fbpx

Miejsca do surfowania: Surfowanie po falach w krainie pod Alpami

Początek lata, wakacje, pakowanie i wyjazd nad morze, głównie na chorwackie wybrzeże. To klasyczna formuła słoweńskich wakacji. Ale gdzie może się udać surfer lub ktoś, kto chciałby nauczyć się surfować po falach? Nie mieszajmy tutaj windsurferów z prawdziwymi surferami, którzy łapią fale na otwartym morzu. Mało kto wie, że w Słowenii jest ich dużo więcej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Tym bardziej, że istnieje nawet scena surfingowa z klubami, kursami i federacjami sportowymi oraz zawodami. Pierwszym i odnoszącym największe sukcesy słoweńskim surferem jest argentyński Słoweniec Jože Žurga, który złapał swoją pierwszą falę na początku lat 60. Uważany jest za legendę surfingu w Ameryce Południowej, ale niestety nie był pionierem na tamtejszej scenie i na pobliskim wybrzeżu Adriatyku. Tak więc, według Słoweńskiej Federacji Surfingu, chłopcy, którzy w 1999 roku założyli pierwszą szkołę i klub surfingu – Ujusansa – są uważani za pionierów zorganizowanego surfingu w domu.

15 lat Ujusany

Przełom tysiącleci był również punktem zwrotnym dla surfingu po naszej stronie Alp. W 2000 roku Andraž Rakušček, Klemen Šurk i bracia Koželj zorganizowali pierwszy kurs surfingu na falach dla Słoweńców. Podróż zaprowadziła ich do nadmorskiej miejscowości Anglet, położonej we francuskiej części Zatoki Biskajskiej. Skromne początki z dwoma vanami i zaledwie kilkoma entuzjastami nie dawały pojęcia, jak popularny stanie się surfing wśród Słoweńców. Nowy sport, urok oceanu, dobra zabawa i obozy surfingowe szybko stały się gorącym tematem. Początkowo wśród studentów, ale potem krąg entuzjastów fal szybko się rozszerzył. Do 2009 roku kursy odbywały się we Francji, ale potem nastąpiła zmiana lokalizacji i obóz przeniósł się do hiszpańskiej zatoki Zarautz. Można powiedzieć, że od czerwca do końca września na trasie Lublana-Zarautz działała „regularna” linia autobusowa, dowożąca zarówno nowych, jak i doświadczonych surferów do pięknego Kraju Basków. Do tego roku ponad 2000 osób złapało już pierwszą falę z Ujusansą.

Do tego roku ponad 2000 osób złapało już pierwszą falę Ujusansa.
Do tego roku ponad 2000 osób złapało już pierwszą falę Ujusansa.

Każdy, kto szuka nowych surfingowych przygód, może dołączyć do Ujusansa na „surfari”, które odbywa się w Portugalii w maju i październiku. To prawdziwa surfingowa wyprawa vanem, aż do rybackiej miejscowości Peniche, słynącej z doskonałych lokalizacji do surfowania. Jako jedyna w naszym kraju, Ujusansa oferuje również rodzinny program surfingu, gdzie nawet najmłodsi mogą spróbować swoich sił w łapaniu fal. To wakacje idealne na aktywny wypoczynek, ale jednocześnie pełne zabawy, interakcji i relaksu. „Surf camp Ujusansa Family” jest zatem przeznaczony dla rodziców, którzy chcą zaoferować sobie i swoim dzieciom coś nowego, interesującego i innego, a przede wszystkim sportowego sposobu na spędzenie wolnego czasu.

Strona internetowa Ujusansa nie tylko dostarcza informacji o kursach i wyjazdach, ale także służy jako miejsce spotkań dla internetowej sceny surfingowej. Można tam znaleźć informacje o sprzęcie, prognozach fal i pogody, imprezach i mistrzostwach krajowych, które odbywają się pod patronatem Słoweńskiego Stowarzyszenia Surfingu. Stowarzyszenie powstało w 2004 roku, ponieważ w tym czasie powstały nowe kluby, a także rozpoczęto organizację kursów na instruktorów i nauczycieli surfingu.

Uśmiech w domu surfingowym

Nie tylko fale nas rozśmieszają, ale także ogólne doświadczenie, którego doświadczamy w trakcie nauki surfowania. Kostja Polc, wieloletni nauczyciel surfingu w Ujusansa, który lata temu otworzył szkołę surfingu w Portugalii, w małym miasteczku Santa Cruz, doskonale o tym wie. Zdał sobie sprawę, że to kraj dla niego po ukończeniu studiów na międzynarodowej wymianie Erasmus w Lizbonie, podczas której dużo podróżował i surfował. W swoim programie Surf House Portugal łączy ze sobą aktywności wodne oraz wszystkie kulinarne i kulturowe specjały tej części świata. Jest ich tu wiele. „Surf House” znajduje się między Ericeirą a Peniche, w sumie zaledwie 60 km od Lizbony. W okolicy znajduje się wiele starych miast, takich jak Sintra, Obidos, Cabo de Roca, ale nie ma sensu mówić o doskonałych owocach morza i winach.

