fbpx

Koniec z Dubajem! Oto 8 niesamowitych miejsc w 2026 roku, które sprawią, że zamiast stroju kąpielowego spakujesz buty trekkingowe

Zdjęcie: envato

Przyznajcie: te generyczne zdjęcia koktajli w basenie bez krawędzi robią się trochę… 2019, prawda? W 2026 roku definicja prawdziwego luksusu drastycznie się zmienia. Nie chodzi już o to, jak drogi jest wasz pięciogwiazdkowy hotel, ale o to, jak wysoko wspięliście się, by uchwycić idealny wschód słońca i, powiedzmy sobie szczerze, jak bardzo się spociliście. Estetyka „gorpcore” nie tylko opanowała wybiegi od Mediolanu po Nowy Jork, ale w końcu wdarła się do naszych planów podróżniczych. Jeśli nie macie przynajmniej jednego zdjęcia ze szczytu góry, na którym wyglądacie jednocześnie na wyczerpanych, ubłoconych i w euforii, to czy w ogóle podróżowaliście? Branża turystyczna przechodzi tektoniczne przesunięcie – dosłownie.

Platforma AllTrails, który dla miłośników natury jest tym, czym Vogue dla miłośników mody, właśnie wydał swoją biblię na rok 2026: „Szlaki, dla których warto podróżować”. I uwierzcie mi, to nie jest spacer po parku. Dane z mediolańskiego BIT pokazują, że turystyka sportowa stanowi już oszałamiające 10% światowych wydatków turystycznych. Szukamy autentyczności, dziczy i tego rzadkiego, cennego uczucia całkowitego odłączenia od Wi-Fi i połączenia z samym sobą. Zebraliśmy osiem regionów, które zdaniem ekspertów (i milionów użytkowników, którzy wiedzą, o czym mówią) są warte każdej wydanej złotówki. Spakujcie plecaki i najlepszy sprzęt techniczny – jedziemy na koniec świata.

Zdjęcie: AllTrails

Podróż jest celem (i nową formą medytacji)

Bądźmy szczerzy: wszyscy mamy już trochę dość typowych turystycznych pułapek, gdzie tłoczymy się, żeby zobaczyć ten sam zachód słońca, co tysiąc innych osób. AllTrails, cyfrowa biblia Dla tych z Was, którzy wolą wpatrywać się w drzewa niż w ekrany, raport AllTrails z 2026 roku potwierdza to, czego wszyscy po cichu oczekiwaliśmy. Carly Smith z AllTrails mówi, że wybrali miejsca, które oferują „energię jak z bowllisty”. To prawdopodobnie korporacyjny język oznaczający „miejsca, w których można zapomnieć o służbowych e-mailach i poczuć się na nowo żywym”. Chodzi o zrównoważony rozwój, autentyczność i to słodkie uczucie bycia na szczycie wzgórza i świadomości, że zasłużyło się na lokalne piwo bardziej niż na cokolwiek innego.

8 regionów, do których zdaniem ekspertów warto kupić bilet lotniczy (lub przejechać przez granicę samochodem).

1. Tatry, Polska i Słowacja: „Mini Alpy” z efektem maxi

Jeśli szwajcarskie ceny przyprawiły Cię o zawrót głowy, zanim jeszcze postawiłeś stopę w górach, Tatry będą Twoim eleganckim rozwiązaniem. Najwyższe pasmo górskie w Karpatach oferuje cały dramatyzm Alp – ostre szczyty, które przecinają niebo, krystaliczne jeziora i świeże powietrze, które oczyszcza płuca i duszę – ale z mniejszą liczbą tłumów i znacznie większą ilością słowiańskiego uroku. Zimą można tu jeździć na nartach, latem uprawiać trekking, a w międzyczasie spróbować lokalnych specjałów w leśnych wioskach (bo w górach kalorie się nie liczą). Idealne miejsce dla tych, którzy chcą zrobić epickie zdjęcia i przeżyć niezapomniane chwile, nie rujnując budżetu.

Zdjęcie: AllTrails

Alpy Julijskie: Najlepiej strzeżona tajemnica Europy (na razie)

Jeśli Dolomity stały się dla Ciebie zbyt popularne, Alpy Julijskie to ekskluzywna alternatywa, o której mówi się w całym mieście. To spektakularne pasmo górskie bezczelnie flirtuje z granicami Słowenii, Włoch i Austrii, co oznacza, że technicznie rzecz biorąc, możesz zjeść śniadanie w jednym kraju, a rozprostować nogi w innym. To mekka dla biegaczy górskich, którzy wiedzą, co dobre, zanim stanie się to viralem. Wyobraź sobie krystalicznie czyste, nieziemsko turkusowe jeziora, które nie potrzebują ani jednego filtra, i szczyty, na których zamiast tłumów znajdziesz tylko dzikie piękno. Jedź tam teraz, zanim wszyscy zorientują się, gdzie to jest.

