fbpx

Lek tłumiący głód: Dlaczego wszyscy tracą na wadze dzięki GLP-1, a Ty nadal masz ochotę na sałatkę?

Foto: Janja Prijatelj / Aiart

W świecie bombardowanym „natychmiastowymi” sposobami na odchudzanie, GLP-1 to nasz cichy, potwierdzony naukowo as w rękawie. Nie chodzi już o to, czy działa – chodzi tylko o to, kogo na niego stać.

Jeśli czujesz, że wszyscy wokół Ciebie ostatnio chudną po 7 kilogramów z „niezwykłą łatwością” – i to bez katowania się sałatkami czy biegania w deszczu – nie jesteś szalony. Witaj w erze GLP-1: hormonu, który farmaceuci uczynili najpotężniejszą bronią w walce z przejadaniem się po seansie Netflixa. To nie nowy superfood ani cudowny napój z Amazonii, ale naukowe rozwiązanie, które dosłownie Ci pomaga – nie czuć głodu.

Leki imitujące ten hormon stały się w ciągu ostatnich dwóch lat kluczowymi graczami w leczeniu otyłości i cukrzycy. Wywołały jednak również kompletny chaos na rynku suplementów diety, ponieważ każdy inny produkt obiecuje „aktywację GLP-1”, mimo że zawiera jedynie cynamon i dobre intencje. Co więc jest prawdą, a co jedynie genialnym chwytem marketingowym? Czas to wyjaśnić.

Czym jest GLP-1 i dlaczego wszyscy o nim mówią?

GLP-1, czyli peptyd glukagonopodobny-1, to hormon, który nasz organizm naturalnie wydziela po posiłkach. Jego zadanie? Mówiąc wprost: pomaga regulować poziom cukru we krwi, stymuluje wydzielanie insuliny, hamuje wydzielanie hormonu glukagonu (który podnosi poziom cukru we krwi) i – co najważniejsze – hamuje apetytTak proste, a tak pomysłowe.

Ponieważ jednak natura nie produkuje GLP-1 w ilościach pozwalających na swobodne delektowanie się słodyczami bez żadnych konsekwencji, przemysł farmaceutyczny opracował leki, które naśladują tę funkcję. Nazywamy to Agoniści GLP-1 – a rezultaty (w dobrych rękach) są niesamowite. Ludzie tracą od 4,5 do 9 kilogramów masy ciała, bez rygorystycznych diet i z mniejszymi wewnętrznymi zmaganiami z wieczornym głodem. Oczywiście nie wszystko jest takie różowe, ale w porównaniu z większością „cudów odchudzania” ostatnich dekad, to jest dość bliskie science fiction.

Zdjęcie: Novo Nordisk

Które leki GLP-1 są obecnie dostępne?

Najbardziej znane nazwiska to Ozempic I Wegovy (oba oparte na semaglutydzie), Saxenda (liraglutyd) i nowsze Mounjaro (tirzepatid). Wszystkie te leki są dostępne tylko na receptę, ponieważ są to poważne substancje aktywne, które silnie wpływają na metabolizm i równowagę hormonalną. Są stosowane przede wszystkim w cukrzycy typu 2, ale coraz częściej również w leczeniu otyłości – co jest obecnie uznawane również przez oficjalną medycynę.

W przeciwieństwie do większości „spalaczy tłuszczu” dostępnych na Instagramie, jest to terapia klinicznie sprawdzona, kontrolowana i (co jest rzadkie) faktycznie działająca.

A co z tymi tabletkami GLP-1, które można kupić bez recepty?

Tutaj dochodzimy do interesującej mgły, gdzie rzeczywistość i marketing zlewają się w jedno.

Jeśli otworzysz Google i wpiszesz „tabletki GLP-1” Szybko natkniesz się na produkty obiecujące „aktywację GLP-1”, „naturalne wsparcie hormonu GLP-1”, a nawet „naturalne kapsułki odchudzające GLP-1”. Brzmią kusząco, prawda? Zwłaszcza jeśli na opakowaniu widnieją słowa „bez recepty” i „naturalny”. Ale uwaga: to nie są prawdziwe leki GLP-1.

Zamiast faktycznych składników aktywnych (takich jak semaglutyd) zawierają one:

Te akcesoria mogą nieznacznie wpływa na uczucie sytości Lub na poziom cukru, Ale nie mają prawie takiego samego efektu Jak prawdziwe leki na receptę. To jak porównywanie włoskiego espresso do kawy rozpuszczalnej ze stacji benzynowej – każde z nich ma swoją rolę, ale nie działają w ten sam sposób.

Zdjęcie: Amazonka

Jeśli więc poważnie rozważasz GLP-1 jako rozwiązanie na odchudzanie lub kontrolę poziomu cukru, nie polegaj na proszkach z reklam internetowych. Nie wymaga recepty. rzeczywisty agonista GLP-1 nie możesz, i to z pewnego powodu.

Czy GLP-1 to cudowny lek?

Nie do końca – ale to najbliższe temu, co oferuje współczesna medycyna. Kluczem jest to, że leki nie są skrótem od lenistwa, ale wsparciem dla osób, które od dawna zmagają się z zaburzeniami metabolicznymi, chronicznym głodem czy cukrzycą.

Tak, obiecuje wiele. Tak, rezultaty są niezwykłe. Ale to nie jest „plug and play”. Wymaga nadzoru lekarza, zmiany stylu życia i przede wszystkim dojrzałego podejścia do swojego ciała. GLP-1 nie jest rozwiązaniem na weekendowe nałogi, ale jest rozwiązaniem na długotrwałe zaburzenia hormonalne.

Wnioski: GLP-1 to nie kolejna moda

To nie jest dieta ketogeniczna, paleo ani dieta „nie jedz po 18:00”. To innowacja medyczna, która zmienia życie – dla niektórych prawdziwe zbawienie, dla innych po prostu kolejna rzecz, którą trzeba będzie dokładnie zbadać, zanim się na nią zdecydują. Jedno jest jednak jasne: GLP-1 nie jest już tajemnicą zarezerwowaną dla lekarzy i naukowców. Jest teraz w centrum debaty publicznej – i, jak się wydaje, pozostanie nią jeszcze przez jakiś czas.

Jeśli szukasz pigułki, która poprawi Twoje życie, powinna być przynajmniej poparta naukowo. Twoje ciało Ci podziękuje, a Twoja waga podziękuje Ci jeszcze bardziej.

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.