Historia osądzi nas na podstawie jednego prostego faktu: czy byliśmy ostatnim pokoleniem, które umarło z głupoty, czy pierwszym, które oszukało śmierć? Nauka w końcu „hakuje” starzenie się. I to nie za pomocą maści z konopi indyjskich ani medytacji nad Šmarną górą, ale brutalną siłą sztucznej inteligencji, genetycznych nożyczek i – nie uwierzycie – kryptowalut. Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?!
Jeśli uda ci się przetrwać kolejną dekadę – to znaczy, jeśli nie zostaniesz przytłoczony stresem związanym z oglądaniem „Echa”, jeśli nie zostaniesz potrącony przez kogoś na przejściu dla pieszych za patrzenie w telefon i jeśli przetrwasz kolejkę do Centrum Medyczne w Lublanie – masz realną szansę na dożyjesz 150 latI nie mówię tu o życiu pod respiratorem w przepełnionym domu opieki, gdzie pieluchy zmienia się dwa razy dziennie. Mówię o graniu w tenisa w wieku 100 lat i narzekaniu na młodych, którzy już nie mogą. prowadzić samochód (bo i tak będzie napędzana przez sztuczną inteligencję). Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?
Ale zanim otworzymy szampana, musimy wyjaśnić kilka podstawowych pojęć. Zwłaszcza tych dotyczących miejsca, w którym żyjemy i sposobu myślenia.
Mechanik samochodowy dla ludzkiego ciała
Spójrz, sytuacja jest prosta. Do niedawna postrzegaliśmy ludzkie ciało jak zupełnie nowy samochód. Flaga 101Jeździsz nim, aż zacznie działać. Kiedy zaczyna terkotać, trochę go naprawiasz. Kiedy silnik zaczyna rdzewieć, oddajesz go na złomowisko. To mantra biologii od tysiącleci. „Starzenie się i umieranie to naturalna rzecz” – mówiono nam.
Nonsens.
Dzisiaj zaawansowany naukowiecja – ci, których nie finansujemy z ZZZS, dzięki Bogu – postrzegam ciało jako oprogramowanieJak w kodzie. Starzenie się to nic innego jak kumulacja błędów w tym kodzie. To „bugi” w systemie. A co robi dobry programista, gdy… znajduje błąd? Nie wyrzucaj komputera przez okno (chociaż Windows czasami zmusza nas do takiego myślenia)Nie, poprawia kod. Wgrywa poprawkę. Naciska „Aktualizuj”.
Gdybyśmy mieli mechanicy samochodowi, który powiedziałby ci: „Proszę pani, rdza na pani błotniku to naturalny proces, to los pani samochodu, nic nie da się z tym zrobić”, zostałby odrzucony w sekundę. Ale lekarze akceptują to jako święta prawda.
W Słowenii mamy jeden wielki paradoks. (kraj, z którego pochodzi autor) Z jednej strony system się rozpada. Mamy znakomitych mechaników (lekarzy), ale „właściciel serwisu” (państwo) uniemożliwia im efektywną pracę. Mamy wybitnych ekspertów, doktorów nauk o motoryzacji, którzy są zmuszani do biurokratycznych bzdur zamiast wykorzystywać swoją wiedzę. I co się dzieje? Ci mechanicy „obijają się” po południu albo działają na własną rękę, bo to jedyna logika ekonomiczna.
Ale z drugiej strony, my Słoweńcy naród, który głęboko wierzy w „naprawianie”. Kiedy system zawodzi, zdarza się cud. Zbieramy korki. Wysyłamy SMS-y. Zebraliśmy miliony dla małego Krisa, dla Urbana, dla społeczeństwa. Pomocniczka CalineczkiDzieci z rzadkimi wadami genetycznymi są wysyłane do USA na leczenie genowe, co kosztowało milionyTo prawda – wierzymy w nowe technologie.
