Mercedes-Benz Vision EQS to spojrzenie Mercedesa w niedaleką przyszłość, które naszym zdaniem jest całkiem atrakcyjne. Jest pełen technologii, niezwykle atrakcyjny dla oka, a jego zasięg i moc jeszcze bardziej nas ekscytują.
samochód elektryczny
Samochody elektryczne pukają do naszych drzwi masowo pod koniec 2019 roku. Praktycznie wszyscy producenci gorączkowo elektryfikują swoje floty. Ale wszyscy zadajemy sobie bardzo istotne pytanie: czy chcemy samochodów elektrycznych i czy naprawdę jesteśmy kierowcami samochodów elektrycznych?
Rzadko kiedy przyszłość można zobaczyć i poczuć tak bezpośrednio, jak na Międzynarodowym Salonie Motoryzacyjnym (IAA) we Frankfurcie, gdzie zdaniem wielu Volkswagen wykonał kluczowy krok. Na rynku pojawił się pojazd Volkswagen ID.3, który cenowo jest na tyle zbliżony do konwencjonalnych pojazdów z silnikami spalinowymi, że jest w stanie przekonać wiele osób, które tylko uważały, że pomysł samochodu elektrycznego to za dużo. Jego podstawowa cena będzie niższa niż 30 000 euro. Dzięki różnym zachętom i dotacjom może spaść jeszcze niżej. W dziedzinę, w której samochód elektryczny jest całkowicie logicznym wyborem.
Salon samochodowy we Frankfurcie już ujawnia pierwsze innowacje i wizjonerskie modele samochodów, które będą kształtować naszą przyszłość. Jednym z nich jest Audi AI: Trail Quattro Concept, które łączy elementy terenowe z jazdą autonomiczną.
Volkswagen dosłownie zmienił branżę motoryzacyjną wiele dekad temu wraz z wprowadzeniem na rynek oryginalnego Garbusa, oficjalnie wprowadzonego na rynek w 1938 roku. Wygląda na to, że ID.3 to samochód, który będzie równie ważny dla niemieckiej firmy. To pierwszy seryjny, w pełni elektryczny pojazd Volkswagena przeznaczony do masowej, „ludowej produkcji”. ID.3 to w pewnym sensie „prawnuk” oryginalnego Garbusa, czyli samochód, który odmieni sposób postrzegania samochodów elektrycznych i rozpocznie nową erę przyjaznej dla środowiska mobilności dla marki Volkswagen.
Błąd stał się modny. I ten klasyczny, który wszyscy wiemy jak wygląda. Dzięki konwersji Volkswagen pożegnał się z silnikiem spalinowym i zastąpił go silnikiem elektrycznym. Oto Volkswagen e-Beetle!
Już jako samochód koncepcyjny Honda E wyróżniała się swoim urokiem. Wersja produkcyjna została już dobrze wyeksponowana, ale co szczególnie cieszy, to fakt, że pozostaje urocza i nie możemy się doczekać, aż po raz pierwszy zobaczymy ją w trasie.
Mamy najnowszego „wkurzonego” byka, który tym razem jest nieco inny i może nawet „wstrząsnąć”. Lamborghini Sian jest zelektryfikowanym i obecnie najpotężniejszym Lamborghini.
Przed nami zelektryfikowane Porsche Taycan, które przez kilka najbliższych dni, a najprawdopodobniej jeszcze długo, będzie gwiazdą motoryzacyjnych rozmów o elektrycznej przyszłości. W pełni elektryczny samochód sportowy jest dostępny w dwóch wersjach: Turbo i Turbo S, a później dołączą bardziej „ciche” wersje.
Opel po raz kolejny wyruszy w wymagający teren błotno-piaszczysty, ale tym razem bez głośnego silnika spalinowego. Rajd Corso-E będzie napędzany energią elektryczną, nie pozostawiając po sobie żadnych szkodliwych emisji, a jedynie wysoki dźwięk obracającego się silnika elektrycznego i dźwięk opon uderzających o teren.
Mercedes-Benz EQV udowodni, że nawet w segmencie luksusowych vanów napęd elektryczny może być w pełni konkurencyjny.
Samochody elektryczne to rzeczywistość i może nie tak niedostępna, jak myślisz. Może nie całkiem nowy, ale na rynku samochodów używanych można kupić świetnego elektrycznego młodzieńca za cenę nowego Volkswagena Polo. Dlaczego więc naszym zdaniem nadszedł czas na zakup pierwszego pojazdu elektrycznego? Ujawnimy Ci to w tym poście.











