Zastanawiałeś się kiedyś, po co kupować dom na wodzie, skoro można mieć rakietę? Beneteau First 30 to dowód na to, że „mniej znaczy więcej”, jeśli tylko potrafisz okiełznać wiatr.
Czy widzieliście kiedyś założyciela Rivian, RJ Scaringe'a? Wygląda jak Clark Kent, który zamiast ratować Metropolis przed kosmitami, zbudował w swoim garażu samochód elektryczny, który naprawdę działa. I chociaż przekonywali nas do tego potężnym R1S, który kosztował tyle, co mały zamek w Gorenjskiej, teraz mamy Rivian R2. To właśnie ten samochód zadecyduje, czy Rivian stanie się nowym Apple na kołach, czy tylko kolejnym przypisem w historii dziwacznych eksperymentów elektrycznych.
Znasz to uczucie, gdy twój wujek, który przez ostatnie dziesięć lat nosił tylko sandały i skarpetki, nagle pojawia się na rodzinnej kolacji w szytym na miarę włoskim garniturze? Dokładnie to zrobiła Toyota z nowym Highlanderem. Zapomnij o bezpiecznym, nieco nudnym wizerunku hybrydy – nowy Highlander jest teraz w pełni elektryczny, ostry jak japoński nóż kuchenny i zaskakująco stylowy.
Świat się zatrzymał. A przynajmniej ta część świata, która oddycha spalinami i modli się do świętej trójcy: silnika V12, manualnej skrzyni biegów i czerwonego koloru. Ferrari dokonało czegoś „nie do pomyślenia”. Zapowiedzieli samochód elektryczny. A na dodatek zatrudnili człowieka, który zaprojektował twojego iPhone'a, do zaprojektowania wnętrza. Jak można było się spodziewać, internet eksplodował wściekłością, zanim jeszcze zobaczyliśmy cały samochód. Nazywa się Ferrari Luce. I zanim zaczniecie pisać listy z pogróżkami do Maranello, wysłuchajcie mnie. To może być najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się motoryzacji w tej dekadzie.
Model Ineos Grenadier Black Edition 2026 wyposażono w udoskonalony układ kierowniczy, ulepszoną klimatyzację i brutalną serię Black Edition, co dowodzi, że dobry, stary świat analogowo-mechaniczny nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Dlaczego mielibyśmy podnosić czerwone flagi w Monachium i Stuttgarcie? Bo ten elektryczny „shooting brake” oferuje, za połowę ceny, to, o czym europejscy giganci zapomnieli w biurokratycznym letargu – śmiałość, pasję i technologiczne tempo graniczące z absurdem.
Mercedes Klasy S to nie tylko samochód, to barometr cywilizacji. Kiedy przechodzi lifting, świat wstrzymuje oddech, a konkurencja zaczyna gorączkowo szukać nowych miejsc pracy. Najnowszy lifting na rok 2026 – Mercedes-Benz Klasy S z 2026 roku – to coś więcej niż tylko nowy wygląd; to cyfrowa inteligencja, powrót przycisków i silników, które uciszyłyby nawet najsurowszych krytyków.
Czy kiedykolwiek obudziłeś się i pomyślałeś: „Mój 1600-konny szwedzki hipersamochód jest zbyt dyskretny”? Prawdopodobnie nie. Ale Mansory zadało ci to pytanie. I tak narodził się Mansory Koenigsegg Jesko.
W sercu arabskich wydm Genesis właśnie zrzuciło bombę. Poznajcie X Skorpio Concept – pierwszego ekstremalnego SUV-a marki, który nie tylko odwiedza, ale i podbija Ar-Rab al-Chali. Zapomnijcie o wyrafinowaniu, liczy się adrenalina.
Tesla kończy produkcję dwóch swoich najbardziej prestiżowych modeli, aby zrobić miejsce ambitnemu projektowi humanoidalnego robota Optimus.
Szukasz sposobu, by pokazać sąsiadowi, że jego zwykły pickup to po prostu droga taczka? Roush F-150 z 2026 roku to coś więcej niż tylko pojazd; to 50 lat inżynieryjnej arogancji zamkniętej w aluminium i stali, która nie boi się najgłębszego błota ani najszybszych odcinków autostrad.
W świecie, w którym hipersamochody stały się niemal tak powszechne, jak Volkswageny Golfy na wiejskim parkingu, Bugatti po raz kolejny przypomina nam, kto jest prawdziwym królem. Nowy FKP Hommage to coś więcej niż samochód; to list miłosny do geniusza inżynierii, który zmienił świat 20 lat temu, i dowód na to, że przeszłość i przyszłość mogą iść ramię w ramię – z prędkością 400 km/h.











