Ponadczasowy aparat Olympus PEN-F doczekał się następcy. Przyzwoity, możemy powiedzieć z tego, co widzieliśmy. Czym 911 jest dla Porsche, tym rodzina PEN jest dla Olympusa. Oryginalny aparat PEN-F został wprowadzony na rynek już w 1963 roku i szybko stał się bestsellerem dzięki pięknemu, a jednocześnie prostemu wzornictwu. Teraz, 53 lata później, PEN-F powraca. Cyfrowa reinkarnacja lub upgrade tytułowego pięćdziesięciotrzylatka to połączenie kompaktowego aparatu i rozpoznawalnego designu, który towarzyszy Olympusowi od 80 lat.
Aparat bezlusterkowy Olympus PEN-F jest ulepszeniem popularnego modelu o tej samej nazwie od 1963 r. Posiada czujnik Z 20 milionów pikseli, 5-osiowy stabilizator obrazu i Wizjer OLED rozdzielczość 2,36 miliona pikseli. Wyposażony jest w włącznik na czole Kreatywne pokrętło, który jest skrótem do różnych funkcji zapewniających jeszcze piękniejsze zdjęcia i lepszy komfort użytkowania. Ozdobiony jest rozpoznawalnym designem i kompaktowym systemem kamer. To krem na wierzch ciasta 3-calowy czuły ekran na początku.
CZYTAJ WIĘCEJ: Aparat papierowy: najcieńszy aparat cyfrowy na świecie?
Olympus PEN-F na miarę XXI wieku jest na czasie Wi-Fi łączność i obsługa funkcji Zdalne fotografowanie i udostępnianie bezprzewodowe. Posiada mocny akumulator, który można ładować 300 nagrań i do 80 minut nagrania filmy. Może także pochwalić się możliwością rejestrowania 20 klatek na sekundę, a przysłona pozwala na zrobienie zdjęcia zaledwie w mgnieniu oka 1/16000 sekundy. Waży malutki 400 gramów i dlatego jest znacznie lżejszy od konkurencji.
Więcej informacji:
getolympus.com