Kto nie chciałby mieć zbroi takiej jak Iron Man? Jeśli dla większości z nas jest to pobożne życzenie, nie jest tak w przypadku brytyjskiego innowatora Richarda Browninga, który stworzył kombinezon lotniczy. Może nie lata z nim w powietrzu jak Tony Stark (jeszcze), ale jest na dobrej drodze, aby stać się prawdziwym Iron Manem.
Kto nie chciałby mieć takiej sukienki? Człowiek z żelaza? Richard Browning spełnił marzenie wielu fanów Tony'ego Starka, z tą różnicą, że jego kombinezon lotniczy powstał nie w prestiżowej rezydencji, lecz w jego garażu. Brytyjski wynalazca niedawno założyłem startup Gravity Industries, z którą chce rozwijać nową formę transportu lotniczego – kiedy samolot sam staje się człowiekiem. W tym przypadku jest bardzo dobrze przeciwko.

Nazwał swój kombinezon lotniczy Dedal, na cześć postaci z mitologii greckiej, która stworzyła skrzydła, aby uciec z Krety.
CZYTAJ WIĘCEJ: Butelka wina, która nie kapie ani nie przecieka
Kombinezon posiada obecnie sześć miniaturowych silników odrzutowych Browninga prędkość, wysokość i kierunek są ustalane przez kontroleraDo tego momentu liczył na Dedala 47 tysięcy euroi może latać znacznie wyżej niż widać na filmie. Kombinezon jest codziennie udoskonalany, a najnowszym dodatkiem jest Sony Heads-up ekran. Browning chce zrobić garnitur jak produkt komercyjny.





