fbpx

Czy cierpisz na „syndrom grzecznej dziewczynki”? Jeśli zawsze na wszystko mówisz TAK, twoja pomoc nie jest cnotą, a diagnozą.

Zdjęcie: envato

Zawsze jesteś dostępny. Współpracownik potrzebuje pomocy z projektem, mimo że jesteś przytłoczony pracą. Przyjaciel potrzebuje podwózki, mimo że zaplanowałeś spokojny wieczór w domu. Członek rodziny oczekuje, że urządzisz przyjęcie, mimo że nikt o to nie prosił. A ty prawie zawsze się zgadzasz. Nie dlatego, że naprawdę chcesz, ale dlatego, że wydaje się, że tego się od ciebie oczekuje.

Witamy w świecie tzw. syndrom grzecznej dziewczynkiJest to wzorzec zachowania, w którym osoba stale przyjmuje pozę potrzeby innych przed swoimi.

Często ma korzenie w dzieciństwieDziewczynki są często chwalone za posłuszeństwo, życzliwość i pomoc. Od najmłodszych lat wpaja im się, że bycie miłym jest ważniejsze niż szczerość. Że pokój w relacjach jest ważniejszy niż ich własne potrzeby. Z czasem ten schemat się utrwala.

W rezultacie dorosły człowiek ma trudności z mówieniem „nie”, często nie wie dokładnie, czego chce i czuje się winny za każdym razem, gdy pomyśli o sobie. Dogadzanie innym staje się nawykiem, niemal odruchem. I właśnie dlatego tak trudno jest to zmienić.

Cena nieustannego zadowalania

Zdjęcie: Unsplash

Pomaganie innym samo w sobie nie stanowi problemu. Problem pojawia się, gdy robisz to kosztem siebie. Każde „tak”, które powinno być „nie”, kosztuje cię trochę energii. Małe zobowiązania zaczynają się piętrzyć – dodatkowe zadanie w pracy, przysługa dla przyjaciela, oczekiwania rodziny, o których nikt tak naprawdę nie powiedział, ale i tak je czujesz.

Z biegiem czasu te drobne zobowiązania kumulują się do tego stopnia, że zaczynają wpłynąć na twoje samopoczucieZmęczenie staje się stałym towarzyszem. Odczuwasz, że nigdy nie masz wystarczająco dużo czasu dla siebie. Drażliwość narasta, choć często ukrywasz ją za uprzejmym uśmiechem.

Wypalić się Nie jest zarezerwowana tylko dla wymagających zawodów. Często pojawia się również w relacjach osobistych. U osób, które są zawsze dostępne, zawsze gotowe do pomocy i zawsze na których można polegać.

Wina jako cicha forma nacisku

Kiedy zaczynasz stawiać granice, sprawy często się komplikują. Osoby, które przyzwyczaiły się do Twojej ciągłej gotowości do pomocy, mogą zareagować zaskoczeniem lub rozczarowaniem. Czasami nawet gniewem.

Zdjęcie: Pexels

Często pojawia się zdanie, które brzmi niewinnie, ale niesie jasny przekaz: „Ale ty zawsze mi pomagałeś.” Albo: „Nie sądziłem, że jesteś taki”. W takich momentach szybko pojawia się poczucie winy.

Dla osób przyzwyczajonych do zadowalania innych, to uczucie jest niezwykle silne. Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że poczucie winy często nie jest prawdziwe. To wyuczona reakcja, która pojawia się, gdy przełamujemy stary schemat.

Ustawianie granic To nie znaczy, że kogoś zraniłeś lub zawiodłeś. To po prostu oznacza, że doceniasz swoje potrzeby, swój czas i swoją energię.

Początek zmian

Zmiana zazwyczaj nie następuje z dnia na dzień. Schemat, który budował się latami, potrzebuje czasu, aby zacząć się rozluźniać.

Najłatwiej zacząć małymi krokamiKiedy ktoś zaprasza cię na spotkanie, na które wiesz, że nie chcesz iść, pozwól sobie powiedzieć: „Dziękuję, ale nie mam dziś czasu”. Bez długich wyjaśnień. Bez przeprosin.

Pierwszy raz będzie niekomfortowo. Możesz mieć wrażenie, że byłeś zbyt bezpośredni. Ale najprawdopodobniej wydarzy się coś zupełnie normalnego: druga osoba powie „OK” i rozmowa będzie kontynuowana.

Za każdym razem, gdy mówisz „nie” czemuś, czego nie chcesz, tak naprawdę... mówisz sobie – takTo nie jest egoizm. To szacunek do samego siebie.

Zdjęcie: Freepik

Relacje, które trwają

Kiedy zaczniesz wyznaczać granice, twoje otoczenie może się nieco zmienić. Niektórzy ludzie znikną z twojego życia. Często ci sami, którzy najbardziej docenili twoją chęć pomocy.

Nie jest to koniecznie zła rzecz. Powstała przestrzeń może zostać wypełniona bardziej zrównoważonymi relacjami. Relacje, w którym pomoc nie jest jednostronna, lecz wzajemna.

Syndrom grzecznej dziewczynki nie jest trwałą etykietą. To po prostu wzorzec zachowania., którego można się nauczyć – i którego można się oduczyć. Stopniowo, z odrobiną odwagi i rosnącym szacunkiem dla własnych ograniczeń.

Następnym razem, gdy ktoś poprosi cię o przysługę, zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie: Czy naprawdę tego chcę? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, masz prawo to powiedzieć.

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.