fbpx

Cadillac CT5-V Blackwing F1 Collector Series: 685 koni mechanicznych, sześć biegów i tylko 26 szczęśliwców na świecie

Amerykański dinozaur limuzynowy, który nie chce wyginąć – i dlatego krzyczy głośniej niż kiedykolwiek

Zdjęcie: Cadillac

Cadillac wkracza do Formuły 1, a ponieważ najwyraźniej nie wystarczy świętować z balonami i tortem, zbudował najpotężniejszego Blackwinga w historii. Z manualną skrzynią biegów. W 26 egzemplarzach. Bo czemu nie.

Wyobraź sobie taką scenę: jest rok 2026, połowa branży motoryzacyjnej przeszła na arkusz kalkulacyjny Excela z cyklami baterii, a druga połowa tłumaczy, jak ogniwa paliwowe na wodór uratują świat. A w samym środku tego cyrku Cadillac wchodzi na podium, poprawia krawat i mówi: „Ale mamy 6,2-litrowy silnik V8 z turbodoładowaniem, sześć biegów, które trzeba zmieniać ręcznie, i 26 samochodów. To wszystko. Dziękuję za uwagę”. To jest Blackwing. 

I szczerze mówiąc – ktoś musi to zrobić. W przeciwnym razie pewnego dnia w przyszłości będziemy musieli tłumaczyć naszym wnukom, co… sprzęgłoi będą patrzeć na nas tak, jak my patrzymy na naszych dziadków, którzy nadal uważają faks za szczyt technologii komunikacyjnej.

Nowe Cadillac CT5-V Seria kolekcjonerska Blackwing F1 jest w zasadzie sposobem Cadillaca na świętowanie wejścia Formuła 1W tym roku amerykańska marka po raz pierwszy stanie na starcie najbardziej prestiżowego motorsportu na świecie, a ponieważ ich pierwszy domowy wyścig odbędzie się w Miami, zdecydowali się na wystawienie obok niego sedana, który prawdopodobnie będzie szybszy niż wiele bolidów F1 sprzed dwudziestu lat.

Zdjęcie: Cadillac

Liczby, które będziesz musiał przeczytać dwa razy

Ale przejdźmy do sedna. Pod maską wciąż kryje się słynny 6,2-litrowy silnik V8 z doładowaniem LT4 – czyli silnik, który amerykańscy inżynierowie ręcznie złożyli w Bowling Green w stanie Kentucky, najprawdopodobniej przy akompaniamencie muzyki country i puszki mrożonej herbaty.

Tym razem jednak dodali ulepszony kompresor, opracowany we współpracy z GM Motorsports. Wynik? 511 kW (685 KM lub 685 KM) I Moment obrotowy 913 Nm (673 lb-ft)To o 17 koni mechanicznych i 19 Nm więcej niż w standardowym Blackwingu, co formalnie oznacza, że To najpotężniejszy Cadillac Blackwing, jaki kiedykolwiek zbudowano.A jeśli zastanawiasz się, skąd bierze się ta dodatkowa moc – inżynierowie zmienili koło pasowe sprężarki (z przełożenia 3,14 na 3,24) i dodali 2128 cm³ pojemności sprężarki. Innymi słowy: ukradli części z Escalade V i wsadzili je do sedana. Klasyczne podejście GM, które wszyscy musimy kochać.

„CT5-V Blackwing ucieleśnia to, co najlepsze w wyścigowych osiągnięciach Cadillaca. Dzięki serii F1 Collector Series przenosimy energię i innowacyjność Formuły 1 do pojazdu drogowego, który jest równie wyjątkowy, jak nasze wejście do tego sportu”. powiedział podczas prezentacji Mark Reuss, prezes General Motors.

Zdjęcie: Cadillac
Zdjęcie: Cadillac
Zdjęcie: Cadillac
Zdjęcie: Cadillac
Zdjęcie: Cadillac

Sześć biegów. Żadnych wymówek.

