Demokracja umiera, ponieważ umiera przepływ informacji i czwarta władza. Historia końca mediów nie rozpoczęła się wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji ani jej rozkwitem w 2022 roku, ale wraz z pojawieniem się mediów społecznościowych. Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego demokracja może być zagrożona i co dzieje się obecnie z mediami, których jestem częścią od dwudziestu lat. Ta historia jest wręcz przerażająca.
Wraz z pojawieniem się mediów społecznościowych – mam na myśli nowoczesne platformy, takie jak YouTube, Instagram, TikTok, x.com i ostatecznie Facebook – nastąpił największa rewolucja medialna od czasu wynalezienia prasy drukarskiejNagle każdy, kto miał pomysł, mógł stał się medium i przekazał swoje idee tysiącom internautów. Treści wideo, fotograficzne i pisemne zyskały nowy, równoprawny kanał przekazu informacji. Dlatego też zawsze twierdziłem, że że influencerzy są, według wszystkich relacji, mediami komercyjnymi, co ostatecznie jest dyktowane przez ustawodawstwo medialne. Nadają regularnie, systematycznie tworzą treści redakcyjne i generują przychody. Ich zasięg jest zazwyczaj kilkakrotnie większy niż zasięg mediów tradycyjnych.
Po tym kroku media zaczęły tracić grunt pod nogami. Zdarzało się, że dwudziestoletnia dziewczyna na tych platformach mogła mieć taki sam zasięg jak największy ogólnopolski serwis medialny; często zasięg ten był nawet dwa, a nawet trzy razy większy niż zasięg największego, tradycyjnego serwisu medialnego. Ponieważ użytkownicy platform społecznościowych wolą komunikować się z ludźmi niż z markami medialnymi, te ostatnie od początku miały pewną przeszkodę – podstawowy defekt osobowości.
Śmierć Internetu i dyktatura algorytmów – dlaczego media umierają
Malejące znaczenie mediów a przeniesienie uwagi użytkowników na inne kanały do 2022 r. znaczące zmniejszenie znaczenia klasycznego, tradycyjne media. W dzisiejszej Ameryce niezwykle trudno znaleźć drukowaną gazetę, ponieważ ta oferta jest praktycznie niedostępna. Jeśli spojrzymy na Amerykę, możemy wyobrazić sobie naszą słoweńską rzeczywistość i stwierdzić, że za pięć lat prawdopodobnie nie będzie już drukowanych mediów w Słowenii. Ale to nie jedyna śmierć. Jesteśmy dziś świadkami również śmierci internetu – nowoczesnej gałęzi tej branży.
W kolejnym ataku technologicznym na tradycyjne media nastąpił skok w dziedzinie sztucznej inteligencji. Tradycyjne serwisy internetowe, które opierają się na ruchu z wyszukiwarek, straciły podobno co najmniej jedną trzecią ruchu w ciągu ostatniego roku. Powodem jest wprowadzenie wyników wyszukiwania opartych na sztucznej inteligencji, wyświetlanych bezpośrednio pod paskiem wyszukiwania, co jest szczególnie zauważalne w niektórych branżach, takich jak lifestyle, gdzie przepisy kulinarne czy instrukcje dotyczące manicure są przygotowywane przez sztuczną inteligencję. W tym samym czasie Google pokrywa tę stratę, przekierowując ją do większych (czytaj: największych partnerów) mediów tzw. ruch DiscoverChodzi o sugestie wiadomości w przeglądarce mobilnej Chromeco w ujęciu globalnym oznacza również aż do 68 % całego pozyskanego ruchu.
Koniec 2025 roku Oznaczało to, że wraz ze zmianą algorytmów, Google zaczął zachowywać największe media i kierować do nich większy ruch, podczas gdy małe i marginalne media nie miały już miejsca w tym kanale. Krótko mówiąc: ze względu na spadek liczby zapytań spowodowany sztuczną inteligencją, Google zaostrzyło warunki dystrybucji wiadomości Discover w przeglądarce Chrome. Rekompensuje to spadek ruchu w największych mediach, które są teraz jeszcze bardziej zależne od ruchu Google lub sugestii wiadomości w usłudze Discover. Oznacza to koniec małych publikacji w internecie, niezależnie od ich dojrzałości technologicznej i zawodowej.
