Nazwa Freelander powraca na drogi po jedenastu latach. Ale uwaga – ci, którzy spodziewają się uroczego, małego SUV-a, będą rozczarowani. Nowy Freelander 8 ma 5,1 metra długości, waży prawie 3,5 tony i kryje w sobie chiński mózg. Ale emblematów Land Rovera nigdzie nie widać.
Wskrzeszenie legendarnych marek to zazwyczaj historia rozczarowania w branży motoryzacyjnej. Pomyśl o współczesnym Fordzie Capri – elektrycznym crossoverze, który ze swoim przodkiem dzieli jedynie naklejkę na tylnym zderzaku. Freelander 8 ma wzbudzać te same emocje!
Ale Freelander 8 to zupełnie inna historia. Oryginalny Land Rover Freelander z 1997 roku był prawdziwą rewolucją. Był pierwszym SUV-em marki z nadwoziem samonośnym. W ciągu dziewięciu lat produkcji sprzedano ponad 540 000 egzemplarzy, co czyniło go najlepiej sprzedającym się SUV-em w Europie przez pięć lat z rzędu. To wydarzenie było na tyle ważne, że Land Rover ogłosił go swoim ósmym modelem „Heritage” w 2016 roku.
Teraz powraca. Ale w zupełnie nowej odsłonie.



Wspólne przedsięwzięcie, które zmienia zasady
Nowy Freelander koniec z Land RoveremTo niezależna marka luksusowa, która powstała we współpracy Chery i Jaguar Land Rover. Siedziba główna znajduje się w Szanghaju, centrum projektowe w Gaydon w Wielkiej Brytanii, instytut badawczy w Suzhou, a baza produkcyjna w Changshu.
Innymi słowy: brytyjska dusza, chińskie ciało.
Freelander 8 to pierwszy z sześciu modeli, które pojawią się w ciągu najbliższych pięciu lat. Wszystkie będą SUV-ami. Bo jeśli w 2026 roku nie będziesz SUV-em, statystycznie rzecz biorąc, nie będziesz istnieć.
Rozmiar: szokujący. Waga: jeszcze większa.
Oryginalny Freelander był uroczym, małym SUV-em o długości nieco poniżej 4,5 metra. Nowy Freelander 8 ma 5118 mm długości (do 5185 mm w niektórych wersjach), 2050 mm szerokości I 1898 mm wysokościRozstaw osi wynosi 3040 mmOznacza to, że jest on o 685 mm dłuższy od oryginału.
Ale najbardziej szalona liczba dopiero przed nami. Pusty waży 2980 kilogramów. Dopuszczalna masa całkowita wynosi 3495 kilogramów. To zaledwie pięć kilogramów poniżej limitu 3,5 tony.
Pięć kilogramów. Tyle waży przeciętny arbuz.


To nie przypadek. W Europie pojazdy o masie powyżej 3,5 tony wymagają prawa jazdy na ciężarówkę. Ponieważ Freelander 8 został zaprojektowany jako model globalny, inżynierowie ciężko pracowali, aby zmieścić się poniżej tego limitu. Różnica pięciu kilogramów. Pięć.
„Czy ktoś naprawdę będzie chciał 3,5-tonowego SUV-a?” pytają sceptycy. Odpowiedź Chery jest oczywista: „Tak. I damy mu Huawei.”
Technologia inteligentniejsza niż większość kierowców
To właśnie tutaj Freelander 8 naprawdę błyszczy. Pod maską kryje się nowa platforma iMax (lub E0X). Obsługuje ona trzy układy napędowe: w pełni elektryczny (BEV), hybrydowy plug-in (PHEV) i elektryczny z funkcją wydłużania zasięgu (EREV). Architektura działa na napięciu 800 woltów.
EREV oznacza, że mniejszy silnik benzynowy nie napędza kół. Jego jedynym zadaniem jest ładowanie akumulatora. W tym przypadku jest to 1,5-litrowy silnik Chery o maksymalnej mocy netto 105 kW (143 KM). Deklarowane zużycie paliwa: 0,76 litra na 100 km.
Akumulator jest produkowany przez CATL, największego na świecie producenta baterii. System nazywa się Freevoy. Obsługuje ładowanie 6C z maksymalną mocą do 360 kW. Innymi słowy: wystarczy Ci czasu na jedną kawę. Może kanapkę.
W wersji z trzema silnikami, najmocniejsza wersja rozwija moc do 554 KM. Wersja EREV zużywa 12 kWh na 60 mil. Producent nie ujawnił jeszcze danych dotyczących przyspieszenia od 0 do 100 km/h ani prędkości maksymalnej. A tego, czego nie wiemy, nie wymyślimy.