Co nam to mówi? Tak, już jesteśmy Słoweńcami. transhumaniściRozumiemy, że choroba to po prostu błąd. w kodzie DNA, który trzeba naprawić technologią. Po prostu finansujemy go w najbardziej dziwaczny sposób – z dobrowolnych składekzamiast go edytować systemStarzenie się to po prostu... uniwersalna forma tego błęduA jeśli potrafimy naprawić gen odpowiedzialny za rdzeniowy zanik mięśni, dlaczego nie naprawić genu odpowiedzialnego za „umierający„Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?
Świnki morskie z milionami na kontach
Przyjrzyjmy się temu, co faktycznie dzieje się w laboratoriach na całym świecie, podczas gdy czekamy na... data przeglądu 2025.
Na pierwszym miejscu w menu jest inżynieria genetyczna. Pewnie już o niej słyszałeś. Bryan JohnsonTak wygląda technologiczny milioner lalka woskowa, który uciekł z Madame Tussauds i wydaje fortunę co miesiąc, żeby zachować młodość. Wielu się z niego śmieje. „Spójrzcie na niego, ten głupek, bierze 100 tabletek dziennie”.
Ale Johnson jest pionierem. On jest „manekin do testów zderzeniowych„Dla ludzkości. Niedawno zastosował terapię genową z użyciem folistatyny. To białko, które blokuje miostatynę w organizmie. Miostatyna to ta paskudna substancja, która mówi twoim mięśniom: „Dość, przestań rosnąć”. Kiedy ją zablokujesz, eksploduje. Myszy poddane tej terapii stają się potworami mięśniowymi i żyją o 30 lat dłużej. Johnson zapłacił za tę terapię. 25 000 euroGdzie? W Honduras.
Dlaczego w Hondurasie? Ponieważ amerykańska FDA i europejska EMA (oraz nasza ukochana biurokracja) działają zgodnie z zasadą „bezpieczeństwo przed postępem”. Dla nich starzenie się jest naturalne, a leczenie starzenia się jest „ryzykowne”. Dlatego bogaci przenoszą się do specjalnych stref ekonomicznych, gdzie prawo nie obowiązuje, wstrzykują sobie substancje eksperymentalne.
To jest turystyka medyczna przyszłości. W 2026 roku do Turcji będziesz jechać nie tylko po nowe włosy, ale także po nową wątrobę i… odmłodzone mięśnie. Ironia, prawda? Podczas gdy my zbieramy korki do podstawowych operacji, oni zbierają je latami. Ale nie bądźcie zazdrośni. Informacje, które Johnson zdobędzie (i może umrze w trakcie albo dostanie trzecią rękę), sprawią, że technologia będzie tańsza dla nas wszystkich. Tak jak za pierwszym razem. telefon komórkowy Wielki jak cegła i drogi jak samochód, ale dziś ma go każdy pierwszoklasista. Więc – czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?!
Polerowanie porysowanej płyty CD
Druga rewolucja to przeprogramowanie komórkoweDavid Sinclair, profesor Harvardu (który wygląda podejrzanie młodo jak na swój wiek), ma ciekawą teorię. Twierdzi, że nasze komórki nie tracą informacji o tym, jak być młodym. Po prostu o nich „zapominają”.
Wyobraź sobie starą płytę CD (dla tych z Was, którzy urodzili się w tym tysiącleciu – to ten błyszczący okrąg, na którym kiedyś trzymano muzykę). Kiedy Zarysowanie płyty CDLaser nie potrafi odczytać muzyki. Przeskakuje. To starzenie się. Informacja (muzyka) wciąż tam jest, ale czytnik (komórka) nie może jej znaleźć z powodu zadrapań (zmian epigenetycznych).
Rozwiązanie Sinclaira? „Polerowanie” płyty CD. Wykorzystanie tzw. czynników Yamanaki, które zmuszają komórkę do zresetowania się. Do powrotu do ustawień fabrycznych. U małp proces ten już z powodzeniem doprowadził do regeneracji nerwu wzrokowego i przywrócenia wzroku.
