Większość dzisiejszych samochodów elektrycznych wygląda jak gładkie mydła wyciągnięte zbyt szybko z tunelu aerodynamicznego. Kia EV2 jest inna. Jest odważna, uroczo kanciasta i pełna charakteru. Ale zanim całkowicie zakochasz się w jej Lego twarzy, spójrz na jej tył. Musimy o tym poważnie porozmawiać.
Powiedzmy sobie szczerze, kemping jest po prostu okropny. Spanie na podłodze, robactwo, które traktuje cię jak szwedzki stół, i ten zapach wilgotnego poliestru, którego nie wyczujesz przez trzy tygodnie. Ale co, gdybym ci powiedział, że istnieje „namiot” zaprojektowany przez to samo studio, które zaprojektowało Ferrari Testarosso? Poznaj AC Future AI-THt. To nie przyczepa kempingowa. To mobilny penthouse, który udaje przyczepę kempingową tylko po to, żeby nie straszyć sąsiadów na kempingu. I tak, ma w sobie więcej technologii niż twoje biuro.
Jeśli ostatnio oglądałeś wiadomości i odniosłeś wrażenie, że świat zmierza ku zagładzie, nie jesteś sam. Zamiast kopać dołek w ogrodzie i gromadzić fasolę w puszkach, Ferris Rezvani oferuje coś bardziej… proaktywnego. To nowy czołg Rezvani z 2026 roku. Pojazd, który krzyczy „zejdź mi z drogi”, nawet gdy stoi zaparkowany przed operą.
Jeśli śledzisz branżę motoryzacyjną, wiesz, że akumulatory ze stałym elektrolitem (solid state) od dekady są świętym Graalem. Toyota obiecuje je „w przyszłym roku” od 2015 roku. Volkswagen inwestuje miliardy w QuantumScape i pokazuje nam pięknie zaprojektowane prezentacje PowerPoint. Wszyscy czekaliśmy na technologicznego mesjasza, który rozwiąże problemy z zasięgiem i bezpieczeństwem pożarowym. A podczas gdy giganci się spotykali, ekipa z zimnej Finlandii – Verge Motorcycles – po prostu odrobiła pracę domową. Bez fanfar, bez pustych obietnic, tylko czyste, inżynierskie, „maniaczeńskie” podejście. A rezultat? Motocykl – Verge TS Pro, który można kupić. Już teraz.
Mały symbol wewnątrz samochodu i zakrzywiona strzałka – jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, do czego służy ten przycisk, nie jesteś sam. Recyrkulacja powietrza to jeden z najczęściej pomijanych, a jednocześnie kluczowych elementów komfortu, wydajności chłodzenia (lub ogrzewania), a nawet ochrony przed zanieczyszczeniami w Twoim samochodzie.
Jeśli przez ostatnie kilka lat wierzyłeś, że szczytem ewolucji motoryzacji jest cichy szum dwutonowego elektrycznego crossovera parkującego przed centrum handlowym, usiądź proszę. Może nalej sobie kieliszek czegoś mocniejszego. To, na co patrzysz, to nie samochód. To Red Bull RB17. To mechaniczny pośrednik we wszystkich przepisach dotyczących emisji spalin, systemach bezpieczeństwa pieszych i logice w ogóle. To ostatni występ legendarnego Adriana Neweya w Red Bullu przed jego odejściem do Aston Martina i wygląda na to, że chciał odejść z hukiem. Dosłownie. To potwór torowy, który obiecuje czasy okrążeń Formuły 1, ale bez potrzeby angażowania dwudziestu inżynierów do kręcenia silnikiem. No, prawie.
