fbpx

Nie szukaj kogoś, kto cię „potrzebuje” – szukaj kogoś, kto cię wybierze, nawet jeśli mógłbyś odejść.

Zdjęcie: Freepik

Czasami związki się nie rozpadają, po prostu trwają. Stają się czymś, co nosimy w sobie, bo przyzwyczailiśmy się do ich ciężaru. Nie bolą na tyle, by odejść, i nie dają na tyle, by zostać. I właśnie w tym momencie pomiędzy zaczynają się pytania, które zazwyczaj odkładamy najdłużej. Bądź z kimś, kto cię wybiera!

Przez długi czas wierzyłeś, że na miłość trzeba sobie zasłużyć. Że jesteś ważny, bo... ponieważ nie da się tego zrobić bez ciebiePonieważ jesteś wsparciem. Ponieważ jesteś stabilnością. Ponieważ z tobą oddycha się łatwiej, łatwiej stoi, łatwiej znosi.

Na początku to uczucie jest przyjemne. To ma sens. Daje ci poczucie wartości. Daje powód, by zostać, nawet gdy nie jest łatwo. Jeśli mężczyzna cię potrzebuje, czujesz, że zajmujesz szczególne miejsce w jego życiu. Że jesteś niezastąpiona. Że odgrywasz jakąś rolę.

Z czasem jednak staje się jasne, że potrzeba nie jest tym samym, co miłość.

Potrzeba oznacza, że ktoś się na tobie opiera, zamiast stać przy tobie. Że nie jesteś w związku jako równy partner, ale jako wsparcie. A kiedy już znajdziesz się w tej roli, zaczynasz się stawiać. na drugie miejsceNie dlatego, że chcesz, ale dlatego, że czujesz odpowiedzialność. Za spokój. Za równowagę. Za stabilność.

Zdjęcie: Unsplash

Wtedy zaczynasz dbać o siebie. w zły sposób. Wyciszasz to, co powinnaś powiedzieć. Dostosowujesz się. Kurczysz się. Nie dlatego, że nie masz własnych potrzeb, ale dlatego, że wiesz, że on miałby trudności z ich zaspokojeniem. I tak powoli tracisz kontakt ze sobą, nawet tego nie zauważając.

Miłość oparta na potrzebie jest często bardzo intensywna.

Pełen wzlotów i upadków, silnych emocji i dramatycznych momentów. Jednego dnia jesteś wszystkim, następnego problemem. Jednego dnia jesteś rozwiązaniem, a następnego winą. I właśnie to… niestabilność emocjonalna jest często mylone z głębią i pasją.

Ale tak naprawdę nie chodzi o głębokość, ale o strachStrach przed samotnością. Strach przed pustką. Strach przed koniecznością zmierzenia się ze sobą.

Jeśli ktoś cię potrzebuje, często nie dostrzega cię w pełni.

Nie widzi twoich ograniczeń, twojego zmęczenia, twoich wątpliwości. Widzi przede wszystkim uczucie, które do ciebie czuje. Spokój, którego sam nie potrafi stworzyć. Bezpieczeństwo, które mu dajesz. Ale w takim związku stopniowo… stajesz się funkcją. Ktoś, kto zawsze musi być silny, zawsze wyrozumiały i zawsze obecny.

Zdjęcie: Pexels

Dlatego myśl o byciu z kimś, kto cię nie potrzebuje, jest początkowo niekomfortowa. Bo oznacza to, że nie pełnisz już roli ratownika. Oznacza to, że nie jesteś wsparciem. Stać samemuA to wymaga więcej odwagi, niż często przyznajemy. Taka postawa nie pozwala się ukryć. Zmusza do bycia sobą.

Różnica między potrzebą a wyborem jest prosta, ale kluczowa

Kiedy mężczyzna cię potrzebuje, zostaje, bo nie może bez ciebie żyć. Kiedy cię wybiera, zostaje, bo chceNie dlatego, że boi się tego, co się stanie bez ciebie. Nie dlatego, że nie może tego zrobić sam. Ale dlatego, że świadomie cię wybiera.

Takie podejście jest spokojniejsze. Nie opiera się na kryzysach i pojednaniach. Nie wymaga ciągłego udowadniania. Nie wymaga ciągłej gotowości i siły. I właśnie dlatego wiele osób się jej boi.

Zdjęcie: Unsplash

Bo często przywykliśmy do myśli, że miłość musi boleć. Że musi być napięta, nieprzewidywalna i intensywna. Spokój wydaje nam się nudny, jeśli nie postrzegamy go jako bezpieczeństwa.

Prawda jest jednak taka, że pokój często jest oznaką dojrzałego związku.

To miejsce, w którym nie musisz odgrywać ról. Gdzie nie musisz być doskonały, że jesteś pożądany. Gdzie możesz wrócić do domu zmęczony, niedoskonały i nikt nie próbuje cię naprawić. Gdzie nie jesteś odpowiedzialny za równowagę emocjonalną innej osoby, ale… Jesteś z nim, bo oboje tego chcecie.

Najpiękniejsze związki to nie te, w których ktoś cię potrzebuje. Najpiękniejsze to te, w których ktoś cię wybiera. Każdego dnia. Nie ze strachu czy braku, ale z jasnej, spokojnej decyzji.

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.