Cała koncepcja szkoły surfingu opiera się na przygodzie, bezpieczeństwie i oczywiście dobrej zabawie. Ma do dyspozycji duży samochód dostawczy, więc wszystkie plaże i miejsca do surfowania w okolicy są na wyciągnięcie ręki każdego dnia. Kostja, który dzięki płynnej znajomości języka portugalskiego stał się prawdziwym „tubylcem”, ma duże doświadczenie w wyborze miejsc, co jest bardzo ważne w nauce i rozwoju. Do udanego surfowania niezbędna jest również znajomość różnych fal, wiatru, pływów i prądów morskich, które mogą być bardzo niebezpieczne. Cały program nauczania uzupełniony jest o analizę wideo, gdzie instruktor może jasno wskazać indywidualne błędy w nauce. Oprócz kursu surfingu, goście mogą również nauczyć się surf jogi, którą zajmuje się Maša. Zawsze znajdzie się czas na basen przy domu, pikniki, jazdę na deskorolce oraz wizyty na różnych festiwalach i koncertach, których jest szczególnie dużo latem.
Dla tych, którzy wolą namiot, klub surfingowy Tribu od kilku sezonów letnich prowadzi kemping w Penich, tuż przy długiej, piaszczystej plaży Baleal. Gdy jesień w Europie dobiega końca, członkowie Tribu udają się do Maroka.

Uśmiech po złapaniu pierwszej fali jest nie do opisania.
Uśmiech po złapaniu pierwszej fali jest nie do opisania.

Wyspy Wiecznej Wiosny

Niedaleko Maroka, w objęciach Oceanu Atlantyckiego, w grupie siedmiu Wysp Kanaryjskich, leży Fuerteventura. Wyspa słońca, wiatru i bezkresnych piaszczystych plaż. Pustynne wnętrze hiszpańskiej wyspy można porównać do jej afrykańskiego sąsiada – Maroka. Z licznymi wulkanami, Fuerteventura pozostawia niezapomniane wrażenie spokoju. Można śmiało powiedzieć, że wśród surferów wyspa słynie przede wszystkim z fal. Znajdziemy tu fale odpowiednie zarówno dla początkujących, jak i najbardziej wymagających.

Do 2009 roku kursy odbywały się we Francji, następnie obóz surfingowy Ujusansa przeniósł się do hiszpańskiej zatoki Zarautz.
Do 2009 roku kursy odbywały się we Francji, następnie obóz surfingowy Ujusansa przeniósł się do hiszpańskiej zatoki Zarautz.

Nieprzypadkowo Wyspy Kanaryjskie nazywane są przez surferów „europejskimi Hawajami”. W północnej części wyspy, w miejscowości Corralejo, na skrzyżowaniu wszystkich miejsc do uprawiania surfingu na północy wyspy, znajduje się szkoła surfingu Manawai. Ich „surfingowy” dom z basenem, jeepem i dzikimi, piaszczystymi plażami to marzenie, które rozgrzewa duszę niejednego słoweńskiego surfera w szare, zimowe dni w domu. Szkołę i koncepcję nauczania założyli Tine Škrbec i Marko Mrzlikar, którzy również mieszkają na wyspie z młodą rodziną. Całkowicie oddani surfingowemu stylowi życia, przekazują swoją wiedzę i podejście do oceanu wszystkim swoim uczniom, którzy pochodzą nie tylko ze Słowenii, ale także z innych stron świata. Szkoła surfingu odbywa się w różnych lokalizacjach w północnej części wyspy. Nie ma znaczenia, czy jesteś kompletnym nowicjuszem, czy już nauczyłeś się surfować – dostosują się do Twoich potrzeb i poziomu zaawansowania. Dzięki indywidualnemu podejściu postępy będą jeszcze szybsze. Pod czujnym okiem nauczymy się surfingu w teorii i praktyce, dokładnie tam, gdzie surferzy spędzają najwięcej czasu – na plaży, a surfing stanie się jeszcze przyjemniejszy.

Szkoła surfingu Manawai znalazła swój zakątek na wyspie słońca, wiatru i bezkresnych piaszczystych plaż - wyspie Fuerteventura.
Szkoła surfingu Manawai znalazła swój zakątek na wyspie słońca, wiatru i bezkresnych piaszczystych plaż - wyspie Fuerteventura.

Na północ od Fuerteventury leży nieco mniejsza wyspa Lanzarote, która, podobnie jak pozostałe wyspy, oferuje niezliczone możliwości uprawiania sportów wodnych. Tam, w miejscowości Famara, warto poszukać Toniego, który chętnie pokaże Ci miejsca do uprawiania sportów wodnych. Toni, zwany „wodniakiem”, jest ekspertem w kitesurfingu i supie, ale jego agencja, którą założył wraz z żoną Špelą, oferuje również szkołę surfingu. Warto również wspomnieć, że w tym roku rozpoczął projekt budowy mongolskich namiotów, tzw. jurt, które pozwolą mu również oferować gościom noclegi.

Wymarzone miejsca do surfowania

Wraz ze wzrostem liczby surferów, którzy traktują ten sport jako poważne hobby, wzrosła również liczba wyjazdów i wakacji spędzanych nad oceanem. Niektórzy Słoweńcy podróżują tygodniami lub miesiącami, a niektórzy przenieśli się nawet do miejsc, gdzie dobre fale są na porządku dziennym, na przykład w godzinach porannego szczytu w drodze do pracy. Lokalnego surfera można spotkać na Bali, Mauritiusie, w Kostaryce, Meksyku czy Australii, gdzie większość z nich oferuje również zakwaterowanie. Silne pragnienie i wiele poświęceń to droga nawet dla początkującego Słoweńca, by stać się prawdziwym surfingowym nomadą, eksplorującym mniej znane destynacje surfingowe.

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.