Nowoczesne SUV-y stały się równie ekscytujące jak gorąca woda. Wszystkie są bezpieczne, wszystkie „eko”, wszystkie mają ekrany dotykowe wielkości salonu i wszystkie zostały zaprojektowane tak, aby Andreja mogła bezpiecznie dowieźć się do szkoły, nie rozlewając przy tym jej owsianego latte. A potem jest Toyota Land Cruiser 250. To w zasadzie samochód, który mówi: „Cholera, jestem tępy i jestem z tego dumny”. Ale japońskiemu tuningowcowi Kuhl Racing to nie wystarczyło. Postanowili przekształcić tego porządnego SUV-a w samochód, którym jeździłby Darth Vader, gdyby przeprowadził się na wieś i zaczął nielegalnie wyrębywać lasów. Przedstawiamy Kuhl Land Cruiser 250 w wersji „Blocker Iron Build”.
Właśnie gdy przyzwyczajaliśmy się do myśli, że motoryzacyjna przyszłość będzie brzmieć jak zepsuty blender do smoothie, a wielkie silniki V8 to temat podręczników historii, Ram zrobił coś wspaniałego. Coś zupełnie irracjonalnego. Po dwóch latach milczenia otworzyli drzwi Parku Jurajskiego i spuścili bestię z łańcucha. Ram 1500 SRT TRX z 2027 roku powraca i, szczerze mówiąc, Raptor R musi zacząć się trząść.
Bądźmy szczerzy: do wczoraj nawigacja motocyklowa wydawała się sceną z komedii pomyłek. Masz trzy możliwości: albo przykleić telefon do kierownicy i trzęsący się, jakby był zimny; albo słuchać głosu w słuchawce krzyczącego „SKRĘĆ W LEWO TERAZ” przy prędkości 130 km/h, gdy już miniesz zjazd; albo skorzystać ze starej metody – zatrzymywać się na co drugim skrzyżowaniu i kłócić się z pasażerem. Ale teraz Szwajcarzy i Hindusi znaleźli rozwiązanie, które wygląda, jakby zostało skradzione z laboratorium Tony'ego Starka. To kask TVS Aegis Rider Vision.
W lutym jadę do Zagrzebia, żeby przetestować FSD (Full Self-Driving) Tesli – na co czekałem od czasów legendarnej serii Knight Rider. Samochód, który w końcu prowadzi się sam. Pamiętacie, jak kilka dni temu pisałem, że Porsche umarło? Wielu z Was podskoczyło, mówiąc, że nie mam pojęcia o „przyjemności z jazdy” i „zapachu benzyny”. Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego powodem śmierci tej ikony nie jest to, że nie potrafią zbudować dobrego podwozia. Powodem jest to, że ich model biznesowy stał się nieistotny – całkowicie przerośnięty. Porsche sprzedaje wam iluzję, że jesteście kierowcą wyścigowym. Tesla sprzedaje wam prawdę: że jesteście całkowicie zbędni jako kierowcy. Pozwólcie, że wyjaśnię. Dlaczego wasze wnuki będą postrzegać jazdę samochodem jak jazdę konną.
Powiedzmy sobie szczerze, Lexus to marka dla ludzi, którzy zamawiają wodę o temperaturze pokojowej w restauracji. Są niezawodne, wygodne i ciche jak bibliotekarz w kapciach. Ale od czasu do czasu w piwnicy fabryki Toyoty dzieje się coś dziwnego. Inżynierowie podobno włamują się do szafki z sake, oglądają za dużo odcinków „Szybkich i wściekłych” i tworzą coś, co nie ma żadnego sensu, ale jest absolutnie fantastyczne. Przedstawiamy Lexusa RZ 600e F SPORT Performance. Samochód, który wygląda, jakby chciał pokonać Twoją Teslę na szkolnym boisku. I wiecie co? Może nawet mu się to uda.
Jeśli zobaczę kolejnego „odświeżonego” Porsche 911 z pikowaną skórą i w cenie małej wyspy, to chyba zwymiotuję. Serio. Świat restomodów jest tak przesiąknięty niemieckimi robakami, że aż wulgarny. Ale właśnie wtedy, gdy myślałem, że bogaczom skończyła się wyobraźnia, pojawia się Encor Series 1. Samochód, który bierze legendarnego Lotusa Esprita, pozbawia go brytyjskiej skłonności do rozkładu i dodaje to, czego zawsze potrzebował – nowoczesną inżynierię i dietę węglową.











