Powiedzmy sobie szczerze, nostalgia to narkotyk. I nikt nie sprzedaje go lepiej niż Fujifilm. Właśnie kiedy myślałem, że osiągnęliśmy szczyt hipsterskiego absurdu z odtwarzaczami kaset za 500 dolarów, Japończycy powiedzieli: „Potrzymajcie mi piwo”. Wprowadzili aparat, który wygląda jak pistolet z lat 60., nagrywa wideo jak aparat cyfrowy, a potem je drukuje. Tak, dobrze przeczytaliście. Drukuje wideo. Jeśli to nie jest definicja technologicznego hedonizmu, to nie wiem, co nią jest. Ale wiecie co? Kurwa, uwielbiam to.
Zdjęcia i wideo
Leica Safari w błyszczącej czerni: połączenie dziedzictwa wojskowego z wysoką modą i absurdalną ceną
Leica właśnie zrobiła to, co potrafi najlepiej: wzięła coś technicznie doskonałego, pomalowała na kolor błota i zażądała za to ceny solidnego, używanego rodzinnego kombi. I wiecie co? Nadal tego chcemy. Nowa seria obiektywów Leica Safari i Glossy Black to nie tylko optyka; to deklaracja, że kochasz mechanikę, historię i że nie przeszkadza ci, że twój drogi sprzęt lśni jak mosiężny świecznik, zużywając się z czasem.
Do niedawna latanie dronami dzielono na dwie kategorie. Pierwsza grupa składała się z nudnych „latających statywów”, którymi agenci nieruchomości latają, żeby dom z przeciekającym dachem wyglądał jak rezydencja. Druga grupa składała się z dronów FPV (z widokiem z pierwszej osoby), które wydają dźwięki jak wściekłe szerszenie i wymagają refleksu nastolatka po sześciu napojach energetycznych. Mrugnięcie wystarczyło, żeby rozbić tę drogą, wypełnioną węglem „zabawkę” o drzewo. Wygląda jednak na to, że Antigravity A1 po prostu wszedł do pokoju, przewrócił stół i powiedział: „Zapomnij o wszystkim, co wiedziałeś”. To nie tylko nowy dron. To latająca kamera, której nie obchodzi, w którą stronę patrzysz.
Przyznaj się. Czekałeś na to. Wszyscy czekaliśmy. Na moment, w którym Sony w końcu przestanie „dawkować” technologię kropla po kropli i da nam, „ludziom”, narzędzie, które po prostu działa. Jeśli obwiniałeś swój sprzęt za to, że Twoje zdjęcia są nieostre, a Twój vlog wygląda jak nagranie z kamery monitoringu z 2005 roku, mam dla Ciebie złe wieści. Od wczoraj, 2 grudnia 2025 roku, skończyły Ci się wymówki. Sony Alpha 7 V jest już dostępny i – bez przesady – to technologiczny pokaz siły zamknięty w obudowie, którą możesz podnieść bez fizjoterapeuty.
Leica Q3 Monochrom to najnowszy aparat z linii Monochrom, skierowany do entuzjastów fotografii czarno-białej. Dzięki 60-megapikselowej matrycy pozbawionej filtrów kolorów, oferuje niesamowitą szczegółowość i nagrywa filmy w rozdzielczości 8K. Ten niszowy produkt łączy minimalistyczny design z najnowocześniejszą technologią, ale paradoksalnie: w świecie eksplozji kolorów Leica stawia na skalę szarości.
Kiedy DJI wprowadziło na rynek swoją pierwszą kamerę Osmo Action w 2019 roku, wiele osób po prostu wzruszyło ramionami. GoPro było wówczas niekwestionowanym królem filmów akcji, a DJI było „tym z dronami”. Ale sześć generacji później jest jasne: DJI nie tylko dotrzymuje kroku, ale momentami wręcz prowadzi w wyścigu. A Osmo Action 6 to nie tylko kolejna aktualizacja, ale ewolucja.
Fotoreportaż po prostu nie zapisałby się w historii bez przenośnych aparatów. Kiedy Leica wprowadziła na rynek pierwszy aparat 35 mm w 1925 roku, zrewolucjonizowała sposób opowiadania historii. Dała fotografom swobodę poruszania się i uchwycenia autentycznych chwil bez potrzeby używania ciężkiego i nieporęcznego sprzętu. To dziedzictwo jest nadal żywe w dzisiejszych profesjonalnych aparatach fotoreporterskich, które ewoluowały od legendarnego Graflex Speed Graphic do nowoczesnych systemów bezlusterkowych.
DJI pokazało swoim nowym modelem DJI Neo 2, że „drony do selfie” nie są już zabawkami dla turystów, ale poważnymi, małymi latającymi robotami. Z czujnikiem LiDAR do omijania przeszkód, sterowaniem gestami i nagrywaniem filmów w rozdzielczości 4K z prędkością 60 klatek na sekundę, Neo 2 ma szansę stać się codziennym wideofilmowcem lotniczym. Ale to wszystko dzieje się najpierw – gdzie indziej niż w Chinach?
Fujifilm X-T30 III to nowy kompaktowy aparat bezlusterkowy, który łączy w sobie 26,1-megapikselową matrycę z wydajnym procesorem X-Processor 5. Dzięki symulacjom filmów, szybkiemu autofokusowi i możliwości nagrywania filmów w rozdzielczości 6,2K zapewnia twórcom profesjonalne rezultaty – a wszystko to w cenie, która nie nadwyręży Twojego budżetu.
Leica M EV1 już jest i, o rany, co za dramat! Legendarna seria M po raz pierwszy zrezygnowała ze swojego kultowego dalmierza optycznego, zastępując go elektronicznym wizjerem (EVF). Purzyści płaczą w swoich skórzanych torbach vintage, a praktyczni fotografowie już z entuzjazmem kadrują. Czy to bunt Leiki przeciwko tradycji, czy też sprytny skok w przyszłość? Za 7950 euro dostajesz odpowiedź – i aparat, który wciąż emanuje prestiżem.
Najnowszy mikrofon bezprzewodowy DJI Mic 3 nie jest już tylko dodatkiem – stał się narzędziem, które zawsze chcesz mieć w kieszeni. Właśnie dlatego przygotowaliśmy recenzję DJI Mic 3.
A co, gdybyśmy powiedzieli Ci, że Canonowi udało się połączyć wszystko, czego wideofilmowiec może zapragnąć, w nowym EOS C50? Ta kompaktowość i wyjątkowa technologia zostały zaprojektowane specjalnie dla współczesnych twórców, którzy chcą opowiadać swoje historie w nowy sposób. Poznaj Canon EOS C50 – Twoją nową kamerę kinową.











