Smartfony stały się jak nowoczesne samochody elektryczne. Wszystkie są piekielnie szybkie, wszystkie mają ogromne ekrany i wszystkie są kompletnie bez charakteru. Przesuwasz się po szkle, naciskasz nieistniejące przyciski i nie czujesz absolutnie nic. Gdzie tu dramatyzm? Gdzie to mechaniczne „klik”, które mówi ci, że właśnie stworzyłeś dzieło sztuki, a nie kolejne selfie na Instagram? Xiaomi 17 Ultra najwyraźniej czytał w moich myślach, kopnął minimalizm w tyłek i przywrócił nam fizykę.
PozycjaRedaktor wykonawczy
Dołączony26 lipca 2013 r
Artykuły4 824
Jan Macarol jest odpowiedzialnym redaktorem wersji drukowanej i internetowej City Magazine Slovenia. Wraz ze swoimi dwoma asystentami stara się oferować czytelnikom najbardziej wyjątkowe i świeże informacje o kulturze miejskiej, nowinkach technologicznych, modzie i wszystkim, czego miejski nomada potrzebuje, aby przetrwać w pędzącym świecie.
Oto nowy Xiaomi Watch 5 – 2026: smartwatch, który pozwala kontrolować świat jednym dotknięciem palca
Powiedzmy sobie szczerze, większość smartwatchy to po prostu upiększone opaski, które powiadamiają Cię, gdy ktoś polubi Twoje zdjęcie na Instagramie, gdy próbujesz prowadzić. Są irytujące, mają krótszy czas pracy baterii niż przeciętny hollywoodzki film i ostatecznie są po prostu czarnymi, bezdusznymi ekranami. Ale Xiaomi właśnie rzuciło branży kłody pod nogi. W nowym Xiaomi Watch 5 nie tylko zaktualizowali procesor, ale także dodali możliwość odczytywania Twoich mięśni. Tak, dobrze przeczytałeś. To już nie tylko zegarek, to przedłużenie Twojego układu nerwowego. I co najważniejsze – wygląda cholernie dobrze.
Większość samochodów elektrycznych ma charyzmę samochodu AGD. Są wydajne, ciche i chronią planetę, ale kiedy wciskasz gaz, czujesz się, jakbyś prowadził bardzo drogi blender ręczny. Nudne. A potem jest Mate Rimac. Mężczyzna, który spojrzał na prawa fizyki, zmarszczył brwi i powiedział: „Nie, dziękuję”. Rimac Nevera R Founder's Edition to nie samochód. To inżynieryjny ekstrawagancja owinięta włóknem węglowym, zaprojektowana wyłącznie po to, by bogaci krzyczeli z przerażenia i zachwytu jednocześnie.
Japoński gigant zegarmistrzowski Seiko po raz kolejny połączył siły z marką Neon Genesis Evangelion, tym razem z okazji 30. rocznicy powstania legendarnej serii. W ramach projektu „RADIO EVA THE 30” firma zaprezentowała model Seiko x Evangelion C038 EVA-01, co stanowi ważny kamień milowy: po raz pierwszy Seiko zaprezentowało zegarek dla nurków, w pełni inspirowany designem mechanizmu EVA Unit-01. Ten zegarek to nie tylko przedmiot kolekcjonerski dla fanów anime, ale także solidne narzędzie, które bazuje na sprawdzonym dziedzictwie Seiko w dziedzinie „prospex”.
Zapomnij o Aspen i St. Moritz; tej zimy modowy kompas kieruje się na wschód. Ronnie Fieg po raz kolejny otworzył swoją skrzynię niespodzianek i we współpracy z Columbia stworzył coś, co zamieni Twój karnet narciarski w bilet VIP na wybieg na wysokości 3000 metrów nad poziomem morza. Jeśli myślałeś, że Twoja stara kurtka narciarska jest wystarczająco dobra, przygotuj się na lekcję stylu. To kolekcja NSE.
