fbpx

Nowy hipersmartfon – Xiaomi 17 Ultra Leica Edition: Czy to smartfon, czy tylko aparat z kartą SIM?

Mechaniczny pierścień zoomu, który przywraca prawdziwe odczucie fotografii

Zdjęcie: Xiaomi

W świecie, w którym smartfony stały się nudnymi taflami szkła, rozpoznawalnymi jedynie po tym, jak bardzo wystają z nich aparaty, Xiaomi właśnie rzuciło granat ręczny w salę pełną inżynierów. Nowy Xiaomi 17 Ultra Leica Edition to coś więcej niż tylko telefon. To dowód na to, że ktoś w Pekinie naprawdę słucha naszych narzekań i odważy się stworzyć coś, co jest jednocześnie kompletnie szalone i absolutnie genialne.

Bądźmy szczerzy. Przez ostatnie kilka lat… smartfony Oglądaliśmy mecz tylko w liczbach. Więcej megapikseli, jaśniejsze ekrany i procesory szybsze niż mój laptop. A wrażenia? To realne, namacalne wrażenie? Zniknęło, gdy tylko straciliśmy fizyczne klawiatury. Aż do teraz. Xiaomi 17 Ultra Leica Edition powraca do podstaw fotografii.

Xiaomi 17 Ultra Leica Edition Ma z tyłu coś, co powinno tam być od lat: prawdziwy mechaniczny pierścień zoomu. Nie ten cyfrowy suwak na ekranie, z którym się męczysz, przesuwając spocone palce po szybie. Mówimy o fizycznym pierścieniu wokół modułu aparatu, który się obraca. A kiedy to robisz, dzieje się magia. Aplikacja aparatu uruchamia się automatycznie, a Ty płynnie sterujesz zoomem optycznym od 3,2x do 4,3x.

Zdjęcie: Xiaomi

Czujesz się, jakbyś trzymał prawdziwą Leicę, a nie urządzenie do zamawiania pizzy. Xiaomi twierdzi, że pierścień wykrywa ruchy o wielkości zaledwie 0,03 mm. To precyzja granicząca z obsesją, a to właśnie ten rodzaj inżynieryjnego szaleństwa, który uwielbiam. Jeśli nie przepadasz za zoomem, możesz zaprogramować pierścień do ręcznego ustawiania ostrości lub kompensacji ekspozycji. To zabawka dla dorosłych, która naprawdę działa.

Optyka, jaką powinien mieć Twój aparat

Jasne, pierścionek jest gwiazdą wieczoru, ale co się za nim kryje? Xiaomi nie oszczędzało. Główny aparat wykorzystuje ogromną, 1-calową matrycę z przysłoną f/1,67. Dla tych, którzy nie znają żargonu fotograficznego: oznacza to, że ten aparat pochłania światło jak czarna dziura. Technologia Light Fusion 1050L i kondensatory o wyszukanych nazwach zapewniają zakres dynamiczny, dzięki któremu zdjęcia zachodów słońca nie będą wyglądać jak eksplozja jądrowa.

Ale prawdziwą bestią jest teleobiektyw. To 200-megapikselowy peryskop o ogniskowej od 75 mm do 100 mm. To właśnie nazywamy „ciągłym zoomem optycznym”. Koniec z cyfrowym kadrowaniem i domysłami sztucznej inteligencji. To prawdziwa optyka. A ponieważ ma znak Leica, jest to pierwszy Xiaomi z certyfikatem Leica APO, co oznacza, że nie zobaczysz tych irytujących fioletowych krawędzi wokół gałęzi drzew podczas robienia zdjęć pod słońce.

„To nie jest zwykły telefon z aparatem. To aparat, który przypadkowo został wyposażony w funkcję wykonywania połączeń.”

Ponadto istnieje również 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny i 50-megapikselowy aparat do selfie, choć bądźmy szczerzy - jeśli kupujesz ten telefon do robienia selfie, to nie o to chodzi.

Zdjęcie: Xiaomi

Moc ponad potrzeby

Coś brzęczy pod maską. Snapdragon 8 Elite 5. generacjiTo procesor, który prawdopodobnie potrafi obliczyć trasę na Marsa, podczas gdy Ty przeglądasz TikToka. Jest wspierany przez maksymalnie 16 GB pamięci RAM i 1 TB (UFS 4.1) miejsca na dane. Dlaczego aż tyle? Bo zdjęcia z 200 milionami pikseli nie są małe.

Wyświetlacz to 6,9-calowy (17,5 cm) AMOLED LTPO, który odświeża obraz z częstotliwością 120 Hz i osiąga absurdalną jasność 3500 nitów. Oznacza to, że możesz czytać e-maile nawet stojąc na powierzchni Słońca.

Ale to, co naprawdę mnie ekscytuje, to bateria. Wbudowali Akumulator krzemowo-węglowy o pojemności 6800 mAhPamiętasz czasy, gdy ładowaliśmy telefony dwa razy dziennie? Z tym telefonem prawdopodobnie zapomnisz, gdzie zostawiłeś ładowarkę. A kiedy ją znajdziesz, naładuje się błyskawicznie dzięki ładowaniu przewodowemu o mocy 90 W lub bezprzewodowemu o mocy 50 W.

Zdjęcie: Xiaomi

Luksus, który czujesz

Ponieważ to edycja specjalna Leica, otrzymujesz pełen pakiet „makijażu”: teksturowane, dwukolorowe wykończenie, żebrowane krawędzie ramki (dla lepszego chwytu i wyglądu) oraz logo Leica wygrawerowane z boku. W pudełku – tak, w 2026 roku nadal będą dostępne pudełka z akcesoriami – otrzymasz dekielek na obiektyw, pasek i magnetyczne etui. Xiaomi wie, że sprzedaje emocje, nie tylko elektronikę.

Podsumowanie: Czy warto grzeszyć?

Spójrzmy prawdzie w oczy. Xiaomi 17 Ultra Leica Edition Nie jest tanio. Cena podstawowego modelu w Chinach wynosi około 1138 dolarów (około 1080 euro), co oznacza, że prawdopodobnie będzie kosztował tyle, co przyzwoity samochód używany w Europie. Spodziewamy się ceny około 2000 euro.

Zdjęcie: Xiaomi

Ale czy jest wart swojej ceny? Jeśli traktujesz swój telefon wyłącznie jako urządzenie do przesyłania wiadomości, to absolutnie nie. Ale jeśli jesteś kimś, kto kocha mechanikę, docenia dźwięk migawki i wrażenie obracającego się pierścienia obiektywu, to jest to jedyny telefon na rynku, który się liczy.

Na świecie jałowy, doskonała i nudna technologia jest Xiaomi Stworzyłem coś cudownie analogowego. Jest duże, drogie i prawdopodobnie przesadzone. Ale właśnie dlatego je uwielbiam. Wreszcie telefon z duszą. I pierścień zoomu, którego nie będziesz mógł przestać obracać.

Więcej informacji

mi.com

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.