Zdjęcie: AllTrails

3. Masyw Centralny, Francja: wulkany zamiast wieży Eiffla

Francja to nie tylko Paryż, croissanty i pola lawendy w Prowansji. Masyw Centralny to jego niedoceniany, dziki kuzyn, gdzie można jeździć na motocyklach i słuchać alternatywnego rocka. Spektakularne krajobrazy wulkaniczne, geotermalne spa (bo stopy na to zasługują po wędrówce) i wioski na wzgórzach, gdzie czas się zatrzymuje. To jeden z najrzadziej odwiedzanych regionów Francji, co oznacza: spokój, ciszę i prawdopodobnie wspaniałe sery, którymi nie będziesz się dzielić z grupą turystów z kijkami do selfie. Łatwy dojazd pociągiem i gwarantowana ucieczka na łono natury.

Zdjęcie: AllTrails

4. Park Narodowy Kluane, Kanada: Dla prawdziwych introwertyków

Jeśli ludzie i miejskie życie naprawdę działają Ci na nerwy, Jukon to miejsce Twoich marzeń. Park Narodowy Kluane to definicja surowej dziczy. Jest domem dla Mount Logan (najwyższego szczytu Kanady), potężnych lodowców i statystycznie prawdopodobnie większej liczby niedźwiedzi niż influencerów. To miejsce absolutnej samotności, gdzie jedynym dźwiękiem jest trzask lodu i Twój oddech. Malownicze rzeki idealnie nadają się do kajakarstwa, a szczyty są tak fotogeniczne, że Twoi obserwatorzy pomyślą, że użyłeś sztucznej inteligencji. Przygotuj się na prawdziwie oderwane od sieci doświadczenie.

Zdjęcie: AllTrails

5. Margaret River, Australia: Wino i buty trekkingowe? Tak, poproszę!

To prawdopodobnie nasze ulubione połączenie na liście. Margaret River w Australii Zachodniej to raj dla hedonistów kochających naturę. Spędź poranek spacerując po starożytnych lasach kari (drzew, nie przypraw), zwiedzając mistyczne wapienne jaskinie i obserwując surferów na dzikich falach. A po południu? Degustacja win premium w światowej sławy winnicach. Jeśli istnieje raj dla aktywnych bon vivantów, to właśnie tutaj.

Zdjęcie: AllTrails

6. Queenstown, Nowa Zelandia: Światowa Stolica Adrenaliny

Nowa Zelandia znajduje się na liście marzeń każdego, kto widział „Władcę Pierścieni”. Ale Queenstown idzie o krok dalej. Miasto dąży do osiągnięcia zeroemisyjnej turystyki do 2030 roku, co jest bardzo eleganckie i odpowiedzialne. Od skoków na bungee, przez epickie piesze wędrówki, po zapierające dech w piersiach szczyty – chodzi tu o regenerację poprzez czystą akcję. Jeśli chcesz poczuć się jak hobbit na sterydach i wrócić do domu z historiami, w które nikt nie uwierzy, to jest to miejsce dla Ciebie.

Zdjęcie: AllTrails

7. Northumberland, Wielka Brytania: historia rzymska i ciemne niebo

Zapomnij o Londynie i tłumach na Piccadilly Circus. Northumberland to ukryty klejnot północnej Anglii, gdzie rozległe, dramatyczne niebo spotyka się z historią. Przespaceruj się wzdłuż Wału Hadriana (i pomyśl o rzymskim, jak sugeruje ten trend na TikToku), podziwiaj potężny Zamek Bamburgh i, co najważniejsze, spójrz w gwiazdy. To jedno z najlepszych miejsc w Europie do obserwacji ciemnego nieba. Romantyczne, mistyczne i z odpowiednią dawką melancholii dla każdej artystycznej duszy.

Zdjęcie: AllTrails

8. Las Narodowy Nantahala, USA: Szlak Appalachów „dla leniwych”

Wszyscy czytaliśmy książki lub oglądaliśmy filmy o ludziach, którzy przez sześć miesięcy wędrują słynnym Szlakiem Appalachów i doznają olśnienia (i tracą pięć paznokci u stóp). W Nantahali w Karolinie Północnej można przeżyć to bestsellerowe doświadczenie bez konieczności rzucania pracy na sześć miesięcy. Granitowe kopuły, wodospady i fragment legendarnego szlaku są w zasięgu ręki, idealne na weekendowy wypad. Idealne dla tych, którzy chcą powiedzieć „wędrowałem po Appalachach”, nie wspominając, że spali w wygodnym łóżku i zjedli tego wieczoru burgera.

Zdjęcie: AllTrails

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.