Nadchodzi technologiczne trzęsienie ziemi: bezlusterkowiec DJI z pełnoklatkową bestią, oczami LiDAR i stabilizacją przeczącą prawom fizyki zwiastuje koniec ery nieporęcznych gimbali. Kiedy lata temu pojawiły się pierwsze drony, poważni fotografowie wydymali usta w charakterystycznym, protekcjonalnym uśmiechu, mówiąc: „Fajna zabawka, ale do poważnej pracy potrzebujemy szkła i lustra”. Dziś ci sami fotografowie nie odważą się wyjść ze studia bez plecaka DJI. Ale to, co nadchodzi, to nie tylko nowa zabawka. To bomba atomowa ze szwedzkim rodowodem, która zmusi tradycyjnych producentów aparatów fotograficznych do tego, by w końcu zaczęli sami nalewać sobie czyste wino – a przynajmniej mocne sake.
DJI
W oczekiwaniu na oficjalną premierę w Chinach 26 marca 2026 roku, zebraliśmy wszystkie szczegóły dotyczące nowego DJI Osmo Pocket 4 Pro. Spodziewajcie się ulepszonego 1-calowego sensora, nagrywania w 4K z prędkością do 240 klatek na sekundę, dłuższej żywotności baterii, a nawet wersji Pro z podwójnym aparatem. Wszystko to w kieszonkowym opakowaniu, które kpi z gigantycznych telefonów – a może nawet z amerykańskich przepisów.
Do niedawna latanie dronami dzielono na dwie kategorie. Pierwsza grupa składała się z nudnych „latających statywów”, którymi agenci nieruchomości latają, żeby dom z przeciekającym dachem wyglądał jak rezydencja. Druga grupa składała się z dronów FPV (z widokiem z pierwszej osoby), które wydają dźwięki jak wściekłe szerszenie i wymagają refleksu nastolatka po sześciu napojach energetycznych. Mrugnięcie wystarczyło, żeby rozbić tę drogą, wypełnioną węglem „zabawkę” o drzewo. Wygląda jednak na to, że Antigravity A1 po prostu wszedł do pokoju, przewrócił stół i powiedział: „Zapomnij o wszystkim, co wiedziałeś”. To nie tylko nowy dron. To latająca kamera, której nie obchodzi, w którą stronę patrzysz.
Kiedy DJI wprowadziło na rynek swoją pierwszą kamerę Osmo Action w 2019 roku, wiele osób po prostu wzruszyło ramionami. GoPro było wówczas niekwestionowanym królem filmów akcji, a DJI było „tym z dronami”. Ale sześć generacji później jest jasne: DJI nie tylko dotrzymuje kroku, ale momentami wręcz prowadzi w wyścigu. A Osmo Action 6 to nie tylko kolejna aktualizacja, ale ewolucja.
DJI pokazało swoim nowym modelem DJI Neo 2, że „drony do selfie” nie są już zabawkami dla turystów, ale poważnymi, małymi latającymi robotami. Z czujnikiem LiDAR do omijania przeszkód, sterowaniem gestami i nagrywaniem filmów w rozdzielczości 4K z prędkością 60 klatek na sekundę, Neo 2 ma szansę stać się codziennym wideofilmowcem lotniczym. Ale to wszystko dzieje się najpierw – gdzie indziej niż w Chinach?
Najnowszy mikrofon bezprzewodowy DJI Mic 3 nie jest już tylko dodatkiem – stał się narzędziem, które zawsze chcesz mieć w kieszeni. Właśnie dlatego przygotowaliśmy recenzję DJI Mic 3.
DJI dało światu nową zabawkę dla twórców treści – Osmo Nano. To kamera sportowa, która łączy w sobie zalety dwóch światów: dużą matrycę i profesjonalne przetwarzanie kolorów w obudowie, którą można schować w pudełku Tic Tac.
DJI Mini 5 Pro 2025 to szwajcarski scyzoryk dla wideofilmowców: lekki jak piórko, potężny jak profesjonalny aparat i sprytny jak ninja w omijaniu przeszkód. Z rozdzielczością 4K przy 120 klatkach na sekundę, zdjęciami 50 MP i baterią, która wytrzyma dłużej niż Twoja cierpliwość w korkach, ten dron to wymarzony towarzysz podróży i twórców. Ale podczas gdy Europa się raduje, Stany Zjednoczone czekają – komplikacje celne zamieniły ten cud w zakazany owoc. Czy warto go szukać?
HoverAir Aqua jest w 100% wodoodporny, unosi się na wodzie, startuje i ląduje na powierzchni morza, śledzi nadajnik noszony na nadgarstku i nagrywa z prędkością do 4K/100 kl./s. To dron dla surferów, kajakarzy i kitesurferów, a nie do precyzyjnego pilotowania. Pierwsze egzemplarze mają trafić do sponsorów w grudniu 2025 roku.
DJI Mic 3 oferuje rewolucyjne funkcje, takie jak obsługa czterech nadajników i ośmiu odbiorników, 32-bitowe nagrywanie zmiennoprzecinkowe i adaptacyjne wzmocnienie, a wszystko to w ultralekkiej obudowie. Idealny dla wideofilmowców, podcasterów i entuzjastów dronów, którzy oczekują nieskazitelnego dźwięku bez kompromisów – i to w cenie, która nie zrujnuje Twojego portfela.
Insta360 GO Ultra to kompaktowy aparat ważący zaledwie 53 gramy, który nagrywa w 4K z prędkością 60 klatek na sekundę. Dzięki większej matrycy, lepszej jakości obrazu w słabym oświetleniu i długiej żywotności baterii wyznacza nowy standard w zakresie nagrywania bez użycia rąk. Czy warto go kupić? Czytaj dalej.
DJI Osmo Pocket 4 jest na radarze każdego vlogera, ale nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu. W sieci mówi się o technologii przetwarzania koloru Hasselblad, 1-calowym sensorze, rozdzielczości 4K z prędkością 240 klatek na sekundę, większym 2,5-calowym wyświetlaczu, technologii ActiveTrack 7.0 i dłuższej żywotności baterii. Harmonogram? Od „jesieni 2025” do „początku 2027”. Poniżej oddzielimy ziarno od plew i wyjaśnimy, co tak naprawdę wiemy, a czego nie.











