Trzy liczby, które zmieniają wszystko: 605 koni mechanicznych, 4,9 sekundy do setki, 44 990 euro. Chińska Omoda 9 trafia do Europy z ambicjami, które pięć lat temu uznano by za absurdalne – ale dziś niemieccy inżynierowie budzą się w nocy zlani zimnym potem. Zobaczmy więc, czy to się sprawdzi.
Jeśli myślałeś, że tak Omod 9 Kolejny przyjazny, anemiczny rodzinny SUV do przewożenia szkolnych toreb, jesteś w takim samym błędzie, jak ktoś, kto kupuje wegańską kiełbaskę na stacji benzynowej, oczekując wykwintnej przyjemności. To maszyna, która chce straszyć twoich sąsiadów BMW, jednocześnie rozpieszczając twój tyłek masażem i chłodzeniem.
Od kopii Fiata do globalnej dominacji
Marka Chery stojąca za prestiżową linią Omod, rozpoczęła produkcję samochodów w latach 90., które wyglądają, jakby ktoś narysował je z pamięci starego Seata Toledo – po nieprzespanej nocy. Dziś jest czwartym co do wielkości producentem w Chinach i sprzedaje więcej samochodów niż Skoda i Peugeot razem wzięte.
Omod 9 to ich luksusowa limuzyna „klasy podstawowej” na kołach, która wjeżdża do Europy z jasną ambicją – wytrącić kluczyki z rąk niemieckich marek, które są za drogie. I po kilku dniach za kierownicą mogę powiedzieć, że ten plan… to działa.
Nadwyżka inżynieryjna: 445 kW (605 KM) czystej mocy
Całkowita moc systemu jest niesamowita 445 kW (605 KM / 605 KM)Układ napędowy łączy 1,5-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy z trzema silnikami elektrycznymi – dwoma z przodu i jednym z tyłu – tworząc inteligentny napęd na wszystkie koła. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h (0–62 mph) osiągane jest w 4,9 sekundy, a trzybiegowa hybrydowa skrzynia biegów 3DHT automatycznie rozdziela moc pomiędzy jazdę miejską, autostradową i sportową.
Skąd wzięło się 605 koni?
Silnik benzynowy w większości przypadków działa jako generator dla akumulatora i silników elektrycznych. Jednak po wciśnięciu pedału gazu do końca, jest on mechanicznie połączony bezpośrednio z kołami za pośrednictwem przekładni 3DHT. W tym momencie moc silnika benzynowego i wszystkich trzech silników elektrycznych sumuje się w brutalny sposób. 605 KM.
„W jednym samochodzie hybrydowym o niskim zużyciu paliwa i rakietą drogową – wreszcie”.
Z Kranja do Jezerska
Urodziłem się w Kranju, dorastałem w cieniu Alp Kamnickich i znam te zakręty do Jezerska tak dobrze, że mogę je przejechać z zamkniętymi oczami (czego oczywiście NIGDY nie robię, panie policjancie). Kiedy przyprowadziła mnie do drzwi Chińska maszyna o mocy 605 koni mechanicznych, decyzja była oczywista – Jezersko, natychmiast.



Charakterystyka jazdy: Test górski bez dyszenia
Te kilka zapamiętanych zwrotów to Omod Działało bez zarzutu. I mówię to całkiem poważnie, bo to SUV, który waży ponad dwie tony i nie powinien tańczyć po serpentynach. A jednak tańczy.
Podwozie pewnie i przewidywalnie trzyma się drogi. Napęd na cztery koła rozdziela moc w taki sposób, że podczas pokonywania zakrętów nie czujesz, że walczysz z grawitacją, a przyspieszenie na wyjściu z zakrętu jest czymś, czego nie da się nie poczuć. wywołać uśmiech – cichy, bez dramatów, ale z kopem w plecy, jakiego można oczekiwać od 605 koni mechanicznych. Adaptacyjne podwozie robi swoje, przechyły nadwozia są obecne, ale do opanowania, a hamulce – niespodzianka! mają świetne uczucie i nie ustępują pierwszeństwa nawet po kilku kolejnych manewrach hamowania na ostrych zakrętach.
Ale kiedy przełączyłem się na Tryb sportowy, wydarzyło się coś nieoczekiwanego: silnik uruchomiony. I wydawał ten głośny – nieprzerwany – dźwięk – elektryczności. W samochodzie, który był praktycznie cichy, niemal bezgłośny, czterocylindrowy silnik benzynowy nagle ryknął, jakby obudził się po długim śnie i uświadomił sobie, że trzyma w ręku gaśnicę. Nie było to nieprzyjemne, ale kontrast był tak silny, że zaczynałeś się zastanawiać, czy jesteś w tym samym samochodzie co pięć minut temu.
„Omoda 9 nie jest maszyną do pobijania rekordów na Mala Planina – ale jest zaskakująco sprawnym partnerem, gdy jeździsz nią po domowych zakrętach.”

