Jeśli zobaczę kolejnego „odświeżonego” Porsche 911 z pikowaną skórą i w cenie małej wyspy, to chyba zwymiotuję. Serio. Świat restomodów jest tak przesiąknięty niemieckimi robakami, że aż wulgarny. Ale właśnie wtedy, gdy myślałem, że bogaczom skończyła się wyobraźnia, pojawia się Encor Series 1. Samochód, który bierze legendarnego Lotusa Esprita, pozbawia go brytyjskiej skłonności do rozkładu i dodaje to, czego zawsze potrzebował – nowoczesną inżynierię i dietę węglową.
Samochody
Jeśli kiedykolwiek utknąłeś w korku i zastanawiałeś się, czy społecznie akceptowalne byłoby przeskoczenie przez betonowe ogrodzenie i zniknięcie na pustkowiu, Jeep stworzył samochód na Twój kryzys wieku średniego. Jeep Gladiator Shadow Ops z 2026 roku to nie tylko naklejka na puszce; to dowód na to, że ktoś w Stellantis naprawdę słucha entuzjastów, którzy od lat krzyczą: „Dajcie nam wyciągarkę, która nie wygląda, jakbym kupił ją na AliExpress!”. To ciężarówka dla tych, którzy wiedzą, że różnica między przygodą a wołaniem o pomoc to tylko kawałek stalowego oplotu.
Muszę przyznać się do czegoś głupiego. Spędziłem ostatnie trzy tygodnie na niemieckim mobile.de. Moje zapytanie było precyzyjne, wręcz chirurgiczne: Land Rover Defender 110, rok produkcji 2021 lub 2022, z magicznym 3-litrowym silnikiem Diesla i przebiegiem około 100 000 kilometrów. Cena docelowa? Gdzieś w okolicach 60 000 euro.
Bądźmy szczerzy. Większość osób, które decydują się na „odrestaurowanie” samochodu, robi to, ponieważ rdza zżarła progi lub ponieważ silnik brzmi jak młynek do kawy z gwoździami wbitymi w niego. Ale w świecie ultrabogaczy, gdzie Porsche Carrera GT Sonderwunsch jest świętym Graalem analogowej motoryzacji, słowo „odrestaurować” oznacza coś zupełnie innego. Oznacza to wzięcie czegoś, co już jest idealne, i rozebranie go do najpotrzebniejszych elementów, tylko po to, by marzenie o czerwono-białej karoserii stało się rzeczywistością. Victor Gómez z Portoryko właśnie to zrobił – a efekt jest tak dobry, że nawet Mona Lisa wyglądałaby jak szybki szkic na serwetce. Oto Porsche Carrera GT Sonderwunsch.
Wszyscy znamy ten moment. Świąteczne przyjęcie, na którym ciocia każe ci założyć ten dzianinowy sweter z reniferem i czerwonym filcowym nosem. Wstyd jest ogromny, godność zerowa, ale gdzieś głęboko w środku czujesz ciepło – i nie tylko dlatego, że poliester jest łatwopalny. Teraz wyobraź sobie, że nakładasz ten sam „wstyd” na najbardziej męski pojazd, jaki kiedykolwiek wyjechał z Detroit czy Toledo. Mówię o kamizelce kuloodpornej Mek Magnet „Ugly Sweater”. To nie tylko naklejka. To żywica balistyczna, która zamienia twojego Jeepa Wranglera lub Forda Bronco w świąteczną paradę, a jednocześnie chroni go, gdy postanowisz strącić choinkę własnym zderzakiem. Zobaczmy – Mek Magnet.
Mercedes-Benz Unimog to legenda. Ale zazwyczaj pachnie olejem, błotem i ciężką pracą fizyczną. Tym razem jednak Stuttgart postanowił założyć na niego smoking, wysłać na siłownię i ozdobić wnętrze skórą, która jest prawdopodobnie bardziej miękka niż kanapa w domu. To Unimog, który nie służy do orania pól, ale do demonstrowania dominacji przed kasynem w Monte Carlo.
