Tesla Model YL oferuje więcej przestrzeni, mocniejszy układ napędowy i design podejrzanie przypominający swojego większego brata – Model X. Chiny mają nową elektryczną zabawkę, ale czy to wystarczy, aby Tesla ponownie objęła władzę?
samochody elektryczne
Mercedes zaprezentował w Kopenhadze pierwszy w historii marki elektryczny model Shooting Brake. Na papierze to technologiczne arcydzieło z zasięgiem 761 km (473 mil) i dachem ozdobionym 158 podświetlanymi gwiazdami. Jednak z zewnątrz nowy CLA wygląda niebezpiecznie podobnie do starego – tak wiele chromowanych gwiazd i pasków LED, że można by pomylić tę porę roku z grudniem. Oto Mercedes-Benz CLA Shooting Brake (2026).
Kiedy Porsche, tradycyjny gigant motoryzacji, zaczyna mówić o komforcie i elektryczności jednym tchem, staje się jasne, że to prawda. Na targach IAA Mobility w Monachium we wrześniu zobaczymy elektryczne Porsche Cayenne 2026, które ma na nowo zdefiniować przyszłość SUV-ów. Bez presji, Porsche! Nowe Porsche Cayenne 2026!
Jeśli zwykła Nevera zapierała Ci dech w piersiach, to Rimac Nevera R odbierze Ci milion, a może i dwa, oprócz oddechu – i być może zdrowego rozsądku. Ale co, jeśli to właśnie jest jej największy urok? Przyjrzyjmy się nowemu światowemu rekordowi prędkości.
Drodzy Czytelnicy, usiądźcie wygodnie, zapnijcie pasy i napijcie się kawy, bo przed Wami historia samochodu, który wygląda, jakby uciekł z sekretnego hangaru i postanowił rządzić na drogach! Porsche Taycan Black Edition 2026 to elektryczna maszyna, która łączy w sobie urok, moc i wyposażenie, które sprawi, że nawet najwięksi fani benzynowych potworów choć na chwilę pomyślą o elektryczności. Wyobraźcie sobie: mroczny, tajemniczy wygląd, akumulator, który pozwoli Wam przejechać pół Słowenii, i listę standardowego wyposażenia, która oszczędzi Wam godzin klikania w konfiguratorze Porsche. Dołączcie do mnie w tej podróży!
Pamiętacie, jak musieliśmy obliczyć „całkowity koszt posiadania” na kalkulatorze, żeby uzasadnić zakup samochodu elektrycznego? To już koniec. Najtańsze samochody elektryczne już są! W 2025 roku na rynku będzie cała masa samochodów elektrycznych, które kosztują mniej niż 25 tysięcy i nie będą zmuszać do jedzenia makaronu instant.
Mazda 6e, japońska karta przetargowa z elektrycznym sercem i elegancją sedana, w końcu ujawnia swoje europejskie ceny – i szczerze mówiąc, jeśli spodziewałeś się kolejnej próby elektrycznej z przepłaconą ceną, tym razem czeka cię miła niespodzianka. Mazda może nie być pierwszą nazwą, która przychodzi na myśl, jeśli chodzi o elektryki (dzięki, MX-30), ale 6e udowadnia, że może grać w wielkiej lidze – i to całkiem pewnie.
Drodzy SUV-y, drżyjcie: Kia wymyśliła pomniejszoną wersję EV9 i nadała jej znaczek EV5. Efekt? Kanciasty czarujący samochód z zasięgiem do 329 mil (≈ 530 km), ceną poniżej czterdziestu tysięcy i wieloma sztuczkami, które Koreańczyk — chytrze — zapożyczył od Tesli.
Porsche ma szansę sprawić, że samochody elektryczne będą zabawne. Czy wykorzysta ten moment, czy po prostu podąży za trendem ze swoim nowym elektrycznym modelem Porsche 718?
Ach, Honda. Jej elektryczna historia do tej pory bardziej przypominała meksykańską operę mydlaną niż strategicznie jasną ścieżkę do zrównoważonej mobilności. Pomyślcie tylko o modelu E Hondy – małym samochodzie elektrycznym, który wyglądał jak słodka zabawka retro z lat 80., jeździł jak gokart, ale miał zasięg porównywalny ze średnią zabawką zasilaną bateryjnie ze sklepu dla dzieci. A do tego był tak drogi, że wiele osób sprawdzało, czy cena jest w jenach japońskich. Tym razem są poważni: SUV Honda 0
Elektryczna wojna między amerykańskimi gigantami motoryzacyjnymi jest w pełnym rozkwicie, z większą liczbą zwrotów akcji i dramatycznych zawirowań niż przeciętny serial Netflixa. General Motors wyraźnie trafił w sedno swoim elektrycznym Hummerem i teraz depcze po piętach słynnemu Fordowi F-150 Lightning, który zmaga się ze spadkiem sprzedaży. Tymczasem politycy mieszają kontrowersyjne posunięcia, konsumenci spekulują, czy powrócą do dobrych starych silników V8, a Koreańczycy z Południa zaskakująco nie znajdują już elektrycznej formuły sukcesu. Przyjrzyjmy się więc bliżej, kto gra główną rolę w tej elektrycznej operze mydlanej (GMC Hummer), a kto będzie musiał zaakceptować role statystów.
Jeśli powiedzenie głosi, że piękno leży w oczach patrzącego, to w przypadku elektrycznego flagowego modelu Mercedesa EQS jest więcej niż oczywiste, że większość tych patrzących ma słaby wzrok. Albo po prostu nie są fanami gigantycznych, luksusowych żelków. Przyznam, że osobiście wcale nie uważam, że EQS jest zły – ale hej, najwyraźniej należę do małej, dziwnej mniejszości. Może nie ma imponującej obecności Klasy S, ale EQS nigdy nie miał być bezpośrednim następcą legendarnego króla szos. Może byliśmy dla niego trochę zbyt surowi?











