Bang & Olufsen świętuje setną rocznicę, prezentując dwa szalone oblicza swojego najlepszego głośnika. Poznajcie edycje Phantom i Mirage głośnika Beolab 90, które dzięki mocy 8200 watów i cenie kawalerki dowodzą, że Duńczycy nie znają słowa „kompromis”. Oto on – Bang & Olufsen Beolab 90 Atelier Editions.
Większość ludzi jest w pełni zadowolona, jeśli ich głośnik Bluetooth przetrwa upadek ze stołu i zagłuszy szum lodówki. Są też Duńczycy. Inżynierowie z Bang & Olufsen, który właśnie zdmuchnął 100 świeczek na torcie, postanowił pokazać światu po raz kolejny, co się dzieje, gdy powiesz działowi rozwoju: „Budżet jest nieograniczony, a fizyka to tylko zalecenie”. Efekt? Edycje Atelier Model Bang & Olufsen Beolab 90 wydań AtelierJeśli myślałeś, że oryginalne głośniki wyglądają jak rekwizyty z filmu Nolana, przygotuj się. Nowe modele, Fantom I Miraż, są tutaj po to, by przeciążyć Cię wizualnie i dźwiękowo, a jednocześnie skierować Twoje konto bankowe na intensywną terapię.

Schizofrenia wzrokowa: gdy ciemność spotyka się ze światłem
Zacznijmy od wyglądu, bo bądźmy szczerzy – jeśli kupisz te głośniki, nie będziesz ich chować za zasłoną z Ikei. Bang & Olufsen stworzył dwie diametralnie różne postacie dla tego samego 137 kilogramów (302 funty) zabytek inżynierii.
On jest pierwszy Edycja PhantomTo głośnik dla tych, którzy uważają „Tumbler” Batmana za szczyt wzornictwa przemysłowego. Jest cały czarny, pokryty siatką ze stali nierdzewnej z powłoką PVD, która tworzy holograficzną głębię. Pod nim kryje się 18 jednostek dźwiękowych, gotowych zaatakować Twoje uszy. Dodaj do tego ręcznie laminowane karbonowe detale i perłowo piaskowane antracytowe aluminium, a otrzymasz głośnik, który stanowi ciche zagrożenie w pomieszczeniu. To kwintesencja „ukrytej” agresji, tyle że wykrywa go radar, podobnie jak Twoich sąsiadów.
Po drugiej stronie spektrum jest Edycja MirageJeśli Phantom to mroczny ninja, Mirage to mediolański wybieg pod wpływem łagodnych halucynogenów. Wykorzystuje tkaninę poddaną obróbce gradientowej, która zmienia kolor w zależności od kąta patrzenia – od szafirowego błękitu po magentę. Aluminiowe części są ręcznie polerowane i anodowane, nadając im falistą fakturę, która ma wizualizować sam dźwięk. Jest teatralny, przerysowany i dokładnie taki, jaki powinien być przedmiot w tej cenie. To nie głośnik, to rzeźba, która jednocześnie odtwarza muzykę.