Marka PHANTACi Jaya Chou i ikona mody ulicznej UNDEFEATED połączyli siły z Tudor, aby stworzyć „World Time Machine”. To najbardziej ekskluzywny model Black Bay GMT w historii, ale ma jedną zasadniczą wadę dla nas, zwykłych śmiertelników: nie jest na sprzedaż. Przyjrzyjmy się więc – Tudor x PHANTACi x Undefeated.
Marc Márquez w końcu uciszył krytyków w 2025 roku, zdobywając swój siódmy tytuł mistrza klasy premium i udowadniając, że przejście z Hondy na Ducati nie było jedynie kaprysem zdesperowanego geniusza. A ponieważ Włosi nie byliby Włochami, gdyby nie zamieniali każdego zwycięstwa w okazję do opróżnienia kont bankowych superbogaczy, oto replika Ducati Panigale V4 Márquez 2025. Motocykl szybszy niż twój umysł i droższy niż twoja godność.
Japońska mikromarka Kiwame Tokyo prezentuje Iwao Sumi. To zegarek terenowy, który zaciera granicę między narzędziem a sztuką dzięki średnicy 38 mm i fakturze tarczy przypominającej skałę. Z automatycznym mechanizmem Miyota i ceną poniżej 700 dolarów, zegarek ten stanowi poważne wyzwanie dla uznanych europejskich konkurentów.
Jeśli kiedykolwiek utknąłeś w korku i zastanawiałeś się, czy społecznie akceptowalne byłoby przeskoczenie przez betonowe ogrodzenie i zniknięcie na pustkowiu, Jeep stworzył samochód na Twój kryzys wieku średniego. Jeep Gladiator Shadow Ops z 2026 roku to nie tylko naklejka na puszce; to dowód na to, że ktoś w Stellantis naprawdę słucha entuzjastów, którzy od lat krzyczą: „Dajcie nam wyciągarkę, która nie wygląda, jakbym kupił ją na AliExpress!”. To ciężarówka dla tych, którzy wiedzą, że różnica między przygodą a wołaniem o pomoc to tylko kawałek stalowego oplotu.
Muszę przyznać się do czegoś głupiego. Spędziłem ostatnie trzy tygodnie na niemieckim mobile.de. Moje zapytanie było precyzyjne, wręcz chirurgiczne: Land Rover Defender 110, rok produkcji 2021 lub 2022, z magicznym 3-litrowym silnikiem Diesla i przebiegiem około 100 000 kilometrów. Cena docelowa? Gdzieś w okolicach 60 000 euro.
Wybór Słoweńskiego Samochodu Roku to co roku wyjątkowe wydarzenie, coś w rodzaju słoweńskiego Oscara, z tą różnicą, że publiczność jest mniejsza, a catering bardziej domowy. Kiedy spojrzałem na listę pięciu finalistów na rok 2026 – Audi A5, Dacia Bigster, Hyundai Inster, KIA EV3 i Renault 5 – zadałem sobie pytanie: Czy to naprawdę szczyt inżynierii, czy po prostu staliśmy się niebezpiecznie mało wymagający? Oto analiza bez zbędnych ceregieli. Przeszukałem ciemne zakątki internetu, sprawdziłem fakty i powiem to wprost. To rekord, którego importerzy mogą nie drukować i nie oprawiać, ale musicie go przeczytać. A zatem – Słoweński Samochód Roku 2026.
Wszyscy ją mamy – tę niebieską puszkę ukrytą gdzieś w czeluściach łazienkowej szafki, wśród na wpół pustych butelek drogich serum i obietnic wiecznej młodości. Krem Nivea. Ikona. Legenda. Ale jeśli myślisz, że nadaje się tylko do nawilżenia suchych łokci zimą lub na dni, kiedy kończy Ci się „prawdziwy” krem, przygotuj się na poważny kosmetyczny szok. Niebieska puszka to nie tylko krem; to baza alchemii, która zamieni Twoją łazienkę w paryskie laboratorium urody. Zapomnij o skomplikowanych formułach chemicznych, dziś łączymy blask ze składnikami ze spiżarni!











