrobinę złości.
Gdyby Volvo i Range Rover miały dziecko, które kształciło się w Chinach i mówiło płynnie po angielsku ze szwedzkim akcentem, prawdopodobnie byłby to Lynk & Co 08. Hybrydowy SUV typu plug-in, który pojawia się w Europie jako nowa gałąź rodziny Geely – tej samej grupy, która jest również właścicielem Volvo i Zeekr. I tak, Lynk & Co ma zamiar zrewolucjonizować europejskie wyobrażenia o tym, co oznacza premium. I czym może być hybryda plug-in. Oto test Lynk & Co 08.
Jeśli w ostatnich dniach w Lublanie słychać mniej hałasu, to nie wina ochroniarza, tylko Zeekra. Dziś, 5 listopada 2025 roku, oficjalnie wkracza na rynek słoweński z trzema modelami X, 001 i 7X, a sprzedażą zajmie się partner SEEAG. Dźwięk premium, skandynawski klimat, chińskie tempo. Zapnijcie pasy.
Hybrydy typu plug-in, lepiej znane jako PHEV, powinny być idealnym kompromisem między samochodem elektrycznym a konwencjonalnym – czymś w rodzaju motoryzacyjnej wersji „zjeść ciastko i mieć ciastko”. Niestety, wielu właścicieli korzysta z nich bardziej jak z samochodu benzynowego z dodatkowym akumulatorem, który ładują rzadziej niż smartfon z 2012 roku. A ponieważ skutkuje to znacznie wyższą emisją spalin niż obiecywano, Niemcy rozważają zakończenie tego pół na pół użytkowania. Rozwiązanie? Samochód, który traci moc, jeśli nie jest regularnie ładowany. Tak, dobrze przeczytałeś.
Bezpieczeństwo w samochodzie – to, co wszyscy chwalimy, dopóki nie przyjdzie rachunek. W 2025 roku Euro NCAP po raz kolejny pokazało nam, że nie chodzi tylko o krzykliwe logo. Podczas gdy niektórzy starzy wyjadacze wciąż oszczędzają na czujnikach, nowicjusze ze Wschodu udowadniają, że bezpieczeństwo można sobie pozwolić. W porównaniu z ubiegłym rokiem sytuacja jest jeszcze bardziej zabawna – lub tragiczna, w zależności od tego, jakim samochodem jeździsz.
Wyobraź sobie elektrycznego SUV-a z sercem rakiety, futurystyczną technologią i ceną, jakiej można się spodziewać po starym hatchbacku. Leapmotor C10 z architekturą 800 V jest gotowy, by wstrząsnąć światem.
Lexus, japoński mistrz dyskretnego luksusu, który zawsze potrafił łączyć tradycję z nutą szaleństwa, zapuszcza się teraz na rwące wody kryzysu tożsamości. Ale hej, jeśli to kryzys, niech trwa – przynajmniej na tyle długo, by zdobyć futurystyczne zabawki, takie jak to „coupé” z czterema drzwiami i sercem elektrycznego nomady.
Gdyby ktoś powiedział ci dekadę temu, że Toyota Corolla będzie kiedyś wyglądać jak kosmiczny krążownik na sterydach, prawdopodobnie przewróciłbyś oczami. Ale oto jesteśmy – rok 2025 tuż-tuż, a Toyota ewidentnie mówi poważnie. Poznaj Toyotę Corollę Concept, samochód, który wymazuje wspomnienia o starym modelu równie łatwo, jak wymazuje przekonania o tym, czym Corolla może (i powinna) być.
Volvo XC60 od dawna króluje na szwedzkich drogach – to najlepiej sprzedający się model marki, podbijający serca połączeniem elegancji i praktyczności. Ale konkurencja nie śpi: BMW X3, Mercedes GLC i Audi Q5 prezentują się świeżo i niezwykle dynamicznie. Czy odświeżone XC60, z nowym wyglądem, ulepszonym wnętrzem i hybrydowym sercem, nadal będzie w stanie dotrzymać im kroku? Przyjrzyjmy się szczegółom i przekonajmy się, czy ten szwedzki SUV wciąż walczy o tron – i dlaczego wciąż jest jednym z moich ulubionych modeli.
Samochody stały się smartfonami na kołach? Dwadzieścia lat temu kupowałeś BMW, żeby móc powiedzieć, że masz BMW. Odpalałeś silnik, dźwięk dudnił, sąsiedzi wzdychali. Dziś? Klienci rozmawiają o kilowatogodzinach. O tym, czy samochód ma architekturę 400-, czy 800-woltową. I o tym, ile kilometrów można przejechać po piętnastu minutach ładowania. Nikt już nie pyta, jak jeździ – pytają, jak się aktualizuje. Witamy w czasach, gdy samochody stały się smartfonami.











