Spacer po centrum Lublany ma szczególny urok. Zarówno dla turystów, jak i dla mieszkańców. A następnym razem, gdy zdecydujesz się zwiedzić romańskie ulice miasta, koniecznie skręć w stronę Gornja trg.
stara Lublana
Dni karnawału w Lublanie co roku są upamiętniane przez Karnawał Smoka (2019), który w tym roku po raz kolejny zaoferuje nam karnawałową procesję i program rozrywkowy. Będziemy podziwiać maski karnawałowe tradycyjne, etnologiczne, dziecięce i wiele innych, które będą spacerować po centrum miasta - dodatkowo uświetnią karnawałową sobotę swoim wyjątkowym występem na Placu Kongresowym.
Kiedy zapala się świąteczne iluminacje w Lublanie 2018? W tym roku świąteczne iluminacje zapalą się w Lublanie pod koniec listopada. Zapalą się 30 listopada 2018 r. i jednocześnie otworzą się jarmarki świąteczne w Lublanie w centrum starego miasta.
Również w tym roku, w ostatnich tchnieniach sierpnia, tradycyjnie obiecujemy prawdziwą ucztę kulturalną. W dniach 24-26 sierpnia stare centrum miasta po raz kolejny zamieni się w scenę największego festiwalu ulicznego stolicy Słowenii, Nights in Old Ljubljana. Na różnych scenach wystąpi wielu czołowych muzyków krajowych i zagranicznych, a czerwonym wątkiem tegorocznego programu jest kultura słowiańska.
Zbliża się grudzień i w tym roku w Lublanie będzie wyjątkowo kolorowo. Zaplanowano wiele wydarzeń, które zachwycą gości w każdym wieku i wyczarują magiczną atmosferę w mieście, które według burmistrza Lublany jest najpiękniejszym miastem na świecie.
Zamek w Lublanie miał kiedyś mennicę monetarną, dlatego musimy cofnąć się w historię do XIII wieku, kiedy na wzgórzu zamkowym stał zamek Spainheim. Dziś średniowieczne mennice są atrakcją turystyczną, a Lublana również powraca na tę mapę ze swoimi lokalizacjami na zamku w Lublanie i placu Prešeren. Zadbał o to Lučka Rihar, który przed wejściem do zamku lub kościołem franciszkanów założył mobilną średniowieczną mennicę z prasą do produkcji monet.
Stara dobra Makalonca z Lublany powraca. Ale tym razem w nowoczesnym, miejskim wydaniu. Nowi właściciele uszanowali dziedzictwo architektoniczne Plečnika i dlatego uniknęli agresywnych interwencji podczas renowacji baru, z którym wiele osób ma nostalgiczne wspomnienia. Przestrzeń sama w sobie jest zatem nadal prezentacją jego twórczości, a jednocześnie oferuje wystarczający komfort, aby szybko ponownie stać się naszym ulubionym zakątkiem miasta.
Lekko wznosząca się ścieżka prowadzi nas do odosobnionego rejonu starej Lublany, gdzie pod numerem o tej samej nazwie kryje się pozornie prosta piekarnia z uroczą duszą.