Autostrada: To tutaj Omoda 9 oddycha najswobodniej
Rzeczywiste środowisko Omode 9 to autostradaPierwsze 140 kilometrów w kierunku Grado przejechałem w niemal całkowitej ciszy – podwójne szyby Robi dobrą robotę, szum wiatru jest minimalny, hałas opon ledwo słyszalny. Jeśli zamkniesz oczy (czego i tak NIE robisz), możesz pomyśleć, że siedzisz w Mercedesie Klasy S. Tyle że zapłaciłeś ćwiartkę.
Przy prędkości 130 km/h Omoda 9 nie sapie, nie trzęsie się, nie sygnalizuje, że pora na kawę – przynajmniej jeśli nie ziewasz. To jak luksusowy statek, który bez emocji przewozi cię z punktu A do punktu B – co jest zresztą największym komplementem w tej klasie. Adaptacyjne podwozie amortyzuje wstrząsy, jakby było wykonane z miękkiej gumy.

Zapach nowego samochodu: mój osobisty kryptonit
Muszę być tutaj szczery – Denerwował mnie zapach nowego samochodu.Nie jest to przyjemny zapach „nowej skóry i plastiku”, ale specyficzny, rozpoznawalny zapach, którego nie wyczuwam tak mocno w europejskich samochodach.
I to jest mój problemMam konkretny problem – pamiętam zapach każdego samochodu, tak jak sommelier pamięta wino. W modelu Omod 9 zainstalowany jest standardowy system. Do perfumeria kabinowa z trzema różnymi zapachami, co robi ogromną różnicę – możesz dostosować go do swojego gustu. Przeciętny klient prawdopodobnie nawet nie wyczuje zapachu, który i tak zniknie po kilku tygodniach. Wspominam o tym, ponieważ szczerość wobec klienta jest ważniejsza niż marketing.
Infotainment: Daleko od ideału, daleko od zła
System rozrywki i informacji nie najlepszy na świecie, ale daleki od złego. Są dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala i wyświetlacz przezierny. Wbudowana jest nawigacja satelitarna, Apple CarPlay i Android Auto ale działają bezprzewodowo, który jest teraz obowiązkowy. Kilka rzeczy jest nie tak – na przykład zbyt duża liczba menu i podmenu – kilka rzeczy zostało trzeba się przyzwyczaić, ale większość tej logiki jest całkowicie zrozumiała.
System dźwiękowy jest również naprawdę dobry. Marka Sony System 14 głośników (w tym te wbudowane w zagłówek fotela kierowcy) jest przy okazji Powód, dla którego nie spieszysz się, żeby wrócić do domu samochodem – dźwięk jest bogaty, głęboki i całkowicie wypełnia kabinę.
Ciekawostką jest, że w systemie znajdują się również: Kamera DVR / kamera samochodowa, jeśli włożysz kartę pamięci. W konkurencyjnych modelach za dwa tysiące dolarów, to jest to dodatkowy atut. Ale tutaj to standard. Kropka nad „i”.
Systemy ADAS: wyrafinowane, a nie męczące
Oto Omoda 9 pozytywnie zaskoczonySystemy ADAS są dość zaawansowane i niezbyt męczące – w przypadku wielu konkurentów (w tym niektórych niemieckich samochodów premium) masz wrażenie, że samochód kłóci się z Tobą przez całą jazdę. Nie w przypadku Omody 9. Nie byłem zbyt „płynny” w kwestii interwencji.
Utrzymanie pasa ruchu nie „walczy” z kierownicą, adaptacyjny tempomat działa płynnie i przewidywalnie, a ostrzeżenia są rozsądne, a nie histeryczne. Co to jest? najważniejsze – możesz łatwo wyłączyć pewne rzeczy za pomocą przesuń w dół gest na ekranie i szybki wybór. Ostrzeżenie o ograniczeniu prędkości wyłącza się jednym dotknięciem i jest tak sprytnie rozwiązane, że czasami W ogóle go nie wyłączyłem.A to już dużo powiedziane od kogoś, kto zazwyczaj wyłącza go w ciągu pierwszych trzech sekund jazdy.
„Słuchaj kierowcy, a nie regulatora – wrażliwość, którą Europejczycy tracą”.
Wymiary: Olbrzym z trąbą, która nie zna granic
Omoda 9 miar 4820 mm długości (prawie pięć metrów) i rozstawem osi 2820 mm – więcej miejsca na nogi niż w wielu sedanach biznesowych. Bagażnik oferuje 660 litrów, a po złożeniu siedzeń zwiększa się do 1800 litrówWspółczynnik oporu powietrza wynosi 0,308, co jest wartością doskonałą dla SUV-a tych rozmiarów.
Dla porównania, Omoda 9 jest dłuższa niż Skoda Kodiaq i oferuje więcej miejsca na bagaż niż BMW X5 czy Mercedes-Benz GLE. To SUV, który wykorzystuje wymiary nie tylko dla ozdoby, ale i dla rzeczywistej użyteczności.
Tylne siedzenie jest, nawiasem mówiąc ogromny. Prawdziwe wrażenie limuzyny. Nie tylko podgrzewane, ale także chłodzone tylne siedzenia – coś, czego zazwyczaj szukasz w Mercedesie Klasy S, a nie chińskim SUV-ie za 45 tysięcy.