Rozumiesz, co to znaczy? Skoro działa na oczy, to dlaczego nie miałoby działać na nerki? Na serce? Na mózg? To już nie jest leczenie objawów. To przycisk „Restart” dla twojego ciała. Teoretycznie możesz wziąć tabletkę w wieku 60 lat i biologicznie wrócić do wieku 30 lat. Brzmi jak magia, ale w rzeczywistości to tylko inżynieria. Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?!
Bracia Crypto ratują naukę
Teraz dochodzimy do części, która najbardziej zdezorientuje słoweńskich sceptyków. Kto to finansuje? Państwo? Nie, ale gdzie? Kraje są bankrut, zajmują się emeryturami i transferami socjalnymi. Firmy farmaceutyczne? Niekoniecznie, bo wolą, żebyś przez następne 30 lat brał tabletki na nadciśnienie, niż wyleczył się raz na zawsze.
Rozwiązanie pochodzi ze świata kryptowalut. DeSci (zdecentralizowana nauka).
Choć nasza polityka nadal traktuje kryptowaluty gdzieś pomiędzy hazardem a praniem brudnych pieniędzy, ta sama społeczność finansuje badania, które uratują nam życie. Organizacje takie jak VitaDAO zbierają miliony dolaróww kryptowaluty i inwestować je bezpośrednio w badaniach nad długowiecznościąŻadnej biurokracji, żadnych przetargów, w których wygrywa ten, kto zna ministra, i żadnego czekania na pieczęcie.
Ironia jest doskonała. Te „internetowe pieniądze”, które Twój sąsiad nazwał oszustwem, teraz płacą naukowcom za wynalezienie lekarstwa na śmierć. Świat idzie naprzód, z nami czy bez nas.

Sztuczna inteligencja: Twój nowy osobisty lekarz
A potem jest sztuczna inteligencja (AI). Wszyscy boimy się, że AI odbierze nam pracę. Że ChatGPT napisze lepszy artykuł niż dziennikarz (co, powiedzmy sobie szczerze, nie jest trudne na poziomie słoweńskiego dziennikarstwa). Że roboty przejmą fabryki.
Ale prawdziwa rewolucja w dziedzinie sztucznej inteligencji nie polega na napisaniu za ciebie pracy semestralnej. Rewolucja dotyczy biologii. Firma Insilico Medicine wykorzystała sztuczną inteligencję do opracowania leku na zwłóknienie płuc. Sztuczna inteligencja przebadała miliardy cząsteczek, symulowała ich działanie i znalazła ten właściwy. W ciągu miesięcy, a nie dekad.
W 2026 roku możemy spodziewać się zalewu leków „wynalezionych” lub po prostu odkrytych przez komputer. I ten komputer nie potrzebuje kawy, nie idzie na wakacje, nie strajkuje o wyższe płace i nie potrzebuje zgody związków zawodowych. Po prostu działa. Rozwiązuje problemy, których ludzie nie mieli. IQ, nie czas.
Wyobraź sobie, że masz w telefonie lekarza ze sztuczną inteligencją, który zna cały twój genom, twój mikrobiom (tak, przeanalizuje nawet zawartość twoich jelit, bo to właśnie w nich tkwi klucz do odporności) i ostrzega cię przed rakiem, zanim się rozwinie. To nie jest przyszłość. To „wtorek” w roku 2030.
Słoweńska „weryfikacja rzeczywistości”: Czy przetrwamy własną głupotę?
Wszystko to brzmi wspaniale. Ale wróćmy do Krtiny, do Domžali, do Lublany. Do naszej rzeczywistości.
Problem nie polega na tym, że technologia nie istnieje. Problem polega na tym, czy tu i teraz będziemy mieli do niej dostęp. Czy też pozostaniemy w „publicznym” systemie przypominającym Kubę, gdzie będziemy czekać na… podstawowe usługipodczas gdy świat pędzi obok nas.