W środku: smartfon, który prowadzi
Wnętrze Freelandera 8 to prawdziwy komputer. Jego mózgiem jest Snapdragon 8397 firmy Qualcomm, najnowszy procesor samochodowy tej firmy. Na dachu znajduje się 896-liniowy, dwuoptyczny LiDAR. Kamery i radary współpracują ze sobą, aby zapewnić pierwsze zastosowanie systemu. Huawei Qiankun ADS V4.1.
Standardowo dostępny jest układ sześciu siedzeń w trzech rzędach. W drugim rzędzie znajdują się dwa fotele kapitańskie z podnóżkami. Oferują one ogrzewanie, wentylację, masaż oraz funkcję „zero grawitacji” umożliwiającą rozłożenie fotela do pozycji całkowicie leżącej.
Ogromny ekran rozciąga się na całą deskę rozdzielczą. Pod nim, dzięki Bogu, znajdziemy przełączniki fizyczne do klimatyzacjiInżynierowie o szlachetnym guście najwyraźniej nadal istnieją.
Projekt: kanciasty i pewny siebie
Projekt nadwozia jest dziełem Phila Simmonsa. Tego samego, który stworzył oryginalne modele Freelander i Range Rover L322. Efekt jest kanciasty i surowy. Bez zbędnych ozdób.
Przednia osłona chłodnicy jest zamknięta, ponieważ elektryczność nie potrzebuje chłodnicy. Trójkątna tylna szyba – słynne „okno zamkowe” – to oczywisty hołd dla oryginału z 1997 roku.
Niektórym się spodoba. Inni błędnie przypomną im okrojonego Defendera, który za bardzo przypominał Klasę G. Kwestia gustu.
Cena: Tu robi się poważnie
A teraz to, co Cię najbardziej interesuje. Freelander 8 ma kosztować w Europie od 45 000 do 55 000 euro. To mniej niż Defender i poważna konkurencja w segmencie premium.
Podejrzanie niski. Bo jeśli Chery faktycznie to osiągnie, Europa będzie miała kłopoty. Poważne kłopoty.
Sprzedaż w Chinach rozpocznie się w drugiej połowie tego roku. Sprzedaż globalna będzie kontynuowana. Pierwsze modele trafią do Australii w 2027 roku. W USA raczej nie zobaczymy Freelandera 8 ze względu na niepewną sytuację Chery na rynku amerykańskim.
Wnioski: odważne postawienie na nieznane
Nowy Freelander 8 jest jednocześnie fascynujący i niepokojący. Fascynujący, ponieważ wprowadza technologię, którą jeszcze trzy lata temu uważano za science fiction. I to w cenie, która przyprawiłaby o zawrót głowy wielu europejskich producentów. Niepokojący, ponieważ symbolizuje coś większego – chiński przemysł samochodowy nie potrzebuje już zachodnich nauczycieli. Teraz to oni ustalają zasady gry. JLR może tylko dołączyć do tego trendu i mieć nadzieję, że nie wypadnie z obiegu.

Ale oto pozytywny zwrot akcji. Freelander 8 to coś, czego europejski nabywca od dawna tęsknił. SUV, który nie ukrywa, że jest SUV-em. Nazwa z duszą. Akumulator o szybkości ładowania porównywalnej z Porsche Taycan. Cena, która nie jest zaporowa. Tak, waży tyle, co dwa nosorożce. Tak, jest produkowany w Chinach. Tak, nigdzie nie ma naklejki Land Rovera.
Ale patrząc wstecz: nawet oryginalny Freelander z 1997 roku był mieszanką. Know-how BMW, technologii Rover Group i marketingu Land Rovera. Historia się nie powtarza. Ale zdecydowanie się rymuje.
Freelander powraca. Jeśli Chery dotrzyma obietnicy cenowej, będzie to jedna z najważniejszych innowacji motoryzacyjnych tego roku. Przygotujcie się na uprzedzenia. Będziecie ich potrzebować mniej, niż myślicie.