5-gwiazdkowa swoboda i bezpieczeństwo elektryczne
Oficjalnie podano zasięg wyłącznie na energii elektrycznej 145 kilometrów (90 mil)i całkowita autonomia wzrasta do 1100 km (683 mil)Pojemność baterii 34 kWh (chemia NMC – nikiel, mangan, kobalt) obsługuje szybkie ładowanie prądem stałym do 70 kW jako ładowanie prądem zmiennym do 7 kWRealistyczny: 100 km jazdy wyłącznie na napędzie elektrycznym bez wysiłku.
Zapomnij o obawach dotyczących zasięgu – dzięki Omodzie 9 możesz dojechać z Lublany do Berlina, nie zatrzymując się ani razu na stacji benzynowej.
Bezpieczeństwo: Celem Omoda 9 jest 5 gwiazdek Euro NCAP i jest wyposażony w najnowocześniejszą technologię ADAS – automatyczne hamowanie, utrzymywanie pasa ruchu, adaptacyjny tempomat i klatkę bezpieczeństwa z wytrzymałej stali. Chińczycy zrozumieli – w Europie bezpieczeństwo to nie dodatek, to bilet.
Wnętrze: Sony, masaż i prowokująca czerwona skóra
Dominują dwa zakrzywione ekrany, System Sony 14-głośnikowy (w tym głośniki w poduszce) jest gwiazdą pokazu. Dla odważnych jest czerwona tapicerka, tak prowokacyjne, że prawdopodobnie zostałoby zakazane w niektórych bardziej konserwatywnych miastach.


Dodajmy masaż, podgrzewane i wentylowane przednie fotele, funkcja pamięci po stronie kierowcy dach panoramiczny, bezprzewodowe ładowanie telefonu z chłodzeniem (myślę, że 50 W) i oświetlenie otoczenia. Wszędzie tam, gdzie ma być plastik, jest miękka gumowana powierzchnia. Zachęcający.
Cena i gwarancja: chiński atut
605 koni mechanicznych, masaż, 145 km zasięgu na napędzie elektrycznym, przyspieszenie supersamochodu – za 44 990 euro. Plus 7-letnia gwarancjaponieważ Chińczycy wiedzą, że jesteś sceptyczny.
W tej cenie dostajesz solidnie wyposażone felgi i być może prawdziwą skórzaną kierownicę od niemieckiej konkurencji. Prawdziwa tragedia jak na europejską klasę samochodów.


Wnioski: Moja (nieocenzurowana) opinia
Po teście z Kranja do Jezerska i z powrotem autostradą Mogę z czystym sumieniem powiedzieć: specyfikacja nie jest marketingowym kłamstwem. Na górskiej drodze potrafi być zaskakująco mocny, na autostradzie jest tak komfortowy, że zapominasz, gdzie jesteś, a w mieście jest cichy i elegancki. Wady? Nieco głośny silnik w trybie Sport, specyficzny zapach nowej kabiny (mój osobisty problem), pokrętło głośności ustawione nieco za wysoko i nieco rozciągnięty system multimedialny – ale to wszystko nie skłoni Cię do zadzwonienia do dealera, który sprzedał Ci samochód.
605 koni za 45 tysięcy to absurd. Jeśli dodamy do tego „dziwaczną” długą gwarancję – 7 lat – 150 000 kilometrów, to jest to Omod 9 Najlepszy samochód na świecie? Nie. Czy Porsche zadrży? Nie dzisiaj. Czy marketing BMW będzie miał trudny rok w 2026 roku? Prawie na pewno.
W świecie, w którym kawa w centrum europejskiego miasta kosztuje pięć euro, jest Omoda 9 odświeżający dowód na to, że można kupić ogromny samochód za rozsądne pieniądzeNiemiecka klasa premium niedawno 15 lat zachowania, jakby klienci zapomnieli o liczeniu. Chińczycy przyszli z kalkulatorem – i uprzejmie przypomnieli im, że matematyka nadal działa.
„Jeśli nie przeszkadza ci, że sąsiad nie potrafi wymówić nazwy twojego samochodu, to ty będziesz się śmiał ostatni – zostawiając go na autostradzie w chmurze kurzu i w całkowitej ciszy hybrydy”.
A kiedy za pięć lat twój sąsiad będzie wymawiał „Omoda” tak płynnie jak „Audi”, będzie już za późno. Mądrzy nabywcy będą wtedy mieli inny model – z jeszcze lepszym wyposażeniem i jeszcze niższą ceną. Chińska rewolucja na europejskich drogach już się rozpoczęła. I zaczęła się od 44 990 euro.