Wyobraź sobie, że biegniesz sprintem na 100 metrów z Usainem Boltem. On jest już na 90. metrze, jego mięśnie pracują perfekcyjnie, a technika jest nienaganna. Jesteś gdzieś na 60. metrze, dyszysz, masz rozwiązane sznurowadła i ściśniętą klatkę piersiową. I co robisz? Zamiast zacisnąć zęby i przyspieszyć, zatrzymujesz się, wołasz sędziów i żądasz przesunięcia linii mety na 150 metrów, mówiąc, że to pomoże ci złapać rytm.
W świecie, w którym samochody stały się sterylne i nakręcane do granic nudy, Jeep pozostaje tym starym przyjacielem, który przychodzi na imprezę w ubłoconych butach i z najlepszymi historiami. A dzięki specjalnej edycji Jeepa Wranglera Whitecap z 2026 roku udało się to, co udaje się niewielu – zapakowali nostalgię w nowoczesną puszkę, nie popadając w patos. To nie tylko samochód; to pamiątka czasów, gdy biały dach był symbolem amerykańskiego lata.
Jeśli kiedykolwiek patrząc na Bentleya Continentala GT pomyślałeś: „Wiesz, czego brakuje temu samochodowi? Brakuje mu tego złowrogiego uczucia, że zaraz połknie wszechświat”, to masz szczęście. Albo masz poważne problemy psychologiczne. Tak czy inaczej, Brabus ma dla Ciebie rozwiązanie. Niemieccy tunerzy, którzy prawdopodobnie są jedynymi ludźmi na świecie, którzy uważają „gwarancję fabryczną” za obrazę ich męskości, wzięli najbardziej arystokratycznego brytyjskiego grand tourera i przerobili go na coś, czym jeździłby Batman, gdyby znudziło mu się ratowanie Gotham i postanowił go kupić i zburzyć. To Brabus 900 Superblack. I to jest kompletnie absurdalne. W najlepszym tego słowa znaczeniu.
Ferdinand Alexander Porsche prawdopodobnie nie polubiłby tego samochodu. Nie dlatego, że nie był dobry – wręcz przeciwnie, jest fantastyczny – ale dlatego, że FA był człowiekiem funkcjonalności, purystą, który wierzył, że design powinien być cichym sługą celu. Ale 90 lat po swoich narodzinach Porsche stworzył coś, co może go nawet przekonać do złamania własnych zasad: 911 GT3, które jest jednocześnie samochodem wyścigowym i najdroższym na świecie dodatkiem modowym.
Wyobraź sobie następującą sytuację: jesteś człowiekiem sukcesu, prawdopodobnie posiadasz małą wyspę lub przynajmniej sporą działkę w centrum metropolii. W Twoim garażu stoi najnowszy, zaawansowany technologicznie Land Rover Defender Octa, bestia z silnikiem twin-turbo, która jeździ, jakby fizyka nie istniała. Ale obok niego… obok niego jest pustka. Albo, nie daj Boże, stary Defender w „niewłaściwym” kolorze. Horror, prawda? Otóż Land Rover Classic ma rozwiązanie tego „kryzysu egzystencjalnego”. Teraz możesz zamówić klasycznego Defendera z silnikiem V8, który jest dopasowany do Twojej nowej zabawki, aż po najdrobniejsze szwy i pigmenty lakieru. A więc – Land Rover Classic Defender Octa.
Rok 2026 będzie wielkim rokiem dla Stanów Zjednoczonych. Obchodzą 250. rocznicę niepodległości, co w ich słowniku oznacza fajerwerki, myśliwce i – oczywiście – samochody z edycji specjalnych, bardziej patriotyczne niż Abraham Lincoln na orle. Ale zanim przewrócisz oczami i zaczniesz oczekiwać samochodów w tanim winylu w gwiazdy i pasy, przestań. Chevrolet tym razem ma niespodziankę. Ich kolekcja Stars & Steel jest naprawdę… pyszna. A co ważniejsze, zawiera potwora o nazwie Corvette ZRX1.