Słowenia zdecydowała w plebiscycie, Zachodni styl życiaAle w naszych umysłach jesteśmy pozostał w socjalizmieNadal wierzymy, że państwo powinno dbać o wszystko. Że zdrowie jest „darmowe”. Nic nie jest za darmo. Zdrowie kosztuje. A zdrowie najwyższej jakości, takie, które daje 50 lat życia, będzie kosztować jeszcze więcej.
Dlatego też oczekiwanie, że będziemy ZZZS finansuje terapię genową odmładzającąale kiedy on nam płaci ledwo co 10 lat plomba stomatologicznaDobrzy lekarze, kierując się logiką ekonomiczną, przeniesionych do sektora prywatnegoCi, którzy będą pozostawanie w miejscu publicznymCzy się wypalą, czy będą pracować? wzdłuż linii najmniejszego oporu.
To spowoduje radykalny podział. Będziemy mieli kastę ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na „naprawę obwodu”, i kastę ludzi, którzy umrą w stary sposób – „naturalnie”.
Matematyka, której rząd naszego kraju nie rozumie
I tu dochodzimy do ostatniego problemu: emerytur.
Jeśli wszyscy dożyjemy 150 lat, kto za to zapłaci? Nasz system emerytalny opiera się na XIX-wiecznej idei Bismarcka: pracuj do 65. roku życia, a potem umrzyj grzecznie w ciągu kilku lat, żeby nie obciążać skarbu państwa.
A co jeśli nie umrzesz? Co jeśli w wieku 90 lat będziesz wyglądać na 40-latka, a nadal będziesz w stanie pracować? Czy będziemy pracować do setki? Czy będziemy mieli powszechny dochód podstawowy generowany przez sztuczną inteligencję?
Dzisiejsi politycy – i mam na myśli wszystkich, lewicowych i prawicowych – nie mają pojęcia, co ich czeka. ze zmianą, z minimalne poprawki, podczas gdy się po nich przetacza tsunamiJak ktoś napisał: Gołąb nie dodał 1+1Dostał jakąś głupią oficjalną propozycję i broni jej, nie spodziewając się konsekwencji w świecie, w którym zasady gry ulegają zasadniczym zmianom.
Jeśli się nie obudzimy, będziemy mieli pokolenie bez grosza przy duszy „superemerytów”, mieszkających w swoich przerośniętych, marnujących energię domach, czekających, aż państwo wypłaci im 450 euro zrewaloryzowanej emerytury. To przepis na katastrofę.
Wniosek: Twoim zadaniem – przez następne 10 lat – jest przetrwanie.
Co więc zrobić? Czy sztuczna inteligencja pokona śmierć?!
Pierwszy raz: Przestań czekać na państwo. Państwo nie rozwiąże twojego problemu. Państwo jest jak ten powolny Internet Explorer – zanim odpowie, pociąg już odjechał.
Drugi raz: Weź swoje zdrowie we własne ręce. Zbadaj się. Zmierz ciśnienie krwi. Noś smartwatch. Inwestuj w swoje ciało tak, jak inwestujesz w samochód (albo przynajmniej w połowę tego). Korzystaj z dostępnej technologii.
Trzeci raz: Oszczędzaj. I nie w pończosze. Musisz zrozumieć kapitał, inwestycje, a może nawet tę „niesławną” kryptowalutę. Ponieważ swoją nieśmiertelność (albo przynajmniej wygodną starość) będziesz musiał kupić sam.
I przede wszystkim: Nie umieraj z głupoty. Następne 10 lat będzie miało decydujące znaczenie. To okres przejściowy. Okres, kiedy stare lekarstwo pożegna się a nowy dopiero się zadomowił. Twoim jedynym strategicznym zadaniem jest teraz przetrwanie i utrzymanie względnego zdrowia do 2035 roku.
Jeśli uda Ci się to zrobić, jeśli przetrwasz słoweńskie drogi, słoweńską politykę i słoweńskie kolejki, to do zobaczenia na uroczystości. Twoje 150 urodzinyJuż idę. Prawdopodobnie będę wyglądać młodziej i bardziej płynnie niż dzisiaj.
Powodzenia. Będzie Ci potrzebne.