Surowa moc: liczby, które przerażają
Ale zostawmy kolory i karbon na boku. Pod tymi artystycznymi maskami kryje się ta sama bestia, która w 2015 roku zapewniła Beolabowi 90 tron. Mówimy o 8200 watów (8,2 kW) mocy na głośnik. Tak, dobrze przeczytałeś. To ponad 11 koni mechanicznych (KM). W świecie motoryzacji może to brzmieć jak motorower, ale w świecie akustyki hi-fi to odpowiednik silnika odrzutowego w Twoim salonie.
Każda wieża jest wypełniona 18 najwyższej jakości jednostek dźwiękowych (przetworników): Bang & Olufsen Beolab 90 wydań Atelier
-
7x Głośnik wysokotonowy Scan-Speak o średnicy 25 mm (1 cal)
-
7x 114 mm (4,5 cala) przetwornik średniotonowy
-
3x 254 mm (10 cali) subwoofer
-
1x 330 mm (13 cali) subwoofer skierowany do przodu
Wszystko to jest zasilane przez 14 kanałów Moc lodu wzmacniacze i cztery Helioks Wzmacniacze klasy D. Gdybyś napędzał te głośniki pełną mocą, prawdopodobnie mógłbyś poruszyć fundamenty swojego domu, zanim jeszcze usłyszysz refren swojej ulubionej piosenki. Przyspieszenie membrany jest brutalne, a konstrukcja jest tak zaprojektowana, że nawet przy krwawiącej głośności nie usłyszysz żadnych zniekształceń.
„Nie chodzi już tylko o odtwarzanie dźwięku. Chodzi o kontrolowanie ciśnienia powietrza w pomieszczeniu z chirurgiczną precyzją”.
Technologia, która rozwiązuje problemy z akustyką
Najbardziej imponująca jest jednak nie tylko surowa moc, ale i mózgi, które ją kontrolują. Powiedzmy sobie szczerze, większość z nas nie ma pomieszczeń o idealnej akustyce. Mamy szklane ściany, parkiet i tę dziwną szafkę w rogu. Beolab 90 wykorzystuje technologię Aktywna kompensacja pokojuGłośnik aktywnie analizuje pomieszczenie – meble, ściany, pozycję słuchacza – i dostosowuje dźwięk, aby „wymazać” niedoskonałości pomieszczenia z równania.
Jeszcze lepsza jest funkcja Kontrola szerokości wiązkiGłośnik może fizycznie zmieniać szerokość wiązki dźwięku. Chcesz słuchać w samotności w całkowitej ciszy, jak egoistycznie mawiają audiofile? Głośnik kieruje dźwięk niczym laser prosto do Twoich uszu („tryb wąski”), redukując odbicia od ścian. Organizujesz imprezę i chcesz, aby wszyscy słyszeli muzykę równie dobrze? Głośnik rozprasza dźwięk w zakresie 360 stopni („tryb dookólny”). To technologia, której można by się spodziewać w radarze wojskowym, a nie w odtwarzaczu jazzowym.

Made in Factory 5: Gdzie roboty nie są dozwolone
Oba nowe wydania powstały w legendarnym Fabryka 5 w Struer w Danii. To nie jest linia montażowa, gdzie elementy składają się w mgnieniu oka. Mówimy o godzinach pracy ręcznej, polerowania, sprawdzania i ponownego polerowania. Każdy kawałek aluminium przechodzi przez ręce rzemieślników, którzy prawdopodobnie dostrzegą rysę z odległości dwóch kilometrów. Edycja limitowana jest naprawdę limitowana – dostępna będzie tylko jedna sztuka. 10 par każde wydanie dla całego świata.
Wnioski: cena perfekcji
Bang & Olufsen udowodnił edycjami Phantom i Mirage, że granica między sprzętem audio a sztuką wysoką już nie istnieje. Cena? Oficjalnie te dwie edycje specjalne nie zostały jeszcze ogłoszone publicznie („cena na żądanie” to zazwyczaj kod oznaczający „jeśli musisz pytać, to znaczy, że cię na to nie stać”), ale standardowa para Beolab 90 kosztuje około od 135 000 do 170 000 euro (ok. 150 000 $- 196.000$), w zależności od rynku.
Za te pieniądze dostaniesz używany Ferrari, nowe mieszkanie w Lublanie (no dobra, może kawalerka) lub para głośników ważących prawie 300 kilogramówCzy ich potrzebujesz? Absolutnie nie. Nikt ich nie potrzebuje. wymagania 8200 watów mocy. Ale jeśli masz pieniądze i chcesz czegoś, co będzie prezentować się w Twoim salonie równie imponująco, jak brzmi, to jest to. Są piękne, absurdalnie mocne i, co najważniejsze, reprezentują szczyt możliwości ludzkości, gdy uzna, że koszt nie ma znaczenia. A w świecie przeciętności, to coś, co wszyscy powinniśmy przyjąć z zadowoleniem.
Jeśli masz nadmiar 200 tys. dla Bang & Olufsen Beolab 90 Atelier Editions, pospiesz się. Dziesięć par pójdzie szybciej, gdy Beolab 90 przyspiesza od ciszy do grzmotu.