To właśnie tutaj historia staje się naprawdę interesująca. Wszystko 26 kopii będzie pochodzić wyłącznie z sześciobiegowa manualna skrzynia biegówBrak automatu. Brak dwusprzęgłowej skrzyni biegów. Brak łopatek zmiany biegów dla osób z problemami z lewą nogą. Jeśli nie umiesz jeździć z manualną skrzynią biegów, to dla Ciebie oczywisty wybór – co, powiedzmy sobie szczerze, jest niezwykle orzeźwiającym widokiem w 2026 roku.

Standardowy model CT5-V Blackwing z manualną skrzynią biegów osiąga Przyspieszenie od 0 do 100 km/h (od 0 do 62 mph) w około 3,6 sekundy, Do Przyspieszenie do 160 km/h (100 mph) zajmuje 7,1 sekundy. Jaka jest prędkość końcowa? Ponad 322 km/h (200 mph)Technicznie rzecz biorąc, to sedan, który jeździ szybciej niż większość Ferrari z ostatniej dekady, z tą różnicą, że ma tylne drzwi i można w nim zmieścić fotelik dziecięcy. Seria F1 Collector Series zrobi to wszystko jeszcze szybciej dzięki dodatkowej mocy – Cadillac nie podał dokładnych liczb, ale fizyka to fizyka.

Pakiet Precyzji: ponieważ sama wysoka moc nie wystarczy

Każdy z 26 egzemplarzy jest wyposażony w Pakiet precyzyjny, co w żargonie Cadillaca oznacza:

  • Hamulce karbonowo-ceramiczne
  • MagneRide dostosowany do toru zawieszenie, które odczytuje drogę lepiej niż Twój ulubiony barista odczytuje Twoją poranną radość życia
  • 11 % sztywniejsze stabilizatory
  • Michelin Pilot Sport Cup 2 R opony – czyli te, które jedzą asfalt na śniadanie

W przypadku standardowego Blackwing ten pakiet jest dodatkiem do 18 000 dolarów amerykańskich (około 16 700 euro), co może wydawać się dużo, dopóki nie weźmiemy pod uwagę, że porównywalna niemiecka konkurencja oferuje dwukrotnie większą kwotę tylko za detale z włókna węglowego i niewidoczne naklejki.

Estetyka: monochromatyczny mrok

Wszystkie 26 samochodów zostanie przemalowanych na ten kolor Północny Kamienny Mróz, co jest marketingowym określeniem „szary”. Nie byle jaki szary – szary, jak szary, to jeden z tych pochmurnych niedzielnych poranków, kiedy nie wiesz, czy zostać w łóżku, czy iść pobiegać. W połączeniu z felgami Metaliczny Carbon Flash, błyszczące czarne emblematy, monochromatyczne herby i zaciski hamulcowe Harbor Grey MetallicDolne panele nadwozia z włókna węglowego zdobią srebrne paski Srebrny nóż sprężynowy.

Wnętrze jest pełne logo F1 i FIA: drzwi mają podświetlane logo F1, na progu widnieje napis „Cadillac Formuła 1”, siedzenia mają tłoczona grafika F1i dźwignię zmiany biegów Medal F1 wydrukowany w 3DPokrywa sprężarki jest frezowana CNC z logo F1 i grawerowana laserowo logo FIA. Krótko mówiąc: jeśli nie widzisz w środku choć jednego symbolu Formuły 1, to znaczy, że nie szukałeś wystarczająco intensywnie.

Szczerze mówiąc – trochę wzdrygać się To wszystko to popis F1. Ale w porównaniu z niektórymi limitowanymi edycjami z Monachium czy Ingolstadt, które mają wyhaftowane nazwy torów wyścigowych na siedzeniach, na których samochody nigdy się nie ścigały, Cadillac przynajmniej jest tu szczery: „Jesteśmy w Formule 1, chcemy, żebyście to zobaczyli, zapłacili i siedzieli cicho”.

Zdjęcie: Cadillac

Cadillac i Formuła 1: dlaczego w ogóle?

