CAŁKOWICIE nie rozumiemy Elona Muska! Przeciętny obserwator, który buduje swój światopogląd na krzykliwych nagłówkach tabloidów i debatach „ekspertów” w barze, postrzega Elona jako rozpieszczone dziecko z nadmiarem pieniędzy. „Spójrzcie na niego, kupił Twittera, bo się nudził” – mówią. „Zrobił ten brzydki samochód, bo nie ma gustu”. Jeśli tak myślicie, to nie zrozumieliście. I to nie o włos, ale o całą planetę. Zobaczmy – Elon Musk.
PozycjaRedaktor wykonawczy
Dołączony26 lipca 2013 r
Artykuły4 824
Jan Macarol jest odpowiedzialnym redaktorem wersji drukowanej i internetowej City Magazine Slovenia. Wraz ze swoimi dwoma asystentami stara się oferować czytelnikom najbardziej wyjątkowe i świeże informacje o kulturze miejskiej, nowinkach technologicznych, modzie i wszystkim, czego miejski nomada potrzebuje, aby przetrwać w pędzącym świecie.
Podsumowanie: G-SHOCK właśnie zaprezentował swój najnowszy i jak dotąd najbardziej ekstrawagancki zegarek – MRG-B2000KT-3A. Limitowany do 800 egzemplarzy model łączy w sobie starożytną sztukę wyrobu katany z nowoczesną technologią, charakteryzuje się ręcznym grawerunkiem mistrza Kobayashiego Masao, a nawet prawdziwymi szmaragdami. Cena? Zawrotne 8000 dolarów.
Wstęp do świata elektromobilności był kiedyś zarezerwowany dla ekscentrycznych milionerów i entuzjastów technologii, którzy lubili zapach skóry i ciszę. Dziś? Dziś, za 39 990 euro (lub 34 000 euro z dotacją), dostajesz bilet do tego klubu, ale tylnymi drzwiami. Oto nowa Tesla Model Y Standard RWD. Samochód, który stracił nieco ze swojego blasku, stając się „przyjaznym dla ludzi”, ale przy okazji stał się być może najbardziej szczerym produktem Elona Muska. Czy to po prostu Tesla Semi w przebraniu samochodu osobowego, gotowa na 400 000 kilometrów cierpienia, czy też błysk geniuszu? Zapnijcie pasy, bo sprawdzimy, czy da się cieszyć samochodem, który ma na desce rozdzielczej jeansy.
Powiedzmy sobie szczerze, kemping jest romantyczny w teorii. W praktyce często oznacza spanie na pniu drzewa, walkę z komarami o wampirzym apetycie i zapach mokrego psa. Ale jest jeszcze Airstream. To nie kemping. To lądowy odpowiednik lotu prywatnym odrzutowcem. A ich nowy model, Airstream World Traveler 2026, właśnie rozwiązał największy problem amerykańskich przyczep kempingowych – nie są już grube.
Ad Astra: Elon Musk i system szkolnictwa w erze sztucznej inteligencji – czy to koniec „nerdowania”?
Zapomnij o wszystkim, co wiesz o szkole. Zapomnij o dzwonku, który brutalnie przerywa twoje myśli, zapomnij o siedzeniu w kolejkach jak w XIX-wiecznej fabryce, a przede wszystkim – zapomnij o uczeniu się faktów na pamięć. W czasach, gdy telefon ma dostęp do całej ludzkiej wiedzy w ciągu trzech milisekund, klasyczna szkoła stała się niczym faks w dobie internetu. Działa, ale nikt dokładnie nie wie, dlaczego wciąż z niej korzystamy. Elon Musk swoim projektem Ad Astra („Do gwiazd”) pokazał, jak powinien wyglądać „system operacyjny” dla dzieci przyszłości.
Hamilton właśnie odświeżył swoją kultową linię Hamilton Intra-Matic Chronograph H, dodając trzy nowe kolory – Hunter Green, Warm Brown i Matte Blue. Z ręcznym naciągiem, dwoma paskami w pudełku i ceną wolną od kredytu hipotecznego, te chronografy przywrócą romantyzm lat 60. na Twój nadgarstek.
Ford najwyraźniej nie zrozumiał apokaliptycznego przesłania, bo właśnie zaprezentował samochód, który nie tylko pali benzynę, ale wręcz ją pożera z diabolicznym uśmieszkiem. Ford Mustang Dark Horse SC ma wypełnić lukę między „zwykłym” Mustangiem a tym, który kosztuje tyle, co dom.
Powiedzmy sobie szczerze, kampery zawsze były motoryzacyjnym odpowiednikiem krewnego, którego trzeba zaprosić na ślub, ale po cichu liczy się z jego chorobą. To powolne, toporne, białe pudła, które powodują korki na autostradzie i wyglądają, jakby ostatnio zostały zaprojektowane w 1978 roku. Ale Honda, firma, która dała nam najlepsze kosiarki do trawy, silniki Formuły 1 i ten dziwaczny składany skuter Motocompacto, postanowiła, że już wystarczy. Wprowadzili stację bazową Honda. I wiecie co? Po raz pierwszy w życiu chcę podłączyć przyczepę do haka holowniczego.
Twoje cenne logo i ta wychwalana „historia marki”, w którą zainwestowałeś tysiące euro, żeby poczuć się ważnym? Mam złe wieści. Za pięć lat będą one zupełnie nic nie warte. Kiedy sztuczna inteligencja zacznie kupować ludzi, nie będzie szukać drogiej reklamy telewizyjnej w prime-time. Będzie po prostu analizować surowe dane. A jeśli algorytm cię nie widzi, jesteś martwy w biznesie. To jest upadek marek – spowodowany przez algorytm sztucznej inteligencji.
Czy kiedykolwiek obudziłeś się z nieodpartą chęcią przejechania samochodem po wydmie, tylko po to, by uświadomić sobie, że masz rachunek za prąd, a na koncie nie ma miejsca na słowa „Raptor”? Znam to uczucie. Świat off-roadu stał się swego rodzaju modą – wszyscy noszą buty trekkingowe, ale niewielu faktycznie stąpa po błocie. Ale Ford, ten stary amerykański gigant, który dał nam Mustanga i swobodę ruchu, ma rozwiązanie. Nazywa się Ford Bronco RTR 2027. I nie, to nie jest kolejny pakiet naklejek. To poważna sprawa.
W świecie, w którym samochody stały się ciche jak biblioteki i sterylne jak sale operacyjne, Nissan właśnie rzucił cegłę w okno „zrównoważonego rozwoju”. Myśleliśmy, że bitwa jest przegrana. Myśleliśmy, że logo Nismo stanie się po prostu kolejną naklejką na elektrycznym crossoverze. Myliliśmy się. Nissan Fairlady Z Nismo z 2027 roku jest już dostępny i oferuje to, o co my, dziennikarze i entuzjaści, błagaliśmy odkąd ta generacja pojawiła się na drogach – manualną skrzynię biegów. Tak, dobrze przeczytaliście. To nie jest po prostu samochód; to list protestacyjny na kółkach.
Gdyby kosmici mieli dziś wylądować na słonecznej stronie Alp i przyjrzeć się naszemu codziennemu życiu, w raporcie dla Federacji Galaktycznej napisaliby: „To plemię wierzy, że bogactwo powstaje poprzez układanie Knaufów, a szczytem osiągnięć cywilizacyjnych jest dodatek urlopowy”.











