Podsumowanie: Seiko udowadnia, że zegarek nurkowy nie musi być nudnym kawałkiem stali, prezentując model Seiko Prospex LX GMT SNR058. Wyposażony w technologię Spring Drive, tytanową kopertę i tarczę naśladującą północnoamerykańską mgłę, ten specjalny zegarek zaciera granicę między narzędziem a sztuką. To nie jest zegarek dla każdego, ale dla tych, którzy rozumieją, co oznacza prawdziwe japońskie rzemiosło.
PozycjaRedaktor wykonawczy
Dołączony26 lipca 2013 r
Artykuły4 774
Jan Macarol jest odpowiedzialnym redaktorem wersji drukowanej i internetowej City Magazine Slovenia. Wraz ze swoimi dwoma asystentami stara się oferować czytelnikom najbardziej wyjątkowe i świeże informacje o kulturze miejskiej, nowinkach technologicznych, modzie i wszystkim, czego miejski nomada potrzebuje, aby przetrwać w pędzącym świecie.
Podsumowanie: Kalifornijski jubiler Topper i szwajcarski gigant zegarmistrzowski Zenith połączyli siły, aby stworzyć zegarek, który dosłownie naśladuje naturalny blask oceanu. Wyprodukowano zaledwie 50 egzemplarzy i kosztuje ponad 12 000 dolarów. To zegarek dla nurków, który łączy w sobie wysoką częstotliwość El Primero z estetyką morskich głębin. To Zenith Defy Extreme Diver.
Bądźmy szczerzy. Większość osób, które decydują się na „odrestaurowanie” samochodu, robi to, ponieważ rdza zżarła progi lub ponieważ silnik brzmi jak młynek do kawy z gwoździami wbitymi w niego. Ale w świecie ultrabogaczy, gdzie Porsche Carrera GT Sonderwunsch jest świętym Graalem analogowej motoryzacji, słowo „odrestaurować” oznacza coś zupełnie innego. Oznacza to wzięcie czegoś, co już jest idealne, i rozebranie go do najpotrzebniejszych elementów, tylko po to, by marzenie o czerwono-białej karoserii stało się rzeczywistością. Victor Gómez z Portoryko właśnie to zrobił – a efekt jest tak dobry, że nawet Mona Lisa wyglądałaby jak szybki szkic na serwetce. Oto Porsche Carrera GT Sonderwunsch.
Zapomnij o przeciętnych selfie i drogich rozszerzeniach pamięci. Dockcase Selfix rewolucjonizuje rynek dzięki tylnemu wyświetlaczowi AMOLED i gniazdu na kartę microSD, które wprost igra z cenami pamięci Apple.
Wszyscy znamy ten moment. Świąteczne przyjęcie, na którym ciocia każe ci założyć ten dzianinowy sweter z reniferem i czerwonym filcowym nosem. Wstyd jest ogromny, godność zerowa, ale gdzieś głęboko w środku czujesz ciepło – i nie tylko dlatego, że poliester jest łatwopalny. Teraz wyobraź sobie, że nakładasz ten sam „wstyd” na najbardziej męski pojazd, jaki kiedykolwiek wyjechał z Detroit czy Toledo. Mówię o kamizelce kuloodpornej Mek Magnet „Ugly Sweater”. To nie tylko naklejka. To żywica balistyczna, która zamienia twojego Jeepa Wranglera lub Forda Bronco w świąteczną paradę, a jednocześnie chroni go, gdy postanowisz strącić choinkę własnym zderzakiem. Zobaczmy – Mek Magnet.
Mercedes-Benz Unimog to legenda. Ale zazwyczaj pachnie olejem, błotem i ciężką pracą fizyczną. Tym razem jednak Stuttgart postanowił założyć na niego smoking, wysłać na siłownię i ozdobić wnętrze skórą, która jest prawdopodobnie bardziej miękka niż kanapa w domu. To Unimog, który nie służy do orania pól, ale do demonstrowania dominacji przed kasynem w Monte Carlo.
Jeśli myślisz, że projektanci samochodów to po prostu cisi artyści w czarnych garniturach, kreślący linie w piwnicy, to się mylisz. Przynajmniej nie w przypadku Gordena Wagenera. Był gwiazdą rocka. Człowiekiem, który zdjął czapkę Mercedesa i założył okulary przeciwsłoneczne. Ale 31 stycznia 2026 roku ta era dobiega końca. Po 28 latach i niezliczonych zadrapaniach na glinianej nawierzchni (i prawdopodobnie na ego konkurentów), Gorden Wagener opuszcza Stuttgart.
W ostatnich miesiącach Jaguar zrobił wszystko, co w jego mocy, żebyśmy go znienawidzili. Z dziwacznymi logotypami, kampaniami reklamowymi przypominającymi pokaz mody dla kosmitów i obietnicą, że „niczego nie będzie kopiował”. Zanim jednak skreślimy tę brytyjską ikonę jako ofiarę własnego marketingu, zatrzymajmy się na chwilę. Pod całym tym „przebudzonym” blichtrem kryje się potwór. Trzysilnikowy potwór, który rozniesie asfalt szybciej, niż internet zdziera nerwy purystów. To Jaguar Type 00.
Grupa B to Dziki Zachód sportów motorowych – za dużo mocy, za dużo siły i za mało barier bezpieczeństwa. Autodromo i Mobil 1 uchwyciły tę niebezpieczną, ale złotą erę w 39-milimetrowej tytanowej kopercie. Poznajcie Autodromo x Mobil 1 Grupa B Pegasus Edition. Ale nie szukajcie długo, bo dostępnych jest tylko 70 sztuk.
Powiedzmy sobie szczerze, Twój osobisty lekarz nie ma czasu. Ma dla Ciebie siedem minut, z czego pięć spędza pisząc na komputerze z systemem Windows XP, a pozostałe dwie udając, że interesuje się, dlaczego boli Cię dolna część pleców. A co, gdybyś miał lekarza, który miałby mnóstwo czasu, przeczytał całą literaturę medyczną od czasów Hipokratesa i nie grałby w golfa w środy? Dzisiaj zamienimy ChatGPT lub Gemini w Twojego osobistego doradcę medycznego – Doctor ChatGPT.
Moi drodzy romantycy benzyny, miłośnicy manualnych skrzyń biegów i ci, którzy wciąż twierdzą, że „elektronika w samochodzie po prostu umiera” – mam złe wieści. Podczas gdy w 2025 roku wciąż debatowaliście nad przyszłością diesla (spoiler: nie ma), świat poszedł do przodu. I nie tylko ruszył – skoczył. Doniesienia ze Stanów Zjednoczonych o najnowszej aktualizacji Tesla FSD v14 (Supervised) to nie tylko nowiny techniczne. To nekrolog jazdy, jaką znaliśmy. A jeśli myślicie, że przesadzam, prawdopodobnie nadal używacie Nokii 3310.
Wyobraź sobie, że biegniesz sprintem na 100 metrów z Usainem Boltem. On jest już na 90. metrze, jego mięśnie pracują perfekcyjnie, a technika jest nienaganna. Jesteś gdzieś na 60. metrze, dyszysz, masz rozwiązane sznurowadła i ściśniętą klatkę piersiową. I co robisz? Zamiast zacisnąć zęby i przyspieszyć, zatrzymujesz się, wołasz sędziów i żądasz przesunięcia linii mety na 150 metrów, mówiąc, że to pomoże ci złapać rytm.