W tym kontekście w krajach takich jak Słoweniagdzie media nie są tak silne w porównaniu z rynkiem globalnym, nieuniknione już zaczyna się dziać – będziemy świadkami gwałtownego spadku modeli biznesowych, które mogły być częściowo oparte na przychodach z GoogleW Słowenii w ciągu ostatnich trzech lat nastąpił również znaczny spadek tzw. bezpośredniego wynajmu powierzchni reklamowej w formie klasycznych banerów, ponieważ jest to nieakceptowalne dla reklamodawców, gdyż stanowi nieracjonalne wykorzystanie lub „wyrzucenie” pieniędzy na reklamę. Jest to zatem całkowicie niewłaściwe wykorzystanie środków, ponieważ nowoczesne systemy targetowania reklam reprezentują najbardziej racjonalne i tanie wykorzystanie pieniędzy w historii marketingu. Bezpośredni wynajem to w pewnym sensie jedynie wzmocnienie marki (branding), która ma dziś zupełnie drugorzędne znaczenie w reklamowym torcie.
Tsunami przetłumaczonych treści i lokalny opór
Do wszystkich mediów, które nie opierają się wyłącznie na treściach lokalnych, Na horyzoncie widać tsunami przetłumaczonych treściDzisiaj możemy Tłumaczymy artykuł na 20 różnych języków za mniej niż jedno euroRobimy to w taki sposób, że „naturalny użytkownik” nie rozpozna od razu tych treści jako przetłumaczonych. Dla lokalnych mediów specjalistycznych z branży technologicznej, lifestylowej i motoryzacyjnej oznacza to, że mnóstwo treści wkroczy do lokalnej przestrzeni medialnej, konkurując z lokalnymi – oczywiście z lepszą, bardziej autentyczną historią, liczniejszą redakcją, a także w formacie wideo. Lokalne media specjalistyczne znikną zatem z horyzontu w niecałe trzy lata. Dzieje się to już w Słowenii, ponieważ media specjalistyczne nie są w stanie przetrwać w sieci medialnej. Również z powodu odpływu reklamodawców do Chorwacja i w ośrodkach decyzyjnych, takich jak Warszawa, Tallinn I Wiedeń.
Następnie nastąpi inwazja. międzynarodowa treść wideo, przetłumaczone również na Youtubegdzie najwięksi producenci nadają już w ponad 20 wersji językowychOznacza to, że możesz na przykład: Pan Bestia Słuchasz po włosku dzięki funkcji synchronizacji ruchu warg – wystarczy wybrać żądany język w ustawieniach. Wieża Babel została więc zburzona. Praktycznie każdy znaczący influencer będzie tłumaczony na język słoweński, co oznacza napływ treści zglobalizowanych i lokalnych.
Dlaczego media umierają?! Co tak naprawdę przetrwa? Naprawdę dobra treść i autentyczność. Wyjątkowe skupienie na lokalnym rynku, ale oczywiście na kanałach, które są wielokanałowe pod względem treści. Z pewnością nie chodzi o treści na jednym kanale, na przykład w telewizji czy w innym klasycznym formacie, który wymiera, ponieważ dziś wszystko jest dostępne na żądanie. Potrzebne będą innowacje, a także silne wsparcie lokalnej społeczności dla lokalnych treści. Mam na myśli przede wszystkim reklamodawców, firmy i przedsiębiorców, którzy powinni być świadomi, że budują lokalne platformy komunikacyjne z twórcami treści. Bez ich wsparcia wkraczamy w erę monopolu, w której punktem zakupu „promocji” będą tylko dwie lub trzy amerykańskie korporacje.
Lokalność jest ważna. Nawet w mediach. Więc jeśli masz choć trochę rozumu, kupuj lokalnie... nie tylko warzywa, ale wspieraj wartościowe treści. Tak buduje się prawdziwą demokrację. Tak działają przedsiębiorcy. budować niezależne media – media, które mogą ponownie stać się czwartą władzą, kontrolującą politykę i zapewniającą równowagę społeczną. Bez tego wsparcia mamy to, co mamy dzisiaj: media całkowicie zależne od kapitału.






