Bentley od stu lat udowadnia, że można wyglądać drogo bez większego wysiłku. Aż nagle ktoś z Crew otworzył szafkę z lakierem – i Supersports zyskał wygląd, który przyprawiłby o dreszcze prawnika specjalizującego się w sprawach dziedzictwa. Co się tak naprawdę stało?
PozycjaRedaktor wykonawczy
Dołączony26 lipca 2013 r
Artykuły5 009
Jan Macarol jest odpowiedzialnym redaktorem wersji drukowanej i internetowej City Magazine Slovenia. Wraz ze swoimi dwoma asystentami stara się oferować czytelnikom najbardziej wyjątkowe i świeże informacje o kulturze miejskiej, nowinkach technologicznych, modzie i wszystkim, czego miejski nomada potrzebuje, aby przetrwać w pędzącym świecie.
Chińczycy wymyślili coś odważnego: SUV z dachem coupé, inteligencja samochodów dwa razy droższych i cena, którą zazwyczaj płacimy za dobrze wyposażone auto miejskie. Nazywa się XPeng L03. I nie, to nie literówka w przypadku Tesli – choć Tesla mogłaby sobie tego życzyć.
Ferrari odpowiedziało na modlitwy purystów i przywróciło manualną skrzynię biegów do swojego flagowego modelu. Poznajcie nowe Ferrari 12Cilindri Manuale, wyposażone w trzy pedały i kultową, otwartą dźwignię zmiany biegów. Uważajcie jednak, za tym analogowym romansem kryje się najnowocześniejsza technologia cyfrowa, która zmieni wszystko, co myśleliście o prowadzeniu supersamochodu.
BMW sprzedaje niemal ten sam przepis od dwudziestu siedmiu lat. Teraz X5 ma wersję plug-in (nowe BMW iX5), akumulator o pojemności 141 kWh i zasięg, który zawstydza niejedną limuzynę. Ale za każdą imponującą liczbą kryje się inna, która wzbudza zdziwienie. Zwłaszcza ta na wadze.
W świecie, w którym samochody elektryczne kosztują więcej niż nieruchomości i mają więcej ekranów niż NASA, Slate, wspierany przez Jeffa Bezosa, stworzył coś radykalnego. Poznajcie Blank Slate – elektrycznego pickupa, który ponownie stawia mechaników w centrum uwagi.
Czechy zrobiły coś, czego już prawie się po nich nie spodziewaliśmy: zbudowały samochód, który każe się zatrzymać i wpatrywać nieco za długo. Peaq to największa jak dotąd Skoda, pierwszy siedmiomiejscowy elektryczny flagowiec marki – i najładniejszy kawałek blachy, jaki Mladá Boleslav kiedykolwiek wysłała w świat.
Chiński rodzinny SUV, który plasuje się na granicy klasy wyższej rozmiarem i o dwie klasy wyżej cenowo pod względem wyposażenia. Byliśmy na międzynarodowej premierze – i po dwóch minutach za kierownicą nasza pierwsza myśl brzmiała: „Ech, nasz ma problem”. A więc – test Omody 7.
Słowenia po raz kolejny pomyliła dotacje do samochodów elektrycznych. Najtańszy model kosztuje teraz rekordowe 7800 euro, podczas gdy droższe modele powoli się zamykają. I właśnie tutaj Tesla podjęła działanie, które może przynieść spore oszczędności – jeśli się długo nie zastanowisz. A więc – dotacje do samochodów elektrycznych.
W naszych długich rozmowach o samochodach przyzwyczailiśmy się do tego, że pojazd obiecuje wiele, a stacja ładowania pokazuje brutalną prawdę. Tym razem, po raz pierwszy, jest odwrotnie. Ten samochód przyjął całe oferowane 350 kilowatów mocy i stale je utrzymywał, przez co stacja ładowania dosłownie pierwsza się poddała. Za prawie 80 000 euro kupujący otrzymuje coś znacznie cenniejszego niż sam akumulator. I właśnie w tej cenie pojawia się pytanie, które wywraca cały test do góry nogami. A mianowicie – test wydajności XPeng G9.
Czy kombi umierają? Nie za moich czasów, twierdzi Audi. Oto nowe A6 Allroad, które po raz pierwszy otrzymało prawdziwe, szerokie boki, dzięki którym wygląda, jakby dopiero co wyszło z siłowni. Zapomnijcie o suchych, plastikowych wykończeniach; ten samochód to idealne lekarstwo na epidemię nudnych SUV-ów i wnosi na drogę inteligentną wolność.
Na rynku pojazdów elektrycznych pojawił się nowy, poważny gracz. XPeng G6 Performance oferuje architekturę 800 V, szczytową moc ładowania 451 kW i obietnicę pełnego naładowania akumulatora w zaledwie dwanaście minut. Z mocą 480 KM i europejskim montażem w sąsiednim Grazu, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla udziału rynkowego Tesli Model Y. Pomimo wyjątkowych specyfikacji na papierze i agresywnej polityki cenowej, test praktyczny pokazuje, że sama przewaga technologiczna nie gwarantuje doskonałych właściwości jezdnych.
Jedenaście lat. Tyle czasu największy rodzinny SUV Audi spokojnie sunie przez życie, niczym emeryt z dobrą emeryturą. Teraz powraca trzecia generacja – i tym razem nie chodzi tylko o nowy przód i nowe kolory. Chodzi o silnik V8, który znów warczy, i deskę rozdzielczą, która ewidentnie dorastała w Chinach.










