W świecie, w którym samochody elektryczne kosztują więcej niż nieruchomości i mają więcej ekranów niż NASA, Slate, wspierany przez Jeffa Bezosa, stworzył coś radykalnego. Poznajcie Blank Slate – elektrycznego pickupa, który ponownie stawia mechaników w centrum uwagi.
Współczesny przemysł motoryzacyjny oszalał na punkcie technologicznego nadmiaru. Kup nowy samochód elektryczny, a zamiast kierownicy i kół otrzymasz tablet na kółkach, który stale przypomina Ci, żebyś patrzył na drogę, a nie na niekończące się menu. Na szczęście, były wieloletni wiceprezes Amazona… Jeff Wilkes i grupa inwestorów, w tym założyciel Amazon Jeff Bezos, zdali sobie sprawę, że świat zmierza w złym kierunku. Założyli markę Slate Auto w Warsaw, w stanie Indiana, i stworzył coś szokującego, a zarazem całkowicie logicznego.
Ich podstawowy model, zwany Czysta karta, stał się najtańszym nowym pojazdem tego typu na rynku amerykańskim, którego cena wywoławcza wynosi 24 950 dolarów (ok. 23 000 euro). Zamiast konkurować z luksusowymi crossoverami, wrócili do korzeni. To samochód dla osób, które faktycznie potrzebują narzędzia pracy lub prostego środka transportu, pozbawionego wszelkich zbędnych dodatków współczesnego, cyfrowego świata.
Gołe podwozie i otwierane okna – luksus, o którym nie wiedziałeś, że go potrzebujesz
Przyjrzyjmy się bliżej temu minimalistycznemu arcydziełu. Samochód został zbudowany na celowo uproszczonym podwoziu. Oznacza to: felgi stalowe, klasyczny okna otwierane ręcznie i kompletne brak centralnego ekranu dotykowego na desce rozdzielczej. Tak, dobrze przeczytałeś. Slate nie ma ekranu, tylko uniwersalny uchwyt na smartfon lub tablet oraz port USB do zasilania. Głośniki są dostępne jako akcesorium. Jeśli chcesz posłuchać muzyki, zabierz własne urządzenie.
„W świecie iPadów na kółkach Slate przypomina klasyczny młot kowalski — prosty, niezniszczalny i zawsze gotowy do użycia”.

Zewnętrzne panele nadwozia nie są w ogóle wykonane z blachy. Są wykonane ze specjalnego kompozyt odporny na uderzenia i zarysowania, który został już wstrzyknięty w charakterystycznym szarym kolorze (Łupkowo-szary). Zapomnij o kosztownych naprawach karoserii, gdy uderzysz w wózek sklepowy na parkingu lub w gałąź w lesie. Samochód mierzy niecałe 4,57 metra (15 stóp / 174,6 cala) długości i ma około 1,79 metra (70,6 cala) szerokości, co oznacza, że zajmuje powierzchnię porównywalną z Toyotą Corollą, ale oferuje nieporównywalnie większą użyteczność dzięki przestrzeni ładunkowej o długości 1,52 metra (60 cali).
Z pickupa do SUV-a w jedno popołudnie bez mechanika
Najbardziej pomysłową cechą Slate'a jest jego modułowość. Podstawowy model opuszcza fabrykę jako dwudrzwiowy pickup (samochód dostawczy) z dwoma siedzeniami. Jednak korzystając z oficjalnych zestawów konwersyjnych, nabywca może przekształcić samochód w pięciodrzwiowego SUV-a z pięcioma siedzeniami. Wszystko to jest możliwe dzięki zestawowi nadkoli bezpieczeństwa i dachowi (zestaw pałąków bezpieczeństwa w płaskim opakowaniu), które otrzymasz do domu. Do przetworzenia nie potrzebujesz certyfikowanego mechanika – możesz sam wszystko zmontować w przydomowym garażu.
Dostępne są dwie linie dachu: wersja kwadratowa Kwadratowy tył (co kosztuje dodatkowe 5000 dolarów) i szczuplejszą, bardziej sportową wersję Szybki powrótDla tych, którzy chcą czegoś bardziej odważnego, oferujemy pakiet Pakiet profesjonalny, który wykorzystuje zestaw Fastback z pełnym czarnym okleinowaniem nadwozia i kontrastującymi kołami. Slate oferuje oficjalny katalog z ponad 200 akcesoriami i częściami wymiennymi, co oznacza, że ten samochód to jak zestaw klocków Lego dla dorosłych.

Liczby, które naprawdę coś znaczą
Choć mały i prosty, Slate nie boi się ciężkiej pracy. Napędzany pojedynczym silnikiem elektrycznym na tylnej osi, generuje moc 135 kW (181 KM / 184 KM) I 264 Nm (195 funtów-stóp) momentu obrotowego. Może to nie brzmieć jak liczba supersamochodów, ale w zupełności wystarcza, aby rozpędzić pusty pojazd od 0 do 100 km/h (0–60 mph) w przyzwoitym tempie. 8,0 sekundPrędkość końcowa jest ograniczona elektronicznie do 145 kilometrów na godzinę (90 mil na godzinę), co w zupełności wystarczy do transportu autostradą lub materiałów budowlanych.
Pod prostą zewnętrzną powłoką kryje się zaawansowana i trwała konstrukcja Akumulator LFP (litowo-żelazowo-fosforanowy) o pojemności 65 kWhTa chemia zapewnia wyjątkową trwałość i bezpieczeństwo. Akumulator zapewnia szacowany zasięg 330 kilometrów (205 mil) na jednym ładowaniu. Po rozładowaniu obsługuje szybkie ładowanie prądem stałym (DC) z prędkością do 120 kWco oznacza, że od 20 % do 80 % będzie ładowane w przybliżeniu 30 minutŁadowanie prądem przemiennym (AC) w warunkach domowych odbywa się przy mocy do 11 kWNajbardziej imponująca jest jednak jego pojemność ładunkowa: pomimo kompaktowych rozmiarów, Slate oficjalnie może holować do 907 kg (2000 funtów) i przekazać cokolwiek 703 kg (1550 funtów) ładunku w swoim opakowaniu, a takich liczb większość małych pojazdów elektrycznych nie jest w stanie dotrzymać.



Podsumowanie: Czy Slate to przyszłość, której potrzebujemy?
Moim zdaniem? Slate to dokładnie to, czego świat motoryzacji rozpaczliwie potrzebuje w 2026 roku. Od dawna słyszymy, że pojazdy elektryczne muszą być skomplikowane, prestiżowe i horrendalnie drogie. Slate dowodzi czegoś wręcz przeciwnego. Łącząc wytrzymałe podwozie (kolumny MacPhersona z przodu, osie De Diona z tyłu) i usuwając zbędną elektronikę, stworzyli niedrogi, funkcjonalny i niezwykle sympatyczny samochód. Jest sprzedawany klientom bezpośrednio online, co dodatkowo obniża koszty. Z ceną wywoławczą 24 950 dolarów, to triumf zdrowego rozsądku nad marketingowym szaleństwem. To samochód, który można naprawić młotkiem i wyczyścić wężem ogrodowym, a jednocześnie nadal jest zasilany prądem. Brawo, Slate!





