Co byś wybrał? Troje bliskich przyjaciół czy pięćdziesięciu znajomych z mediów społecznościowych? Spokojny wieczór w domu z książką albo imprezę, na której nikt nie wie, po co się znaleźli? Pięć osób, które przychodzą z pomocą w potrzebie, czy sto osób, które znikają, gdy tylko sytuacja staje się poważna? Inteligentni ludzie wybierają pierwszą odpowiedź na każdą!
Osoby inteligentne mają tendencję do posiadania mniejszego kręgu przyjaciół. Przyczyną nie jest brak umiejętności społecznych ani niezdolność do budowania relacji. To świadomy wybór., co wynika ze sposobu działania ich umysłów.
Powierzchowne rozmowy ich nie satysfakcjonują. Dziesięć minut pogawędki o pogodzie czy najnowszym serialu nie wnosi niczego nowego, niczego stymulującego. Ich umysły potrzebują głębi, nie ilości..
Puste gadanie jako obciążenie psychiczne

Badania pokazują interesujący fakt. Podczas gdy większość ludzi czuje się usatysfakcjonowana wieloma kontaktami społecznymi, osoby z wyższa inteligencja Wręcz przeciwnie. Im więcej zobowiązań społecznych mają, tym niższy jest ich poziom satysfakcji. Przyczyna leży w sposobie, w jaki ich umysły przetwarzają informacje.
Umysł intelektualnie ciekawy nieustannie poszukuje nowych danych, nowych połączeń, nowych wzorców. Pusty pogawędzić jeśli chodzi o codzienne sprawy, nie ma w tym nic z tych rzeczy. Zamiast stymulacji następuje wyczerpaniePrzypomina to wprowadzanie pustych danych do procesora pracującego z pełną mocą – zajmują one miejsce, ale nie wnoszą żadnej wartości.
Dlatego inteligentne osoby często wolą wycofać się i milczeć, niż forsować rozmowy, które ich nie satysfakcjonują. To nie jest arogancja. To jest forma samoobrony przed ciągłym stresem psychicznym, pozbawionym realnej treści.
Selektywność zamiast szerokości

Utrzymywanie szerokiej sieci znajomych wymaga mnóstwa energii. Przyjęcia urodzinowe dla osób, których ledwo znasz. Biznesowe spotkania przy kawie z grzeczności. Imprezy grupowe, na których wszyscy uczestnicy spędzają trzy godziny i nie wymieniają ani jednego sensownego zdania. Wszystkie te działania to inwestycje czasu z minimalnym zyskiem.
Inteligentni ludzie to rozumieją i wolą skupić się na czymś relacje wysokiej jakościPrzyjaźnie, w których złożone tematy można omawiać godzinami. Gdzie cisza nie jest krępująca. Gdzie dwie osoby nie mogą się słyszeć przez miesiąc, a kiedy się spotykają, rozmowa od razu płynie gładko i głęboko.
Tego typu relacje nie powstają z dnia na dzień.Budowane są latami. Poprzez wspólne doświadczenia, szczere rozmowy, trudne chwile. Wymagają wrażliwości, której nie da się pokazać nieznajomemu na imprezie. Gdy taka relacja już istnieje, jest warta więcej niż pięćdziesiąt powierzchownych znajomości razem wziętych.
Samotność jako świadomy wybór

Podczas gdy tłumy ludzi spotykają się towarzysko w każdy weekend, niektórzy inteligentni ludzie spędzają wieczory w domu. Nie z braku zaproszeń czy przyjaciół. Ale dlatego, że potrzeba pokoju i przestrzeń do refleksji.
Całodzienna aktywność umysłowa – praca, projekty, decyzje – wymaga regeneracjaDla niektórych jest to głośne towarzystwo, dla innych cisza.
Osoby ciekawe intelektualnie często należą do drugiej grupy. Potrzebują przestrzeni, w której umysł może przetwarzać informacji, rozwija idee, zgłębia koncepcje. Ta przestrzeń nie istnieje w gronie pięćdziesięciu osób na imprezie.
Potwierdzają to przykłady historyczne. Wielu geniuszy było znanymi samotnikami – Einstein, Newton, Tesla, Curie.
Niewielkie grono przyjaciół nie jest zatem wadą. To oznaka selektywności i świadomości własnych potrzeb. Pięć prawdziwych przyjaźni jest więcej wartych niż pięćdziesiąt powierzchownych znajomości. Wszystko inne to tylko szum.






