Jeśli śledzisz branżę motoryzacyjną, wiesz, że akumulatory ze stałym elektrolitem (solid state) od dekady są świętym Graalem. Toyota obiecuje je „w przyszłym roku” od 2015 roku. Volkswagen inwestuje miliardy w QuantumScape i pokazuje nam pięknie zaprojektowane prezentacje PowerPoint. Wszyscy czekaliśmy na technologicznego mesjasza, który rozwiąże problemy z zasięgiem i bezpieczeństwem pożarowym. A podczas gdy giganci się spotykali, ekipa z zimnej Finlandii – Verge Motorcycles – po prostu odrobiła pracę domową. Bez fanfar, bez pustych obietnic, tylko czyste, inżynierskie, „maniaczeńskie” podejście. A rezultat? Motocykl – Verge TS Pro, który można kupić. Już teraz.
silnik elektryczny
Bądźmy szczerzy. Motocykle elektryczne do tej pory dzieliły się na dwie kategorie. Pierwsza to te, które wyglądają jak sprzęty kuchenne na sterydach i mają charyzmę tostera. Druga to te, które kosztują tyle, co kawalerka w Lublanie, ale nie da się nimi nawet dojechać nad morze bez przeczytania „Wojny i pokoju” w oczekiwaniu na stację ładowania. Wygląda jednak na to, że bracia Barras z Hongkongu w końcu znaleźli Świętego Graala dzięki swojemu nowemu projektowi BBM Hiro Streetfighter. A przynajmniej jego bardzo dobre przybliżenie.
NIU, od dawna synonim praktycznych miejskich hulajnóg elektrycznych, prezentuje Concept 06 – śmiałą wizję, która dzięki mocy 20 kW (27 KM) i prędkości maksymalnej 155 km/h (96 mph) dociera tam, gdzie konwencjonalne hulajnogi nie docierają. Oprócz mocy, oferuje bogaty pakiet technologiczny, radary, inteligentne światła ostrzegawcze oraz system sztucznej inteligencji analizujący jazdę. Ponieważ jednak to wciąż koncept, ważne dane, takie jak bateria, zasięg i czas ładowania, pozostają ukryte.
EICMA 2025 to nie tylko targi, ale tętniący życiem festiwal motocyklowy. Od małego BMW F 450 GS po odświeżony DesertX Ducati, od pierwszej elektrycznej Hondy WN7 po powrót Nortona – a wszystko to w towarzystwie gwiazd MotoGP, zapachów jedzenia, pięknych dziewczyn i tej energii, którą świat motoryzacji dawno utracił.
Podczas tegorocznych targów Japan Mobility Show 2025, Honda zaprezentowała światu coś, co można by śmiało nazwać „motocyklem z przyszłości, który zbyt szybko powrócił do teraźniejszości”. Koncept Honda EV Outlier to wizja motocykla po roku 2030, a jego wygląd i filozofia wydają się obce nawet dziś. Ta długa, niska, niemal unosząca się w powietrzu maszyna, z przyciemnionymi, półprzezroczystymi panelami, które odsłaniają jej technologiczną duszę, wygląda jak pojazd, którym jeździłby bohater filmu cyberpunkowego. Ale to nie science fiction – to Honda bada, czym może stać się motocykl uwolniony od wszelkich ograniczeń silnika spalinowego.
Elektryczne dziecko Harley-Davidson, marka LiveWire, zaskoczyło wszystkich. Zamiast ciężkiego elektrycznego cruisera, firma wprowadziła minimotocykl. LiveWire S4 Honcho, dostępny w dwóch wersjach – Street i Trail, obiecuje przyjemność z jazdy bez hałasu, zapachu i dramatyzmu.
Witajcie, żądni przygód, miejscy motocykliści! Przedstawiamy Stark Future Varg SM – elektryczne supermoto, które na drodze jeździ jak hipster na espresso, a na szutrze jak kot na kanapie. Z 80 końmi mechanicznymi i baterią wystarczającą na około 183 km w mieście, obiecuje cichą, a zarazem przyjemną jazdę. I tak, możesz zabrać deskę rozdzielczą ze sobą, parkując – sprytne, prawda?
Wyobraź sobie motocykl, który wita cię, gdy do niego podchodzisz. Który wstaje, gdy chcesz nim jechać. Który uczy się twoich gestów i reaguje – ale wciąż pozwala ci poczuć wiatr we włosach. To nie jest science fiction – to Yamaha MOTOROiD:Λ, koncepcja, która wyznacza nowy standard między człowiekiem a maszyną.
W czasach, gdy dzieci wolą naciskać przyciski na konsolach niż brnąć przez błoto, Triumph zrobił coś, co może uratować przyszłość motocyklizmu. Wyobraź sobie trzylatka na miniaturowym elektrycznym motocyklu terenowym, który błyskawicznie zmienia się z siedzącego poszukiwacza przygód na szlaku w mistrza jazdy na stojąco – bez użycia narzędzi, wystarczy zdjąć siodełko. Tak, to seria TXP, dzieło brytyjskiej legendy Triumpha i przejętej przez niego w 2022 roku firmy OSET. To nie tylko zabawka na niedzielne popołudnie; to poważny element technologii, który rozwija równowagę, koordynację i nieodpartą miłość do dwóch kółek. A biorąc pod uwagę, że dorastaliśmy na motocyklach bez silnika, gdzie jedynym „zabezpieczeniem” była mama krzycząca „Uważaj!”, to jest to krok naprzód. Ale hej, jeśli Twój maluch ma zostać kolejnym Tonym Bou, kimże ja jestem, żeby narzekać? To elektryczna ewolucja, która obiecuje mniej łez i więcej uśmiechów – przynajmniej do pierwszego upadku.
Ducati V21L z akumulatorem półprzewodnikowym to nie tylko motocykl – to rewolucja na dwóch kołach. Dzięki 150 koniom mechanicznym, 12-minutowemu ładowaniu i włoskiemu urokowi, to maszyna, która sprawia, że elektryczność staje się ekscytująca.
Przyzwyczailiśmy się do widoku motocykli elektrycznych na drogach, ale kiedy mowa o błotnistych szlakach i wymagających trasach terenowych, wielu z nas podnosi brwi. Zero Motorcycles chce udowodnić, że elektryczność to przyszłość dla entuzjastów off-roadu, prezentując najnowszą generację elektrycznych motocykli terenowych – Zero XE i Zero XB.
AE Motion to wyjątkowy elektryczny quad, który pochyla się do 35° jak motocykl, a jednocześnie chroni przed czynnikami atmosferycznymi i uderzeniami. Dzięki wahadłowym drzwiom, modułowemu tylnemu siedzeniu i elastycznemu akumulatorowi, jest gotowy na miejskie przygody — przedsprzedaże ruszają w tym roku.