Dla kontekstu: Cadillac przeszedł jedną z największych transformacji w przemyśle motoryzacyjnym na przestrzeni ostatnich dwóch dekad. Z marki, która w XX wieku produkowała chromowane sedany dla emerytów z Florydy, przekształciła się w producenta jednych z najbardziej atrakcyjnych sportowych sedanów na rynku. Seria V Marka istnieje od ponad 20 lat i stanowi szczyt oferty Cadillaca – seria F1 Collector Series jest pod tym względem najwyższą możliwą wydajnością piątej generacji tej linii.

Wejście do Formuły 1 w 2026 roku to oczywiście strategiczny ruch, który powinien postawić Cadillaca w jednym rzędzie z europejskimi markami premium. Czy im się to uda? Trudne pytanie. Ale jedno jest pewne: jeśli masz w swojej flocie fabryczny bolid Formuły 1 i sedana o mocy 685 koni mechanicznych z manualną skrzynią biegów, nikt nie może powiedzieć, że się nie starasz.

Cena, dostępność i zdrowy rozsądek

Standardowy CT5-V Blackwing z pakietem Precision i obydwoma pakietami węglowymi kosztuje 135 175 dolarów (około 125 000 euro)Eksperci przewidują, że Seria F1 Collector Series przekroczyła granicę 150 000 dolarów (około 139 000 euro) – Cadillac nie podał jeszcze oficjalnej ceny, ale biorąc pod uwagę, że wszystko będzie 26 kopii i że samochód jest przeznaczony wyłącznie na rynek USA i KanadaKwestia ceny jest zasadniczo akademicka. W padoku Formuły 1 będzie mniej samochodów niż fabrycznych kierowców i wszystkie zostaną wyprzedane, zanim pierwszy z nich wyjedzie na tor.

Produkcja rozpocznie się w połowie 2026 roku.

Zdjęcie: Cadillac
Zdjęcie: Cadillac

Podsumowanie: ostatni promyk nadziei dla miłośników analogowych przyjemności

Cadillac CT5-V Blackwing F1 Collector Series To nie jest samochód, który uratuje świat, zmniejszy emisję CO₂ ani w żaden sposób nie przyczyni się do bardziej zrównoważonej przyszłości. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie – jest duży, ciężki, niepraktyczny, zużywa tyle paliwa, że ekologowie zostaliby pozwani do sądu międzynarodowego, a jego koszt przekracza zarobki wielu ludzi w ciągu dwóch lat.

I właśnie dlatego jest to takie wspaniałe.

W świecie, który staje się coraz bardziej sterylny, cichy i zautomatyzowany, Blackwing w wersji F1 jest ostatni wielki krzyk analogowej motoryzacjiSześć biegów, które trzeba zmieniać ręcznie. Silnik V8, który ktoś zbudował własnymi rękami w Kentucky. Sprężarka, która ryczy, jakby była częścią istoty nadprzyrodzonej. I tylko 26 egzemplarzy, co oznacza, że posiadanie będzie bardziej ekskluzywne niż karta członkowska jakiegoś tajnego klubu w Monako.

Tak, emblematy F1 mogą być trochę przesadzone. Tak, monochromatyczne malowanie jest nudne jak wtorkowe popołudnie. I tak, 685 koni mechanicznych w sedanie z napędem na tylne koła bez automatycznej skrzyni biegów to w zasadzie przepis na szybką jazdę po przeciwległym pasie. Ale kiedy ostatnio mówiliśmy, że samochód… za dużo zabawy?

Cadillac dokonał czegoś, co staje się coraz rzadsze w przypadku serii F1 Collector Series: samochód, który nie chce być rozsądnyI za to należą mu się brawa – nawet jeśli nigdy nie będzie Cię na niego stać, ponieważ wszystkie 26 egzemplarzy prawdopodobnie już zarezerwowano dla kolekcjonerów, którzy mają w garażach więcej Bugatti niż Ty skarpetek w szufladzie.

Z Wami od 2004 roku

od roku 2004 badamy miejskie trendy i codziennie informujemy naszą społeczność obserwujących o najnowszych stylach życia, podróżach, stylu i produktach, które inspirują pasją. Od 2023 roku oferujemy treści w głównych językach świata.