Volkswagen jest jak ten przyjaciel, który zawsze spóźnia się na imprezę. Wszyscy już są – Tesla tańczy na stole, Chińczycy zjedli już wszystkie chipsy, Francuzi flirtują z kelnerką. A potem, gdy wszyscy są już trochę zmęczeni, wchodzi VW. Lekko zdyszany, w nie do końca wyprasowanej koszuli, ale za to z najlepszym piwem i domową kiełbasą. VW ID. Polo jest właśnie taki. Przegapił początek elektrycznej rewolucji w segmencie maluchów, ale teraz, gdy już tu jest, wygląda na to, że przejmie całe show.
PozycjaRedaktor wykonawczy
Dołączony26 lipca 2013 r
Artykuły4 892
Jan Macarol jest odpowiedzialnym redaktorem wersji drukowanej i internetowej City Magazine Slovenia. Wraz ze swoimi dwoma asystentami stara się oferować czytelnikom najbardziej wyjątkowe i świeże informacje o kulturze miejskiej, nowinkach technologicznych, modzie i wszystkim, czego miejski nomada potrzebuje, aby przetrwać w pędzącym świecie.
Jeśli kiedykolwiek patrząc na Bentleya Continentala GT pomyślałeś: „Wiesz, czego brakuje temu samochodowi? Brakuje mu tego złowrogiego uczucia, że zaraz połknie wszechświat”, to masz szczęście. Albo masz poważne problemy psychologiczne. Tak czy inaczej, Brabus ma dla Ciebie rozwiązanie. Niemieccy tunerzy, którzy prawdopodobnie są jedynymi ludźmi na świecie, którzy uważają „gwarancję fabryczną” za obrazę ich męskości, wzięli najbardziej arystokratycznego brytyjskiego grand tourera i przerobili go na coś, czym jeździłby Batman, gdyby znudziło mu się ratowanie Gotham i postanowił go kupić i zburzyć. To Brabus 900 Superblack. I to jest kompletnie absurdalne. W najlepszym tego słowa znaczeniu.
Na pierwszy rzut oka to samochód, którym Twoja babcia jeździłaby w niedzielę do kościoła. Wygląda uroczo, nostalgicznie i zupełnie niegroźnie w kolorze Marathon Blue. Ale kiedy kierowca naciska pedał gazu, nie słychać charakterystycznego ryku chłodzonego powietrzem silnika typu bokser. Jest cisza, dym spod opon i przyspieszenie, które powinno być nielegalne.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Twój lekarz spędza większość czasu patrząc w ekran, a nie w Twoje oczy? Ponieważ stał się przepłacanym sekretarzem. Ale Microsoft i Google właśnie wkroczyły do gabinetów z narzędziami, które obiecują to zmienić – albo wysłać lekarzy do urzędu pracy. Czy to rozwiązanie dla opieki zdrowotnej, czy początek końca białego fartucha? Czy zawód lekarza rodzinnego umiera?
Rok 2026 nie będzie tylko kolejnym rokiem w kalendarzu. To rok, w którym technologia w końcu przestanie być zabawką do generowania obrazów psów w skafandrach kosmicznych, a stanie się poważną, brutalną maszyną do zwiększania produktywności. Zapomnij o strachu przed robotami; oto partnerzy, którzy wykręcą twój mózg do granic możliwości. Oto 7 trendów technologicznych w dziedzinie sztucznej inteligencji na rok 2026.
Seria Ref. 6190 TXD przywraca kultową tarczę w stylu smokingu i dowodzi, że wytrzymałość nie musi kojarzyć się z wojskowym złomem. To zegarek dla tych, którzy chcą przetrwać apokalipsę w wielkim stylu.
Ferdinand Alexander Porsche prawdopodobnie nie polubiłby tego samochodu. Nie dlatego, że nie był dobry – wręcz przeciwnie, jest fantastyczny – ale dlatego, że FA był człowiekiem funkcjonalności, purystą, który wierzył, że design powinien być cichym sługą celu. Ale 90 lat po swoich narodzinach Porsche stworzył coś, co może go nawet przekonać do złamania własnych zasad: 911 GT3, które jest jednocześnie samochodem wyścigowym i najdroższym na świecie dodatkiem modowym.
Podsumowanie: Seiko zaskoczyło nas modelem Seiko 5 Sports Pink Panther, który łączy kultowy design zegarka nurkowego z humorem klasycznej kreskówki. Z różową tarczą, limitowaną edycją i estetyką „Wet Paint” to zegarek, który nie traktuje siebie zbyt poważnie, a jednocześnie technicznie pozostaje wierny swoim korzeniom.
Bang & Olufsen świętuje setną rocznicę, prezentując dwa szalone oblicza swojego najlepszego głośnika. Poznajcie edycje Phantom i Mirage głośnika Beolab 90, które dzięki mocy 8200 watów i cenie kawalerki dowodzą, że Duńczycy nie znają słowa „kompromis”. Oto on – Bang & Olufsen Beolab 90 Atelier Editions.
Wyobraź sobie następującą sytuację: jesteś człowiekiem sukcesu, prawdopodobnie posiadasz małą wyspę lub przynajmniej sporą działkę w centrum metropolii. W Twoim garażu stoi najnowszy, zaawansowany technologicznie Land Rover Defender Octa, bestia z silnikiem twin-turbo, która jeździ, jakby fizyka nie istniała. Ale obok niego… obok niego jest pustka. Albo, nie daj Boże, stary Defender w „niewłaściwym” kolorze. Horror, prawda? Otóż Land Rover Classic ma rozwiązanie tego „kryzysu egzystencjalnego”. Teraz możesz zamówić klasycznego Defendera z silnikiem V8, który jest dopasowany do Twojej nowej zabawki, aż po najdrobniejsze szwy i pigmenty lakieru. A więc – Land Rover Classic Defender Octa.
Podsumowanie: Formex połączył zaawansowaną technologicznie ceramiczną kopertę z tarczą wykonaną z prawdziwego meteorytu w swoim najnowszym modelu Essence Ceramica „Dark Matter”. Podczas gdy większość marek luksusowych wymagałaby pięciocyfrowego numeru dla takiego połączenia, Formexowi udało się utrzymać cenę poniżej 5000 USD/euro, co w świecie zegarmistrzostwa graniczy z magią – a przynajmniej z doskonałą logistyką produkcji. Przyjrzyjmy się zatem modelowi Formex Essence Ceramica Dark Matter 2025.
Rok 2026 będzie wielkim rokiem dla Stanów Zjednoczonych. Obchodzą 250. rocznicę niepodległości, co w ich słowniku oznacza fajerwerki, myśliwce i – oczywiście – samochody z edycji specjalnych, bardziej patriotyczne niż Abraham Lincoln na orle. Ale zanim przewrócisz oczami i zaczniesz oczekiwać samochodów w tanim winylu w gwiazdy i pasy, przestań. Chevrolet tym razem ma niespodziankę. Ich kolekcja Stars & Steel jest naprawdę… pyszna. A co ważniejsze, zawiera potwora o nazwie Corvette ZRX1.











